Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 10 lipca 2010 Kategoria Niemcy

Upalna sobota.

Znowu dałem się namówić Lukasowi na wypad do Niemiec, a konkretnie chodziło mu o jeziora. W Blankensee byliśmy przed 10:00 a teren wokół miejscowego jeziora był już dokładnie wypełniony pojazdami , w dużej części z rejestracją polską - na trawniku przy jeziorze zbyt tłumnie, by tu było można spokojnie spędzić czas. Pojechaliśmy nad Kutzowsee ale i tu było bardzo podobnie, więc chcąc, nie chcąc udaliśmy się do Loecknitz na drobne zakupy, skąd wróciliśmy do domów przez Blankensee, Buk itd. Wbrew alarmistycznym ostrzeżeniom wysokie temperatury specjalnie nam nie dokuczały mimo, że wcześniej zaliczyłem dość bolesną wywrotkę na asfalt przez nieostrożną jazdę partnera.
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Od centrum Szczecina po Jasienicę.

Wysoka temperatura nie wpływa na długość moich wycieczek. A dziś z konieczności musiałem wpaść do centrum miasta, by potem pojechać lasem do dzielnicy ( i jeziora) o nazwie Głębokie a potem Tanowo, Tatynia, Jasienica, Trzeszczyn, znowu Tanowo i przez Głębokie, a potem las do domu.

Obrazek rodzinny.
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z Lukasem.

Najpierw na cmentarz a potem runda z Lukasem a konkretnie przejazd "pętlą sławszowską" i była to bardzo sympatyczna wycieczka. Mój kolega wykąpał się w jeziorze bartoszewskim.
Środa, 7 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Relaksowy spacer po lesie.

To był dzień relaksu, więc ograniczyłem się do paru rundek po Lasie Arkońskim.
Wtorek, 6 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po nocnym deszczu.

Wyraźnie się ochłodziło po nocnym deszczu. Dzisiejsza trasa to Leśno Górne - Police - Przęsocin - lasem pod bocianie gniazdo w dzielnicy Warszewo a stamtąd bocznymi ulicami wylądowałem na ulicy Chopina, potem Arkońska i wreszcie dom.

A to jest bocianie gniazdo na Warszewie, które można podglądać przez internet.
Poniedziałek, 5 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Uff jak gorąco.

Chyba lada dzień zmieni się pogoda - dziś było ciągle około 30 stopni, trochę mniej słońca a więcej chmur. Dojechałem do Pilchowa skąd przez las wróciłem na Głębokie, a potem do domu.

Na zdjęciu fragment plantacji borówki pod Pilchowem.
Niedziela, 4 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Upalnie.

Wysokie temperatury mi nie przeszkadzają, gorzej z oponami, ale o tym na końcu wpisu.Dziś trasa była podobna do wczorajszej, z tym że po przejechaniu Gumieniec nie pojechałem przez Rondo Hakena ale ulicą Radomską dotarłem do Cukrowej, potem Rajkowo, Ostoja, Przylep, Stobno, Dołuje, Lubieszyn i rozkopaną ulicą Graniczną do Dobrej. Obawiam się, że prace na tej ulicy nie zakończą się w planowanym terminie, czyli do końca września. Z Dobrej dojechałem do Wołczkowa i tu się zaczęły kłopoty z dętką w tylnym kole (a jakże by inaczej). Wczoraj było analogicznie, także po przejechaniu ca 30 km. Wczoraj jednak w domu dętkę mocno napompowałem i po zanurzeniu w wodzie nie było żadnych nieszczelności. Może przejechane kilometry plus wysoka temperatura powodują w lichej jakości dętce jakieś rozszczelnienia ? W drodze powrotnej do domu mocno dopompowałem tylne koło i po czterech godzinach pobytu w domu nie ma ubytku powietrza. Dotąd, a jeżdżę wiele lat, nigdy nie miałem tego typu kłopotów. Może to chińska produkcja ale tego nie sprawdzałem ?
Sobota, 3 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Karwowo - Smolęcin.

Na rowerze, przy lekkim wietrze upał znosi się bardzo dobrze.Kiedy już wydostałem się z Ronda Hakena, to potem miałem w większości zupełnie puste drogi. Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Barnisław - Warnik - Bobolin - Stobno Małe - Dołuje - Skarbimierzyce (tu już był ostry ruch samochodowy)- Mierzyn - Gumieńce - Turzyn i dom. Uff !

Bloki Osiedla Reda.

Bociany z miejscowości Smolęcin.
Piątek, 2 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Dom - Tanowo - Tatynia - Tanowo - Dom.

Nadal bez deszczu a do tego bardzo ciepło, więc zrobiłem sobie spacer do Tatyni.
Czwartek, 1 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Rondo Hakena.

Te trzydzieści parę kilometrów to moja dzienna "porcja" i tylko czasami jest parę kilometrów in plus, a czasem in minus. Tradycyjna już trasa, bo przez cmentarz do Ronda Hakena a potem Warzymice, Będargowo, Dołuje, Redlica, Bezrzecze, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu. Nuda, nuda, nuda ale akurat nie dla mnie. Sprawdziłem o 18:00 w statystykach ilu bikerów dziś jeździło i okazuje się, że niezbyt wielu, ciut - ciut ponad 110. Sprawdzę jutro rano, przez ciekawość.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl