Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 12 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z Łukaszem do Polic.

Znakomita pogoda - Łukasz sam się zaprosił na wspólny wyjazd jako, że miał wolny dzień w pracy. Pojechaliśmy przez Leśno Górne do Polic, powrót przez Trzeszczyn i Tanowo.
Sobota, 11 września 2010 Kategoria Niemcy

Powrót lata.

Korzystając z pięknej pogody zrobiłem sobie wycieczkę przez Krzekowo (dzielnica Szczecina), Skarbimierzyce, Dołuje, Lubieszyn do Loecknitz - drobne zakupy w Rewe a potem przez Rothenklempenow, Grunhof, Pampow, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo do Lasku Arkońskiego, skąd do domu.

Dojazd do Rothenklempenow - w przygranicznych miejscowościach prawie nie widać ludności.

Na szosach także nikły ruch samochodów i dlatego chętnie tam jeżdżę. Na zdjęciu droga do Grunhof.

Na zdjęciu dorodne kanie. Po niemieckiej stronie przy leśnych alejkach widać dziś było sporo aut ze Szczecina, to zbieracze grzybów. Te kanie widać nie wzbudziły zainteresowania z ich strony, nie dziwię się, bo są podobne do grzybów trujących.

Na zdjęciu wybieg dla zwierząt w Blankensee - widać lama bardzo się zmęczyła i drzemie.
Piątek, 10 września 2010 Kategoria Po mieście.

Po deszczowym dniu przerwy.

Wczoraj cały dzień padał deszcz, więc nigdzie nie wyjeżdżałem z domu a dziś krótka przejażdżka od Gumieniec po Głębokie.
Środa, 8 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Dwie wycieczki.

Rano przejechałem pętlę sławoszewską z małą modyfikacją, bo po minięciu Grzepnicy skręciłem w alejkę leśną, na lewo od marniejących kortów tenisowych i jadąc lasem dojechałem u wylotu ulicy Zielonej w Wołczkowie. Po południu pokręciłem się po Lasku Arkońskim, bo pogoda była wyborna.

Widok spod miejscowości Dobra.
Wtorek, 7 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z Łukaszem do Auchan.

Dość niespodziewanie dziś pojechałem w towarzystwie Łukasza przez Głębokie, Wołczkowo, Bezrzecze, gdzie to nie ja, lecz mój partner miał awarię dętki w przednim kole. W drodze do Redlicy znaleźliśmy spore kałuże wody, więc szybko znaleźliśmy dziurę w dętce, zakleiliśmy ją i pojechaliśmy przez Dołuje, Stobno, Ostoję, Rajkowo do hipermarketu Auchan. Powrót przez Gumieńce do domu. Trochę wiało ale obyło się bez deszczu.
Poniedziałek, 6 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wymiana dętki i opony.

Dziś usunąłem skutki wczorajszej awarii i przednie koło jest już w pełni sprawne. Dla relaksu przejechałem pętlę sławoszewską z małą modyfikacją, bo z Pilichowa dojechałem do Bartoszewa lasem, by uniknąć wyziewów z samochodów. Po zimnej nocy i chłodnym poranku w dzień było słonecznie i ciepło.
Niedziela, 5 września 2010 Kategoria Niemcy

Zgodnie z prawami Murphe'go.

Przy doskonałej pogodzie pojechałem przez Pilchowo, Tanowo, Tatynię, Jasienicę do Trzebieży, gdzie przypomniałem sobie, że wyjątkowo nie mam ze sobą zapasowej dętki, co mnie zaczęło niepokoić. Dojechałem jednak do Nowego Warpna a następnie leśną alejką do Rieth =- wreszcie znalazłem właściwą drogę do tej małej, uroczej miejscowości. Z Rieth szlakiem wytyczonym trasą byłej kolejki wąskotorowej dojechałem z problemami do Hintersee. Potem Glashutte, Grunhof (nazwy miejscowości piszę bez umlautów) Pampow, by wreszcie dotrzeć do granicznego przejścia w Blankensee. Ledwo wjechałem na teren Polski a tu w przednim kole zabrakło powietrza. Sprawdziło się prawo Murphe'go, że co miało się nie wydarzyć, wydarzyło się i odtąd 17 km do domu jechałem na flaku w przednim kole.

Osiedle w Trzebieży, kiedyś przeznaczone dla pracowników Lasów Państwowych.


Spóźniłem się na tę wspólną imprezę niemiecko - polską. Wyżej zadbany obiekt w Rieth, gdzie w końcu udało mi się dotrzeć od strony Nowego Warpna.
Sobota, 4 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Karwowo, Smolęcin itd.

Co prawda "skoro świt" padał deszcz ale potem pogoda z godziny, na godzinę poprawiała się.
Kiedy pod Karwowem robiłem zdjęcia ptakom na drutach pogoda jeszcze nie była pewna.

Ale po godzinie trzynastej było ciepło i słonecznie a chmury wyglądały atrakcyjnie - vide zdjęcie wykonane pod lasem.
Piątek, 3 września 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Kolejna pętla sławoszewska.

Nadal wieje z północnego zachodu ale bez deszczu, więc zrobiłem sobie wycieczkę ulubioną pętlą. Z przyjemnością obserwuję prace nad budową ścieżek rowerowych do Tanowa, ale i Bartoszewa.
URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
Ten sam kot, co wczoraj.
Czwartek, 2 września 2010 Kategoria Po mieście.

Dziwne lenistwo.

Sam nie wiem dlaczego ogarnęło mnie lenistwo i za nic nie chce mi się gdzieś dalej pojechać. Może to przez pogodę, bo dzień, w dzień są zapowiadane deszcze i co gorsze te prognozy często się sprawdzają. Jazda w deszczu nie sprawia mi jednak szczególnej satysfakcji. Dziś zrobiłem parę rundek po leśnych alejkach a zmokłem dopiero w drodze powrotnej.

Ciekawy jestem co to za stworzenie o pięknym, złotym kolorze ?

A tu sympatyczny kotek spod leśniczówki przy ul. Miodowej w czasie porannej toalety.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl