Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 15 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Tradycyjnie, Tatynia.

Dość nużąca jest pogoda, bo od kilku dnia stale około 30 stopni, słonecznie i bez deszczu - mimo to, z przyjemnością, zrobiłem sobie "klasyczną " rundkę do Tatyni. Oczywiście - Pilchowo, Siedlice, Police, Wieńkowo, Tatynia, Witorza, Tanowo, Pilchowo itd. Centrum Pilchowa ciągle jest rozgrzebane (główna droga) a ja mam nadzieję, że może to początek prac nad ścieżką rowerową do Tanowa ? Na poboczu drogi widać sporo płytek ale może to tylko na chodnik ?
Środa, 14 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Od Wąwelnicy do Dobrej przez pola.

Dziś korzystając z ciągle znakomitej pogody pojechałem do Ronda Hakena, potem Warzymice (zdjęcie bociana poniżej), Będargowo, Dołuje, Wąwelnica i tu jakieś licho mnie skusiło, żeby polną drogą jechać w kierunku zachodnim - spodziewałem się dotrzeć do Wołczkowa w okolicy hodowli kóz przy ulicy Zielonej, a znalazłem się na ulicy Granicznej w Dobrej. Przez pola rower musiałem prowadzić, po drodze widziałem zająca oraz samotną sarnę.Na dużej części ul. Granicznej jest już świeży asfalt. Z Dobrej pojechałem przez Wołczkowo, Głębokie i las do domu. A zdjęcie bociana zrobiłem w miejscowości Warzymice.
Wtorek, 13 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Krople deszczu - tylko krople.

Tym razem wybrałem się na wycieczkę razem z Łukaszem, miłośnikiem kąpieli w jeziorze na Bartoszewie. Oczywiście skoro Bartoszewo, to i pętla sławoszewska. Po drodze spadło parę kropli deszczu ale można mieć nadzieję, że późnych godzinach będzie u nas burza. Dzień jest wreszcie mniej upalny a słońce często zasłonięte chmurami. Na boisku sportowym w Dobrej, na ławce siedziały sobie spokojnie i długo dwa miejscowe bociany. Szkoda, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcie było ciekawsze.
Poniedziałek, 12 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Nadal 35 stopni C - w cieniu !

Tym razem i ja uległem ostrzeżeniom, by zbytnio się nie wysilać, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum na zakupy.
Niedziela, 11 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

35 stopni C.

Jednak kolejny upalny dzień podziałał na mnie demobilizująco i zrobiłem sobie tylko lekki spacer od dzielnicy Pomorzany, po Głębokie plus parę kółeczek po Lasku Arkońskim.
Sobota, 10 lipca 2010 Kategoria Niemcy

Upalna sobota.

Znowu dałem się namówić Lukasowi na wypad do Niemiec, a konkretnie chodziło mu o jeziora. W Blankensee byliśmy przed 10:00 a teren wokół miejscowego jeziora był już dokładnie wypełniony pojazdami , w dużej części z rejestracją polską - na trawniku przy jeziorze zbyt tłumnie, by tu było można spokojnie spędzić czas. Pojechaliśmy nad Kutzowsee ale i tu było bardzo podobnie, więc chcąc, nie chcąc udaliśmy się do Loecknitz na drobne zakupy, skąd wróciliśmy do domów przez Blankensee, Buk itd. Wbrew alarmistycznym ostrzeżeniom wysokie temperatury specjalnie nam nie dokuczały mimo, że wcześniej zaliczyłem dość bolesną wywrotkę na asfalt przez nieostrożną jazdę partnera.
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Od centrum Szczecina po Jasienicę.

Wysoka temperatura nie wpływa na długość moich wycieczek. A dziś z konieczności musiałem wpaść do centrum miasta, by potem pojechać lasem do dzielnicy ( i jeziora) o nazwie Głębokie a potem Tanowo, Tatynia, Jasienica, Trzeszczyn, znowu Tanowo i przez Głębokie, a potem las do domu.

Obrazek rodzinny.
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z Lukasem.

Najpierw na cmentarz a potem runda z Lukasem a konkretnie przejazd "pętlą sławszowską" i była to bardzo sympatyczna wycieczka. Mój kolega wykąpał się w jeziorze bartoszewskim.
Środa, 7 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Relaksowy spacer po lesie.

To był dzień relaksu, więc ograniczyłem się do paru rundek po Lasie Arkońskim.
Wtorek, 6 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po nocnym deszczu.

Wyraźnie się ochłodziło po nocnym deszczu. Dzisiejsza trasa to Leśno Górne - Police - Przęsocin - lasem pod bocianie gniazdo w dzielnicy Warszewo a stamtąd bocznymi ulicami wylądowałem na ulicy Chopina, potem Arkońska i wreszcie dom.

A to jest bocianie gniazdo na Warszewie, które można podglądać przez internet.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl