Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 25 lutego 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Sama radość !

Sama radość, bo po długiej przerwie mogłem wreszcie pojeździć na rowerze. Było to tym milsze, że pogoda była znakomita a rower świeżo po przeglądzie i wymianie zużytych części świetnie funkcjonuje (raz jeszcze przekonałem się co to znaczy dobre smarowanie, nowy łańcuch i odpowiednia ilość atmosfer w kołach) - niby to wszystko oczywiste ale zbyt mało przykładam się do czuwania nad sprawnością roweru, więc przy każdym odbiorze roweru dopada mnie ta świadomość. Mea culpa ! Bezchmurne niebo, plus sześć stopni i lekki wiatr - super. Po zakupach w centrum pojechałem przez Osiedle Zawadzkiego na Bezrzecze, potem ulicą Górną do Wołczkowa, skąd na Głębokie. Potem był ten gorszy fragment jazdy, bo przez las a leśne alejki są pokryte mokrym, rozjeżdżającym się pod kołami, śniegiem.


Poniedziałek, 15 lutego 2010 Kategoria Po mieście.

Aby do wiosny.

Dziś odprowadziłem swój rower do przeglądu i konserwacji, stąd taka "zawrotna" ilość przejechanych kilometrów. Niestety od paru tygodni jazda na rowerze nie ma sensu, bo grubość pokrywy śniegu jest bliska 30 cm. Podziwiam tych, których takie warunki nie odstraszają od jazdy. Mój rower trekkingowy do tego się jednak nie nadaje (ot i mam wytłumaczenie swojej bezczynności, ha ha ).

Wtorek, 9 lutego 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Rondo Hakena.

Miła wycieczka. A trasa - Gumieńce, Rondo Hakena - Rajkowo - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Redlica - Bezrzecze - Osiedle Zawadzkiego - dom. Nieomal jak latem.


Powyżej dwa obrazki z dzisiejszej wycieczki - na odcinku Warzymice - Dołuje.
Poniedziałek, 8 lutego 2010 Kategoria Po mieście.

Trudno to nazwać wycieczką.

Faktycznie, to prawie wstyd pisać o wycieczce skoro licznik wykazał zaledwie 8 (słownie - osiem) kilometrów a tyle dziś przejechałem, by zrobić drobne zakupy w centrum. Na statystyki wolę nie patrzeć.
Sobota, 6 lutego 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S" nr 2.

Dziś skorzystałem z pięknej pogody i przejechałem pętlę sławoszewską, stąd taki tytuł wpisu. Początek ścieżki rowerowej od Głębokiego był zachęcający, bo ścieżka jest oczyszczona ze śniegu, lecz tylko do krańców osiedla. Chcąc, nie chcąc przeniosłem się na jezdnię, gdzie było sucho, lecz ruch aut przygnębiający. Powrót leśnymi alejkami od Głębokiego - alejki są zupełnie dobrze utwardzone, więc miło się wracało do domu.

Na zdjęciu ulica Dębowa w Dobrej.

Widok na zachodnią część miejscowości Dobra.
Wtorek, 2 lutego 2010

Ciągle nie jeżdżę.

Niestety śniegu jest teraz około 30 cm, więc nie ma warunków w miarę normalnej jazdy. Część alejek leśnych jest wydeptana, więc na jutro planowałem lekki rozruch ale widzę przez okno i wiem z prognoz, że przez noc może sporo nowego, kopnego śniegu napadać, więc trudno będzie zrealizować plan. Dla mnie to udręka. Rok temu w styczniu miałem na liczniku 610 km a lutym rekordowo mało, bo tylko 288 km, więc ten rok jest wyjątkowo "rekordowy" in minus, oczywiście.
Środa, 27 stycznia 2010 Kategoria Po mieście.

Zakupy w centrum.

Trochę cieplej ! Ograniczyłem się do zakupowego wypadu do centrum miasta oraz pod las.
Wtorek, 26 stycznia 2010 Kategoria Po mieście.

Spacer z rowerem !

Już w czasie poprzedniej wycieczki miałem wrażenie, że coś jest nie tak z tylnym kołem ale dziś i tak wsiadłem na rower, by zrobić zimową rundkę. Daleko jednak nie zajechałem, bo po 2 kilometrach zaczęło wyraźnie brakować powietrza w tylnym kole. Co prawda zawsze mam ze sobą co należy by wymienić lub skleić dętkę ale nie przy mrozie, więc urządziłem sobie spacer do Głębokiego i z powrotem, prowadząc rower. I było całkiem sympatycznie, bo dzień był słoneczny, nie było wcale wiatru, więc nie odczuwało się niskiej temperatury.

Niedziela, 24 stycznia 2010 Kategoria Po mieście.

Mroźno !

Pogoda podobna do wczorajszej ale odrobinę zimniej i wietrzniej. Trasa krotka, bo pojechałem przez zasypany śniegiem cmentarz (na alejkach śnieg jednak jest ubity) pod byłą cukrownię skąd wróciłem przez Pogodno do domu.
Sobota, 23 stycznia 2010 Kategoria Po mieście.

Prawdziwa zima.

Gdy wyjeżdżałem z domu na dworze było minus 12 stopni C. ale było słonecznie i nieomal bez wiatru. Już dawno w Szczecinie nie było tak pięknej zimy. Pojechałem do Pilchowa i z powrotem. Po drodze spotkałem Asię, panią, która od lat jeździ na rowerze ale tym razem przez las wracała pieszo do domu. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że zapytała mnie czy nie jest mi zimno na rowerze. Zabawne w tym pytaniu jest to, że sama wracała z kąpieli na jeziorze Głębokie (jest morsem).

Widok z ulicy Kochanowskiego.

Leśna alejka przy Osiedlu Głębokie.

A tak wyglądała ścieżka rowerowa tuż przed Pilchowem.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl