Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 17 listopada 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Wizyta w Cetus'ie.

Z przyjemnością korzystam z dobrej pogody i dokręcam kolejne kilometry do rocznego zbioru, co nie do końca ma sens. Nie ukrywam, że zaglądam do statystyk, co niestety (tak, tak) mobilizuje mnie do dalszych starań mimo, że w tym roku miałem być znacznie bardziej wstrzemięźliwy w kolekcjonowaniu kilometrów, ot tak na poziomie 6 - 7 tysięcy w roku. W drugiej połowie roku obudził się we mnie duch sportowca i tak to się zaczęło. Dziś przejechałem znowu pętlę sławoszewską a na deser wpadłem do centrum, by w Cetusie zrobić pewne zakupy. Szkoda, że obydwa sklepy tej firmy są tak ciasne i towar nie jest odpowiednio wyeksponowany.

Na zdjęciu koń z Dobrej.

Tak ładnie chwali się Gmina Police.

Trwa nadal remont wieży kościelnej w Wołczkowie.
Poniedziałek, 16 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Mgła, mżawka - kiepski poniedziałek.

Dość marna pogoda, więc ograniczyłem się do przejazdu przez Bezrzecze, gdzie nadal trwają prace remontowe na ulicy Koralowej ,skąd ulicą Górną dojechałem do Wołczkowa a potem na Głębokie, by tradycyjnie powrócić lasem do domu. Na Koralowej wybłociłem rower gliniastą mazią, więc długo się tam nie pokażę. Zdjęć nie robiłem, bo było mglisto i czasami lekko mżyło.
Niedziela, 15 listopada 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal jest piękna jesień.

Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Redlica - Bezrzecze - Wołczkowo - Głębokie i lasem do domu. Co prawda po drodze musiałem kolejny raz wymieniać dętkę w tylnym kole ale jechało się sympatycznie, bo pogoda była rewelacyjna jak na tę porę roku.

Początek był jednak pechowy, bo musiałem wymieniać dętkę w tylnym kole.

Z Wąwelnicy znowu było widać kominy Kombinatu Chemicznego w Policach, a nie jest to blisko.


Końcówka wycieczki i dwa zdjęcia z ulicy Kochanowskiego, tuż pod lasem.
Sobota, 14 listopada 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Skoro 48 km, to ...

Wiadomo - Tatynia przez Pilchowo, Siedlice, Police. Powrót też tradycyjny, bo przez Tanowo. Fantastyczne pogoda, lekki wiatr z południa, często wychodziło zza chmur słońce i było bardzo ciepło, wręcz wiosennie. Sporo bikerów na trasie.

Kolejny raz zdjęcie łąki pod Laskiem Arkońskim - przy porannej mgle.

Na zdjęciu ogrody działkowe, na nizinie tuż przed Pilchowem.
Piątek, 13 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Nieco poza rogatki.

Piątek, więc trochę czynności porządkowych w domu, potem wypad na zakupy przed weekendem a "na deser" wypad za miejskie rogatki, bo dojechałem "aż" do Pilchowa. Było pochmurno, więc i tym razem nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego.
Czwartek, 12 listopada 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla sławoszewska i deszcz.

Faktycznie kolejny raz zbierałem kilometry na pętli sławoszewskiej ale kiedy z Dobrej dojechałem do Wołczkowa zachciało mi się dojechać do ulicy Górnej na Bezrzeczu bocznymi drogami. Twarda droga szybko się skończyła, zaczął padać deszcz, pod kołami błoto. Okazało się, że cały szereg nowych uliczek nie ma dojazdu do ulicy Górnej i w końcu wylądowałem znowu w Wołczkowie, potem ulica Górna, Koralowa, Modra osiedle Zawadzkiego itd. Pogoda dość plugawa, więc i zdjęć nie ma.
Środa, 11 listopada 2009 Kategoria Niemcy

Wypad do Niemiec.

Dzień Niepodległości,korzystna pogoda więc przez Bezrzecze, Redlicę, Dołuje i Lubieszyn dotarłem do granicy z Niemcami, skąd 11 km do Loecknitz. Drobne zakupy w sieci Rewe i powrót do domu przez Blankensee, Buk i Dobrą.

Drogowskaz stał prosto, tylko ja widać miałem zachwianie równowagi.

W miejscowości z drogowskazu jest sympatyczne jezioro i obóz rekreacyjny dla młodzieży.
Wtorek, 10 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Prawie bez roweru.

Dziś byłem zbyt zajęty, by pojechać gdzieś dalej. Zostały mi zakupy w centrum i krótki wypad do lasu. Szkoda, bo pogoda była dobra na rower.
Poniedziałek, 9 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Ponuro i deszczowo.

Dziś pogoda nie sprzyjała, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum na zakupy, a potem do wypadu do Lasu Arkońskiego, gdzie "udało mi się" osiągnąć maksymalną szybkość 19.3 km/h - czapki z głów panowie !
Niedziela, 8 listopada 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Mglisto.

Co prawda było bardzo mglisto ale powietrze było spokojne,ruch na szosie niewielki więc miło się jechało. Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - ulicą Graniczną do Dobrej - Grzepnica - Sławoszewo - Bartoszewo - Pilchowo - Głębokie - drobne zakupy na Pogodnie - dom.

Na zdjęciu ulica Graniczna prowadząca do miejscowości Dobra. Lubię te 4 km.

Mostek nad ciekiem wodnym, tuż przed Sławoszewem - często tu się zatrzymuję.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl