Poniedziałek, 2 listopada 2009
Kategoria Po mieście.
Deszczowo i chłodno. Jesień !
Zgodnie z prognozami pogody tuż przed południem zaczął padać deszcz, co przy niskiej temperaturze dość szybko wypędziło mnie z Lasu Arkońskiego.
- DST 32.00km
- VMAX 29.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 listopada 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Niestety już listopad.
Co prawda w tytule jest mój jęk, że już listopad ale dzisiaj był zupełnie sympatyczny dzień. Co prawda, gdy wyjeżdżałem z domu było tylko 2 stopnie ciepła ale wiatr był znikomy a wkrótce pokazało się słońce. Przez Głębokie, Pilchowo, Siedlice dojechałem do Polic, skąd przez Jasienicę, Dębostrów do Trzebieży. Cały czas lekko pomagał mi wiatr, lecz dalej było z tym wiatrem nieco gorzej. Przez grzybowy las (widać było zbieraczy grzybów, niegdyś też tu je zbierałem) pojechałem w kierunku Myśliborza Wielkiego (jaki to on wielki ?) - 11 km - a potem 5 km do Dobieszczyna. Z tej miejscowości, która praktycznie jest tylko nazwą (tylko jeden dom mieszkalny) prosto ( 20 km) do Głębokiego, a potem lasem do domu.

Tak rano wyglądała Aleja Wojska Polskiego.

W oddali jakiś obiekt pływający na Zalewie Szczecińskim.

Tradycyjne zdjęcie Ośrodka Żeglarskiego w Trzebieży.

Na zdjęciu skrzyżowanie dróg w okolicach Myśliborza Wielkiego, gdzie mieszczą się liczne dacze nowobogackich.

Tak rano wyglądała Aleja Wojska Polskiego.

W oddali jakiś obiekt pływający na Zalewie Szczecińskim.

Tradycyjne zdjęcie Ośrodka Żeglarskiego w Trzebieży.

Na zdjęciu skrzyżowanie dróg w okolicach Myśliborza Wielkiego, gdzie mieszczą się liczne dacze nowobogackich.
- DST 80.00km
- VMAX 30.70km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Porządki na cmentarzu, a potem ....
Porządki na cmentarzu przy pięknej słonecznej pogodzie (pomagał mi Lukas) a potem jazda przez Rondo Hakena do Warzymic, potem Dołuje, skąd przez Skarbimierzyce, Mierzyn, Gumieńce do domu. Niepotrzebnie w Mierzynie wjechałem w ulicę Spółdzielców, licząc na to, że dostanę się gdzieś pod Krzekowo ale okazało się, że to ulica nie przelotowa. Teraz to wiem.
- DST 37.00km
- VMAX 26.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Kolejna pętla sławoszewska.
A gdzież to mam pojechać, skoro mam tak ograniczony czas ? Mimo, że kręcę się ciągle po tych samych trasach, to tylko lekkie znudzenie mi doskwiera, może nawet i znużenie, ale skoro uwziąłem się, by poprawić roczny "rekord życiowy" więc jeżdżę.

Na zdjęciu Jasne Błonia.

Kościół w Wołczkowie (remont wieży).

Droga do Grzepnicy.

Na zdjęciu Jasne Błonia.

Kościół w Wołczkowie (remont wieży).

Droga do Grzepnicy.
- DST 37.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Mimo wszystko pętla dobieszczyńska.
Coraz mniej odstręcza mnie od przejechania pętli dobieszczyńskiej prosta o długości 3600 metrów, tuż za Tanowem. Dziś pogoda była (i jest nadal) doskonała, więc dodałem trochę kilometrów do rocznego bilansu. Nie padało a im było później, tym więcej było słońca. Na trasie nie było żadnych bikerów, no ale nie każdy dysponuje czasem przed południem.

Tradycyjne zdjęcie jesieni na Uroczysku, czyli stawu w okolicach Głębokiego.

Tuż za miejscowością Tanowo - droga do Dobieszczyna (i Eggesin).

A tu w czasach PRL była placówka WOP (Wojska Ochrony Pogranicza - wyjaśnienie dla małolatów).

Kiedy zbliżałem się do Głębokiego tak ładnie wyglądał krajobraz.

Tradycyjne zdjęcie jesieni na Uroczysku, czyli stawu w okolicach Głębokiego.

Tuż za miejscowością Tanowo - droga do Dobieszczyna (i Eggesin).

A tu w czasach PRL była placówka WOP (Wojska Ochrony Pogranicza - wyjaśnienie dla małolatów).

Kiedy zbliżałem się do Głębokiego tak ładnie wyglądał krajobraz.
- DST 55.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 października 2009
Kategoria Po mieście.
Miasto i las.
Dziś ograniczyłem się do koniecznego wypadu do centrum miasta a potem miłego spaceru po lesie. I nic ponadto, nawet zdjęć nie robiłem. Gdy byłem już w domu zaczął padać drobny deszcz.
- DST 30.00km
- VMAX 32.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Za dzielnicę Warszewo.
Zaczęło się od lekkiego deszczu ale potem było całkiem sympatycznie.Po drobnych zakupach prawie w centrum miasta pojechałem ulicą Duńską (vide zdjęcia) przez dzielnicę Warszewo do Osiedla Podbórz, zjechałem w dół przez las nieomal pod śp. Dęby Bogusława i skręciłem w boczne ścieżki lasu, z myślą dotarcia do Polany Harcerskiej i tu, kolejny raz, zawiódł mnie zmysł turystyczny i z powrotem wylądowałem na asfaltowej drodze do Warszewa. Chcąc, nie chcąc przejechałem przez Osiedle Podbórz (zdjęcie przedstawia końcowy przystanek autobusu, który tam dojeżdża) i dostałem się do Osowa. Dalej było miło i szybko. Miodową odsro w dół do Głębokiego a stamtąd lasem do domu.




- DST 38.00km
- VMAX 36.60km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Słoneczne przedpołudnie.
Przed południem pogoda była wyśmienita, bo było słonecznie i ciepło. Pojechałem przez Mierzyn, Skarbimierzyce, Dołuje, Lubieszyn do Dobrej, skąd kółeczko do Buku i z powrotem Dobra, następnie Grzepnica, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo, Głębokie i lasem do domu.

W oddali miejscowość Dołuje.

Na zdjęciu droga dojazdowa do Dobrej, od strony granicy.

W oddali miejscowość Dołuje.

Na zdjęciu droga dojazdowa do Dobrej, od strony granicy.
- DST 45.00km
- VMAX 30.10km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 października 2009
Kategoria Wokół Szczecina
Od deszczu, po mżawkę.
Mimo wszystko tak źle z pogodą nie było chociaż kiedy rano wyjeżdżałem z domu padał deszcz, który potem przechodził w mżawkę. W drugiej części wycieczki już nie padało, wiał lekki wiatr zachodni i było sympatycznie. Jak to często bywa w niedzielę, pojechałem wzdłuż Odry przez Police, Jasienicę, Tatynię, Tanowo, Głębokie i lasem do domu Ze względu na duże zachmurzenie nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego.
- DST 53.00km
- VMAX 34.90km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 października 2009
Kategoria Niemcy
Polska, Niemcy po 50%.
Co prawda na wstępie lekko skropił mnie deszcz ale potem było sympatycznie. Przez Bezrzecze, Redlicę, Dołuje do Lubieszyna a potem Bismark, Loecknitz, Rothenklempenow, Grunhof, Pampow, Blankensee, Buk, Dobra, Głębokie i lasem do domu. A wyszlo, że po 32 km jechałem polskimi drogami i tyle samo niemieckimi.






- DST 65.00km
- VMAX 33.40km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



