Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 6 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Deszcz i wiatr.

Po wczorajszym sukcesie (za gratulacje dziękuję) -:)
dziś mimo padającego deszczu i przykrego wiatru pojechałem wzdłuż Odry przez Gocław, Skolwin, Mścięcino, Police, Jasienicę, Dębostrów, Niekłończycę, Uniemyśl, Drogoradz by polnymi drogami wrócić do Niełończycy i przez Tatynię wrócić do domu.

Na zdjęciu wykonanym z ulicy Druckiego - Lubeckiego widać na Odrze jakiś obiekt pływający.

Przez Gocław do Skolwina.

Tego roku pięknie obrodziły wszelkie drzewa owocowe. Niestety zdjęcia wykonywałem w marnych warunkach atmosferycznych, bo było ponuro i mokro.
Sobota, 5 września 2009 Kategoria Po mieście.

Wreszcie rekord !

Koledzy bikierzy co trochę biją rekordy, więc i ja mogę wreszcie pochwalić się wybitnym osiągnięciem. Dziś przejechałem aż 6 (słownie : sześć) kilometrów.
Pomiędzy deszczami pojechałem do Carrefour'a i z powrotem.
Piątek, 4 września 2009 Kategoria Po mieście.

Od centrum po Pilchowo.

Dzień bez deszczu, jak i silnego wiatru, więc spokojnie załatwiłem parę spraw w centrum a następnie pojechałem do Pilchowa, by stamtąd skręcić do lasu i objechać wokół jezioro Głębokie. Stąd kolejne zdjęcie żółwia na Uroczysku, czy też kościoła w Pilchowie - tym razem od strony wejściowej a także tablicy pamiątkowej w dzielnicy Osów.


Czwartek, 3 września 2009 Kategoria Po mieście.

Między deszczami.

Od rana deszcze, więc dziś znowu nie pojeździłem. A trochę kilometrów się zebrało, bo dodatkowo pojechałem do centrum.
Środa, 2 września 2009 Kategoria Po mieście.

Nic ciekawego.

Faktycznie nie mam czym się pochwalić, bo było więcej siedzenia na ławce w Lasku Arkońskim, niż jazdy.

Na zdjęciu raz jeszcze Uroczysko, gdzie egzystuje żółw błotny ale dzisiaj był uprzejmy się nie pokazać.
Wtorek, 1 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Zmobilizowałem się jednak....

Dziś zupełnie nie miałem ochoty na dłuższą wycieczkę za miasto ale zamiast czytania gazet, gdzieś przy Głębokim zmobilizowałem się a pewno przyczynił się do tego dość silny wiatr z południa, który mnie dopchał aż do Tatyni. Co prawda wiatr w drodze powrotnej już mi nie pomagał ale już byłem rozkręcony, więc dojechałem do domu bez trudu.
Poniedziałek, 31 sierpnia 2009 Kategoria Po mieście.

Mały spacer od centrum po Las Arkoński.

Akurat poniedziałki miewam dość pracochłonne a dziś dodatkowo musiałem wesprzeć koleżankę w reanimacji komputera (!) - tym razem jednak operacja się powiodła. Z okna mieszkania koleżanki zrobiłem zdjęcie, które zamieszczam poniżej.
Niedziela, 30 sierpnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Zamiast do Niemiec.

Miałem ochotę wpaść do Niemiec przez przejście graniczne pod Bobolinem ale zniechęcił mnie do tego silny wiatr z zachodu. Pojechałem planowo przez Krzekowo, Bezrzecze, Redlicę (droga jest tu wreszcie z lekka wyremontowana), Wąwelnicę do Dołuj i tu właśnie wiatr spowodował, że zjechałem w dół do granicy w Lubieszynie i dalej wzdłuż granicy do Buku, a potem Dobra, Grzepnica, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo itd.

Na zdjęciu (kiepskim) widok ze Sławoszewa na budowę, co to będzie ?
Sobota, 29 sierpnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Wyraźnie chłodniej.

Przed południem chłodniej ale bez deszczu a moja trasa to Głębokie - Pilchowo - Siedlice - Police - Szosą Polską do Przęsocina a potem lasem na Wzgórza Warszewskie i przez duże osiedle, które tam powstaje Osów, Miodową w dół do Głębokiego, skąd już tylko 5 km lasem do domu. Całkiem miła wycieczka chociaż prowadziła przez odcinki, które znam od wielu lat i przejeżdżałem setki razy.
Piątek, 28 sierpnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Przed deszczem.

Przed południem było parno i duszno ale mnie padało. Pojechałem przez Gumieńce, Rondo Hakena, Rajkowo i Ostoję, by w końcu wylądować w lesie. Do domu jednak wróciłem.

Na zdjęciu Kolorowe Osiedle w Przecławiu

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl