Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28484.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:223079 kcal
Liczba aktywności:1357
Średnio na aktywność:20.99 km
Więcej statystyk
Środa, 2 listopada 2011 Kategoria Po mieście.

Aż 13 km.

Parę spraw do załatwienia w centrum miasta ograniczyło moją ruchliwość rowerową.

Tak przed południem prezentowało się jezioro Rusałka w parku Kasprowicza.
  • DST 13.00km
  • VMAX 17.90km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 91kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 października 2011 Kategoria Po mieście.

Pochmurno, ciepło i bez deszczu.

Zwykle mam w piątki sporo czynności typowo domowych, więc na rower mniej czasu a wieczorami jeszcze nie nauczyłem się jeździć. Dziś krótki wypad do Pilchowa a potem do centrum miasta.

Pod koniec października miejsce, które lubię i często fotografuję to Uroczysko - jakże inaczej się teraz prezentuje, niż miesiąc czy też dwa miesiące temu ?

Jezioro Rusałka, tym razem od strony ulicy Słowackiego. Na zdjęciach widać, że dzień nie był słoneczny.
Środa, 26 października 2011 Kategoria Po mieście.

Drobny deszcz na koniec jazdy.

Dziś ograniczyłem się do "komercyjnego " wypadu do centrum Szczecina a potem lasem do Pilchowa - w drodze powrotnej pokropił mnie symbolicznie ciepły deszczyk.


Dwie wersje jesiennych kolorów w pochmurny dzień. Wersja z kolorami naturalnymi a druga wersja pop art - jest taka opcja w moim Olympusie, rzadko z niej korzystam ale dziś się skusiłem.
Czwartek, 20 października 2011 Kategoria Po mieście.

Niezbyt daleko.

Do Ronda Hakena a potem kolejno Rajkowo - Ostoja - Gumieńce - Las Arkoński.
Pod lasem spotkałem znajomego i spacerem przeszliśmy ulicą Arkońską do Jana Pawła II podziwiając po drodze ogrom już wykonanej pracy przy remoncie, nowoczesny sprzęt użyty do tych czynności ale też zastanawialiśmy się jak sobie radzą mieszkańcy tej ulicy zwłaszcza, że końca robót ciągle nie widać.

Renowacja wiaty przystankowej przy końcowym przystanku linii tramwajowej nr 3 mocno się przeciąga. Zdjęcie publikuję, by zwrócić uwagę na fakt, że konserwator dotarł do niemieckiego tekstu w części frontowej wiaty, potwierdzający że kiedyś była to poczekalnia dla pasażerów tramwajów.
Sobota, 8 października 2011 Kategoria Po mieście.

Wietrznie, deszczowo, zimno - jesień.

Sporo czasu zajęła mi poranna wizyta koleżeńska, więc zabrakło czasu na dłuższą wycieczkę. Spod ulicy Mieszka I widok granatowej chmury, wróżącej deszcz spowodował, że szybko wróciłem do domu. Deszcz jednak zdążył mnie lekko pokropić.
Czwartek, 6 października 2011 Kategoria Po mieście.

Po mieście ale i odrobinę po lesie.

Powoli zaczyna się odczuwać jesień - jest odrobinę chłodniej, dziś troszkę popadało (pewno nie wszędzie), no i do tego dość silny wiatr. Z konieczności pokręciłem się po centrum Szczecina a na deser objechałem kąpielisko Arkonka. Wczoraj wieczorem przetestowałem przednią lampę i sprawiło mi to sporo radości , bo włączenie lampki powoduje wariacje licznika i wreszcie miałem szybkość maksymalną na poziomie cyborga a to 55 km/h - widać jestem skazany wyłącznie na dzienne wycieczki. Vivat wyroby made in China.
Poniedziałek, 26 września 2011 Kategoria Po mieście.

Tylko po mieście.

Niekiedy obowiązki rodzinno - domowe nie pozwalają na dłuższy pobyt poza domem, a że dziś był taki właśnie dzień, więc ograniczyłem się do jazdy w centrum miasta.

Jak świeci słonce, to i taki miejski widoczek może się podobać. Zdjęcie z ulicy Mieszka I.

Mimo świetnej pogody nie będę się silił na optymizm. Przejechałem dziś kompletnie rozgrzebaną ulicą Arkońską oraz Niemierzyńską i widok był przygnębiający, bowiem te ulice są jednym głębokim dołem. Można tylko współczuć mieszkańcom tych ulic i co gorsze to ciągle nie widać końca tych robót. Nieco lepiej wygląda tylko ulica Wszystkich Świętych.
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Po mieście.

Od dzielnicy Pomorzany po Pilchowo.

Z konieczności jazda do centrum miasta ale potem krotki wypad pod Pilchowo.

Już tylko 6 dni do otwarcia Galerii Kaskada.


Tak dziś (ostatni dzień lata) było w Parku Kasprowicza - jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora.
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Po mieście.

Z konieczności tylko po mieście.

Ja w tytule.

Tak dziś wyglądały okolice budowanej Galerii Kaskada. Z przyjemnością jechałem po tej ścieżce rowerowej, której fragment widać.
Czwartek, 15 września 2011 Kategoria Po mieście.

Króciutko.

Poranne rodzinne spotkanie spowodowało, że dzisiejszą wycieczkę ograniczyłem do wypadu do Głębokiego, no i bardzo dobrze, bo cyborgiem nigdy nie byłem, no i nie będę. Z drugiej strony co to znaczy być cyborgiem odnośnie jazdy na rowerze ?

Tym razem Uroczysko widziane z innej niż zwykle strony.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl