Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28484.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:223079 kcal
Liczba aktywności:1357
Średnio na aktywność:20.99 km
Więcej statystyk
Poniedziałek, 12 września 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowo i blisko.

W sklepie rowerowym bez problemu wymieniono mi siodełko na takie, które pasuje do sztycy i w dobrym nastroju pojechałem przez rozgrzebane Niebuszewo i ulicą Duńską na Warszewo, a potem Miodową pod Głębokie. Powrót do domu lasem.

Jasne Błonia ale tym razem bez błękitnego nieba.

Sympatyczne ptaszki na krzewie w pobliżu fontanny na Jasnych Błoniach.
Czwartek, 8 września 2011 Kategoria Po mieście.

Deszcz, deszcz, deszcz ...

Między deszczami wyrwałem się tylko do centrum miasta na zakupy. Od jutra ma być lepsza pogoda.
Poniedziałek, 5 września 2011 Kategoria Po mieście.

Między deszczami ale i tak zmokłem.

Z samego rana, gdy tylko przestał padać deszcz pojechałem do Lidla na ulicy Witkiewicza, by kupić tam sportowe spodnie (potem okazało się, że są byle jakie), gdy po zakupach wychodziłem z marketu rozpadało się ale mimo to pojechałem do domu i gruntownie zmokłem mimo, że to tylko 2 km. Po południu nie usiedziałem w domu i pojechałem pokręcić się po Lasku Arkońskim, generalnie rzecz biorąc wokół Arkonki. Bałem się jechać dalej, bo deszcz wisiał w powietrzu i dobrze zrobiłem, bo ledwo zdążyłem do domu przed kolejnym deszczem.
Piątek, 2 września 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowo.

Plany miałem ambitne, obliczone na dość sporo kilometrów ale mój zegar biologiczny woli poranne wycieczki więc skończyło się na 19 km. Lasem dojechałem do Głębokiego skąd także lasem przez Polanę Harcerską do Osowa. Doskonale pamiętam jak przed laty wyglądały tereny między Osowem a Warszewem - kiedyś nieużytki, teraz duże osiedle domków nie koniecznie jednorodzinnych. Ulicą Duńską dotarłem do budowanej obwodnicy śródmiejskiej i po gruntownie rozkopanej ulicy Arkońskiej pod las skąd wróciłem do domu.



Tak dziś wyglądała ulica Wszystkich Świętych w związku z budową obwodnicy śródmiejskiej.
Sobota, 27 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Przed deszczem.

Wycieczka była dziś krótka. Przez cmentarz (zawsze porządkuję otoczenie rodzinnych grobów) pojechałem na Pomorzany (zakupy w Tesco) a potem czując w powietrzu deszcz przez Osiedle Reda ulicą Europejską dojechałem do Gumieniec, gdzie już zaczęło lekko padać - najkrótszą droga wróciłem do domu. Dziś zaczęły się Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce, co będzie mocno ograniczało moje rowerowe wycieczki, bo od lat jestem miłośnikiem tego właśnie sportu.
Piątek, 19 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Pod Pomorzany a potem do centrum - uzupełniające zakupy.

Dziś jednak nie ryzykowałem dalszej jazdy i tylko podjechałem na Pomorzany a potem do centrum - w sklepie przy Piłsudskiego kupiłem oponę, tym razem znacznie tańszą oraz przednią lampę produkcji niemieckiej. W poniedziałek rower oddaję do przeglądu i naprawy.

Widok z parku Kasprowicza, w dole jezioro Rusałka.

Urząd Miasta Szczecin od strony Jasnych Błoni.

Przy pomniku Czynu Polaków w parku Kasprowicza.
Środa, 17 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Dzień gospodarczy.

Dziś z własnej woli nie pojeździłem mimo, że pogoda była wyśmienita a to z powodu faktu, że przydomowy ogródek już wymagał czynności porządkowych, w tym koszenia trawy - trwało to dość długo i ograniczyło ochotę na coś dłuższego. To dłuższe to był dojazd do leśniczówki Białej przy ulicy Miodowej, gdzie na ławeczce zająłem się usprawnianiem roweru w związku z kupionym wczoraj wyposażeniem. Szczerze się przyznaję, że mam coraz mniej serca do tego roweru, bo co trochę mam z nim kłopoty wynikające po trosze z faktu, że tak jak bardzo lubię jazdę na rowerze, to również tak bardzo nie znoszę wszelkich napraw. Nie bez trudności założyłem nową oponę, która ledwo mieści się pod błotnikiem a ponadto po wymianie klocków hamulcowych są konieczne korekty w ustawieniu hamulca, co nie do końca mi się udało.Po raz pierwszy od lat nie oddałem w czerwcu roweru do przeglądu i wymiany części - to się teraz na mnie mści. Od grudniowego przeglądu i stosownych wymian części rower przejechał ponad 9000 km i z pewnością zachodzi konieczność powtórzenia przeglądu. Skoro nie w "salonie" cudzysłów chyba wyraźny, to gdzie ? Byle szybko i bez czekania przez tydzień.
Wtorek, 9 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Znowu tylko po mieście.

Dziś jakoś miałem senny nastrój i ograniczyłem się do krótkiego wypadu przez cmentarz na Pomorzany, konkretnie do Tesco. Co prawda po południu miałem ochotę pojechać do lasu ale spotkanie u mnie w domu zaproponował "lukas8803", któremu nie mogłem odmówić. Na dworze pochmurno i silny wiatr.
Czwartek, 4 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Tylko po mieście -:(

Istotnie tak było, że nawet do lasu nie dojechałem. Nie kupiłem butów na rower, bo były wyłącznie "Made in China", natomiast w sklepie przy Al. Piłsudskiego kupiłem dętkę za 12 zł.
Wtorek, 2 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Od ulicy Milczańskiej po Arkońską.

Jak widać z tytułu wpisu dziś się nie wysilałem ale tuż po południu miałem zaplanowaną wizytę kolegi, który aktualnie mieszka i pracuje w Norwegii, więc czas był mocno ograniczony.

Tak dziś czyli 2 sierpnia 11 wyglądała część budowanej obwodnicy śródmiejskiej.

Na szczęście Rusałka w parku Kasprowicza zawsze prezentuje się nienagannie.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl