Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235682.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28563.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:224841 kcal
Liczba aktywności:1362
Średnio na aktywność:20.97 km
Więcej statystyk
Czwartek, 6 października 2011 Kategoria Po mieście.

Po mieście ale i odrobinę po lesie.

Powoli zaczyna się odczuwać jesień - jest odrobinę chłodniej, dziś troszkę popadało (pewno nie wszędzie), no i do tego dość silny wiatr. Z konieczności pokręciłem się po centrum Szczecina a na deser objechałem kąpielisko Arkonka. Wczoraj wieczorem przetestowałem przednią lampę i sprawiło mi to sporo radości , bo włączenie lampki powoduje wariacje licznika i wreszcie miałem szybkość maksymalną na poziomie cyborga a to 55 km/h - widać jestem skazany wyłącznie na dzienne wycieczki. Vivat wyroby made in China.
Poniedziałek, 26 września 2011 Kategoria Po mieście.

Tylko po mieście.

Niekiedy obowiązki rodzinno - domowe nie pozwalają na dłuższy pobyt poza domem, a że dziś był taki właśnie dzień, więc ograniczyłem się do jazdy w centrum miasta.

Jak świeci słonce, to i taki miejski widoczek może się podobać. Zdjęcie z ulicy Mieszka I.

Mimo świetnej pogody nie będę się silił na optymizm. Przejechałem dziś kompletnie rozgrzebaną ulicą Arkońską oraz Niemierzyńską i widok był przygnębiający, bowiem te ulice są jednym głębokim dołem. Można tylko współczuć mieszkańcom tych ulic i co gorsze to ciągle nie widać końca tych robót. Nieco lepiej wygląda tylko ulica Wszystkich Świętych.
Czwartek, 22 września 2011 Kategoria Po mieście.

Od dzielnicy Pomorzany po Pilchowo.

Z konieczności jazda do centrum miasta ale potem krotki wypad pod Pilchowo.

Już tylko 6 dni do otwarcia Galerii Kaskada.


Tak dziś (ostatni dzień lata) było w Parku Kasprowicza - jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora.
Piątek, 16 września 2011 Kategoria Po mieście.

Z konieczności tylko po mieście.

Ja w tytule.

Tak dziś wyglądały okolice budowanej Galerii Kaskada. Z przyjemnością jechałem po tej ścieżce rowerowej, której fragment widać.
Czwartek, 15 września 2011 Kategoria Po mieście.

Króciutko.

Poranne rodzinne spotkanie spowodowało, że dzisiejszą wycieczkę ograniczyłem do wypadu do Głębokiego, no i bardzo dobrze, bo cyborgiem nigdy nie byłem, no i nie będę. Z drugiej strony co to znaczy być cyborgiem odnośnie jazdy na rowerze ?

Tym razem Uroczysko widziane z innej niż zwykle strony.
Poniedziałek, 12 września 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowo i blisko.

W sklepie rowerowym bez problemu wymieniono mi siodełko na takie, które pasuje do sztycy i w dobrym nastroju pojechałem przez rozgrzebane Niebuszewo i ulicą Duńską na Warszewo, a potem Miodową pod Głębokie. Powrót do domu lasem.

Jasne Błonia ale tym razem bez błękitnego nieba.

Sympatyczne ptaszki na krzewie w pobliżu fontanny na Jasnych Błoniach.
Czwartek, 8 września 2011 Kategoria Po mieście.

Deszcz, deszcz, deszcz ...

Między deszczami wyrwałem się tylko do centrum miasta na zakupy. Od jutra ma być lepsza pogoda.
Poniedziałek, 5 września 2011 Kategoria Po mieście.

Między deszczami ale i tak zmokłem.

Z samego rana, gdy tylko przestał padać deszcz pojechałem do Lidla na ulicy Witkiewicza, by kupić tam sportowe spodnie (potem okazało się, że są byle jakie), gdy po zakupach wychodziłem z marketu rozpadało się ale mimo to pojechałem do domu i gruntownie zmokłem mimo, że to tylko 2 km. Po południu nie usiedziałem w domu i pojechałem pokręcić się po Lasku Arkońskim, generalnie rzecz biorąc wokół Arkonki. Bałem się jechać dalej, bo deszcz wisiał w powietrzu i dobrze zrobiłem, bo ledwo zdążyłem do domu przed kolejnym deszczem.
Piątek, 2 września 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowo.

Plany miałem ambitne, obliczone na dość sporo kilometrów ale mój zegar biologiczny woli poranne wycieczki więc skończyło się na 19 km. Lasem dojechałem do Głębokiego skąd także lasem przez Polanę Harcerską do Osowa. Doskonale pamiętam jak przed laty wyglądały tereny między Osowem a Warszewem - kiedyś nieużytki, teraz duże osiedle domków nie koniecznie jednorodzinnych. Ulicą Duńską dotarłem do budowanej obwodnicy śródmiejskiej i po gruntownie rozkopanej ulicy Arkońskiej pod las skąd wróciłem do domu.



Tak dziś wyglądała ulica Wszystkich Świętych w związku z budową obwodnicy śródmiejskiej.
Sobota, 27 sierpnia 2011 Kategoria Po mieście.

Przed deszczem.

Wycieczka była dziś krótka. Przez cmentarz (zawsze porządkuję otoczenie rodzinnych grobów) pojechałem na Pomorzany (zakupy w Tesco) a potem czując w powietrzu deszcz przez Osiedle Reda ulicą Europejską dojechałem do Gumieniec, gdzie już zaczęło lekko padać - najkrótszą droga wróciłem do domu. Dziś zaczęły się Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce, co będzie mocno ograniczało moje rowerowe wycieczki, bo od lat jestem miłośnikiem tego właśnie sportu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl