Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Niemcy

Dystans całkowity:54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Suma podjazdów:1979 m
Suma kalorii:895823 kcal
Liczba aktywności:858
Średnio na aktywność:64.06 km
Więcej statystyk
Niedziela, 16 sierpnia 2009 Kategoria Niemcy

Za Pampow.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie pojechałem przez Bezrzecze, Wołczkowo, Dobrą i Buk do Blankensee, skąd do Pampow (3 km) i trochę dalej - wąskie, w dobrym stanie drogi asfaltowe prowadzą w głąb Niemiec a są bardzo atrakcyjne, bo przez pola i lasy, do tego teren jest mocno pofałdowany. Inny razem pojadę dalej. Wracałem przez Dobrą, Sławoszewo, Pilchowo i Głębokie.

Wjazd do Pampow od strony Blankensee.

Myśliwska ambona tuż za Pampow.

Uroczy ośrodek zwierząt w Blankensee.

Jedna z dwóch lam z ośrodka w Blankensee.
Niedziela, 26 lipca 2009 Kategoria Niemcy

Przygraniczne Niemcy.

Przez Bezrzecze, Redlicę i Wąwelnicę do Lubieszyna a następnie Bismark, Hohenfelde, Blankensee, Buk, Dobra i Głębokie. Droga powrotna była znacznie łatwiejsza, bo z dość silnym wiatrem. Ciepło, dość pochmurnie ale słońce też się pokazywało. Po stronie niemieckiej sporo rowerzystów, którzy w przeciwieństwie do Polaków mile pozdrawiają się na trasie. W Polsce chyba przestanę tego typu grzeczności, bo reakcją bywa tylko milczące zdziwienie.

To zdjęcie zrobiłem na granicy w Lubieszynie.

Na zdjęciu miejscowość Bismark z planszą o piekarni w dwóch językach.

Na zdjęciu drogowskaz - tu skręciłem do Blankensee.

A tu skręciłem do Hohenfelde.

Na zdjęciu obiekt w Hohenfelde, specjalnie skręciłem z trasy, by zobaczyć co to jest. A jest po części ładnie wyremontowany, co można zobaczyć na kolejnym zdjęciu.


Na koniec ciekawski koń z Hohenfelde.
Sobota, 6 czerwca 2009 Kategoria Niemcy

Wypad do Loecknitz.

Do Loecknitz nieco inaczej niż zwykle, bo po przejechaniu przez Dobrą, Buk i Blankesee, jakieś 2 km przed Boock skręciłem wygodną, wąską szosą przez las do Plowen, by w końcu dojechać do Loecknitz. Dystans praktycznie ten sam, co w przypadku jazdy przez Boock ale zupełnie bez towarzystwa jakichkolwiek pojazdów. Powrót (pod wiatr) jak zwykle przez Boock ,Blankensee, Dobrą, Wołczkowo do domu.

Niedziela, 31 maja 2009 Kategoria Niemcy

Za Dobieszczyn.

Przy doskonałej pogodzie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna a potem przez Glashutte, Grunhof, Pampow, Blankensee ( po stronie niemieckiej około 18 km) do przejścia granicznego - potem Dobra, Wołczkowo, Głębokie, Las Arkoński do domu. Po stronie niemieckiej nie widzi się prawie wcale mieszkańców, aczkolwiek mijali mnie bikierzy, którzy z reguły pozdrawiali mnie, co u nas wywołuje zdziwienie.

Piątek, 24 kwietnia 2009 Kategoria Niemcy

Trzy w jednym !

Trzy w jednym, bo dziś miałem rano kategorię o nazwie "spacer" , bo pokręciłem się po sklepach, lecz wpadłem także do lasu. A po południu poprzez Krzekowo, Mierzyn, Skarbimierzyce, Dołuje dojechałem do granicy (kategoria "wokół Szczecina") i pognałem (nie dosłownie) do miejscowości Bismarck, skąd malowniczymi pagórkami dojechałem do Blankensee (kategoria "Niemcy") - i dotarłem do granicy i dalej tradycyjną trasą do domu.
Na pierwszym zdjęciu widok tuż przed miejscowością Bismarck.

A na następnym zdjęciu urocza alejka brzozowa na trasie Bismarck - Blankensee (blisko 7 km).
Piątek, 17 kwietnia 2009 Kategoria Niemcy

Za Blankensee !

Pojechałem za Blankensee, żeby zobaczyć co nowego w miejscowym zwierzyńcu. Wpierw po obu stronach jezdni, już za tą miejscowością widać wiele stad z hodowli krów - towarzyszą im odpowiednie zapachy. Nieco dalej jest zagroda z parą lam oraz stadkiem kóz, więc nic nowego. Mimo wiatru północno - zachodniego jechało mi się doskonale. Poniżej widok na przejście graniczne za miejscowością Buk.

A tu wspomniane stado krów.

A na koniec dostojna lama.
Sobota, 7 marca 2009 Kategoria Niemcy

Blankensee.

Pochmurno i niezbyt ciepło. A pojechałem przez Głębokie, Wołczkowo, Dobrą, Buk za Blankensee by zobaczyć czy coś się zmieniło w ogródku zwierzęcym. Dziś jednak lamy wylegiwały się w wiacie i tylko kozy skubały trawę. A w miejscowości Buk zrobiłem zdjęcie domku, gdzie są wielkie ilości psów.

Czwartek, 1 stycznia 2009 Kategoria Niemcy

Nowy rok zaczynam od Niemiec !

Miło było zacząć Nowy Rok od nieco dłuższej wycieczki, bo pogoda sprzyja. Parę stopni poniżej zera ale bez wiatru. Przez granicę w Dobieszczynie (stało tam auto policji niemieckiej ale funkcjonariusze nie wyszli z niego, gdy przejeżdżałem obok) pojechałem ścieżką rowerową w kierunku Glashutte, potem było Pampow i Blankensee, skąd już tylko 2 km do przejścia granicznego w okolicach miejscowości Buk. Dalsza trasa to tradycyjnie przez Dobrą, Wołczkowo, Głębokie, Las Arkoński do domu. Lekko prószył drobny śnieg (krupki) no i zaczęło się robić ślisko (przez jeziorem Głębokie miałem wywrotkę z tego powodu - asfalt miejscami był oblodzony).
Na mapie Dobieszczyn ale to jest tylko to, co widać na zdjęciu, plus strzelnica po drugiej stronie szosy. Kiedyś mieściła się tu placówka WOP (Wojska Ochrony Pogranicza - informacja dla młodych).

W miejscowości Glashutte skończyła się ścieżka rowerowa i trzeba było jechać po kocich łbach. Tam zrobiłem zdjęcie obelisku ku czci ofiar I wojny światowej.

I na koniec kolejne zdjecie zagrody ze zwierzetami w Blankensee.
Czwartek, 25 grudnia 2008 Kategoria Niemcy

Co prawda w nocy był

Co prawda w nocy był przymrozek ale w dzień było ciut-ciut ponad zero stopni a od południa wyjrzało słońce. Moja trasa raczej nietypowa, bo od Głębokiego przez Pilchowo, Bartoszewo, Sławoszewo do Dobrej, a stamtąd do Blankensee, by zobaczyć ja zimą wyglądają lamy. Wracałem przez Buk, Dobrą, Głębokie do domu. Wiatr był słabiutki, więc jechało się wybornie. Pierwsze zdjęcie, to widok przejścia granicznego, przez które kiedyś mogli dostawać się do Niemiec piesi i rowerzyści mieszkańcy przygranicznych gmin. Drugie zdjęcie przedstawia hodowlę bydła w Blankensee, zaś trzecie zwierzątka w zagrodzie a czwarte tablicę informacyjną na temat gospodarstwa, gdzie te zwierzęta przebywają.



  • DST 48.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 listopada 2008 Kategoria Niemcy

Silny wiatr południowo-zachodni, który trochę

Silny wiatr południowo-zachodni, który trochę przeszkadzał mi w drodze powrotnej a pojechałem odwiedzić lamy za miejscowością niemiecką Blankensee. Trasa przez Głębokie - Dobrą - Buk - Blankensee. Powrót tą samą trasą. Czternaście stopni i dość pogodnie, dopiero po 14.00 niebo zachmurzyło się całkowicie.


  • DST 40.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl