A jednak ciągle chłodno.
Miałem nadzieję, że po w miarę łagodnej sobocie niedziela będzie jeszcze łaskawsza dla rowerzystów. Było nie najgorzej ale jednak poniżej naszych oczekiwań. Plany wycieczkowe były nieco ambitniejsze, niż kolejny wypad do Auchan skąd przez Kurów, Przecław, Warzymice wróciliśmy do domu spiesząc się na sportową relację z Birmingham gdzie były rozgrywane mistrzostwa świata w l.a. Warto było się spieszyć, bo było sporo miłych emocji. Także przez sportowe relacje wpis z wycieczki jest mocno opóźniony.

Widok z trasy wycieczki - odcinek Kurów - Przecław. © jotwu

To już blisko domu - hala sportowa Arena - niedziela 4 marca 18 r. © jotwu

Widok z trasy wycieczki - odcinek Kurów - Przecław. © jotwu

To już blisko domu - hala sportowa Arena - niedziela 4 marca 18 r. © jotwu
- DST 33.00km
- VMAX 22.90km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Łagodniejsza pogoda, lżejszy wiatr i pełne słońce - było miło.
Nasza dzisiejsza trasa to taka rozbudowana pętla sławoszewska, więc początek jak zwykle Głębokie i Pilchowo. W Pilchowie prawie spotkanie z Jurkiem. Piszę prawie, bo Jurek nie zatrzymał się choćby po to, by przyjąć od Kuby dawno obiecane piwo. Kuba był zdruzgotany tą sytuacją ale szybko się opanował i dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa na dalszej trasie. Tuż za Dobrą trwa budowa ścieżki rowerowej w kierunku Lubieszyna - spora inwestycja, bo to dość długa trasa.
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 24.20km/h
- Temperatura -5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Gdyby nie wiatr ze wschodu ...
Mapka z wycieczki.
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 1238kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
29 kilometrów na powitanie marca.
Ciągle dość zimno, bo jak opuszczaliśmy dom termometr wskazywał minus sześć stopni a do tego wiał przenikliwy wiatr ze wschodu. Mimo tych niedogodności pojechaliśmy dość tradycyjną trasą, którą Kuba nazwał pętlą kurowską - może być i tak. Po drodze były Gumieńce, Warzymice, Przecław, Kurów, Ustowo itd.
Mapka z wycieczki.

Osiedle mieszkaniowe przy ulicy Cukrowej. © jotwu

Widok ze skraju Gumieniec. © jotwu

Droga Przecław - Kurów 1 marca 18 r. © jotwu
Mapka z wycieczki.

Osiedle mieszkaniowe przy ulicy Cukrowej. © jotwu

Widok ze skraju Gumieniec. © jotwu

Droga Przecław - Kurów 1 marca 18 r. © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 21.70km/h
- Temperatura -6.0°C
- Kalorie 946kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
20 km na pożegnanie lutego.
Mimo mroźnej pogody pojechaliśmy do Pilchowa, by tam kupić pastę rybną i Kurier :)
- DST 20.00km
- VMAX 24.30km/h
- Temperatura -8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Aby do wiosny.
Dziś pogoda była niezbyt korzystna do jazdy na rowerze. Nie mniej jednak wybraliśmy się na krótką wycieczkę z tym, że ja miałem w planie rocznicową wizytę na CC, zaś Kubą dotrzymywał mi towarzystwa. Temperatura odczuwalna z pewnością była niższa niż to, co wskazywał termometr, bo wiał lodowaty wiatr. Licznik pokazał, że w lutym mam już za sobą 1000 km.
- DST 16.00km
- VMAX 20.20km/h
- Temperatura -3.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
A to niespodzianka - dziesiątki żurawi pod Bobolinem.
Mapka z wycieczki.
Pierwsza część wycieczki prowadząca przez Gumieńce, Mierzyn, Lubieszyn , Neu Grambow aż pod Lebehn była bardzo przyjemna, bo w większości trasy była z wiatrem. Potem jednak było coraz trudniej, bo wiatr był dość silny a do tego zimny.Od Ladenthin pojechaliśmy przez Warnik i Bobolin i na odcinku do Stobna zwrócił naszą uwagę donośny klangor żurawi i dostrzec można było ogromne ilości tych ptaków.. Żal, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcia mogły być zadowalające.

Przy drodze Linken - Neu Grambow. © jotwu

Pod Schwennenz - w oddali sarenki. © jotwu

Myśliwska ambona tuż przed Ladenthin. © jotwu

Na niemieckich polach przygotowanie do wiosny. © jotwu

Żurawie pod Bobolinem, szkoda że tak daleko. © jotwu

Żurawie spod Bobolina, w dole część wieży kościoła w Dołujach. © jotwu

A tu fruwające żurawie pod Bobolinem. © jotwu

Nieprzejezdna, bo oblodzona droga przez górne Stobno. Lód grubi i pofałdowany © jotwu
Pierwsza część wycieczki prowadząca przez Gumieńce, Mierzyn, Lubieszyn , Neu Grambow aż pod Lebehn była bardzo przyjemna, bo w większości trasy była z wiatrem. Potem jednak było coraz trudniej, bo wiatr był dość silny a do tego zimny.Od Ladenthin pojechaliśmy przez Warnik i Bobolin i na odcinku do Stobna zwrócił naszą uwagę donośny klangor żurawi i dostrzec można było ogromne ilości tych ptaków.. Żal, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcia mogły być zadowalające.

Przy drodze Linken - Neu Grambow. © jotwu

Pod Schwennenz - w oddali sarenki. © jotwu

Myśliwska ambona tuż przed Ladenthin. © jotwu

Na niemieckich polach przygotowanie do wiosny. © jotwu

Żurawie pod Bobolinem, szkoda że tak daleko. © jotwu

Żurawie spod Bobolina, w dole część wieży kościoła w Dołujach. © jotwu

A tu fruwające żurawie pod Bobolinem. © jotwu

Nieprzejezdna, bo oblodzona droga przez górne Stobno. Lód grubi i pofałdowany © jotwu
- DST 49.00km
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura -2.0°C
- Kalorie 1596kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Dobieszczyn i Stolec. Dość chłodno.
Kiedy jedni kończyli swą wycieczkę, inni czyli my, zaczynaliśmy. A dotyczy to naszego spotkania z Jurkiem tuż pod Głębokim. Jurek w znakomitej formie kończył swą długą wycieczkę, zaś ja z Kubą dopiero się rozkręcaliśmy. A rozkręciliśmy się na tyle, by dojechać do Dobieszczyna by stamtąd wrócić do domu przez Stolec i Dobrą. Nasz opóźniony start był spowodowany tym, że czekaliśmy na choćby lekkie ocieplenie. Nie startowaliśmy jak zaprzyjaźniona ekipa przy stanie minus 6 , lecz gdy było już parę stopni cieplej. W końcówce wycieczki temperatura była minus dwa stopnie C czyli całkiem znośna jak na luty.

Prawie wataha dzików od dawna pod domem w Tanowie. © jotwu

Dziki spod Tanowa nieomal oswojone. © jotwu

Grób Gerharda Linde na skraju puszczy wkrzańskiej. © jotwu

Stolec i ozdobny nagrobek związany z rodem Ramin. © jotwu

Rowerowa ścieżka omijająca miejscowość Buk. © jotwu

Prawie wataha dzików od dawna pod domem w Tanowie. © jotwu

Dziki spod Tanowa nieomal oswojone. © jotwu

Grób Gerharda Linde na skraju puszczy wkrzańskiej. © jotwu

Stolec i ozdobny nagrobek związany z rodem Ramin. © jotwu

Rowerowa ścieżka omijająca miejscowość Buk. © jotwu
- DST 56.00km
- Teren 56.00km
- VMAX 22.30km/h
- Temperatura -2.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 lutego 2018
Kategoria Auchan
Ach ten wiatr ...
Mapka z wycieczki.
Gdyby nie silny wiatr, - chyba z północy, to chętnie bym pojechał na dłuższą wycieczkę ale wiatr nie dość że silny to do tego chłodny, bardzo chłodny. Ustowo, Przecław, Warzymice, Będargowo - dotąd wiatr raczej był sprzyjający ale od Dołuj było znacznie trudniej. Dziś jazda samotnie, bo Kuba poczuł się znużony jazdą na rowerze, bywa i tak.
Nie jest żadną zagadką zdjęcie, skoro zna się trasę wycieczki - prawda Damian ?

Wiata przystankowa z dzisiejszej wycieczki. © jotwu

Zabudowania gospodarcze - Kubuś prawda, że wiesz skąd ten obrazek ? © jotwu

Ośnieżone jezioro Słoneczne na Gumieńcach. © jotwu

Mnóstwo ptactwa na jeziorze Słonecznym. © jotwu
Gdyby nie silny wiatr, - chyba z północy, to chętnie bym pojechał na dłuższą wycieczkę ale wiatr nie dość że silny to do tego chłodny, bardzo chłodny. Ustowo, Przecław, Warzymice, Będargowo - dotąd wiatr raczej był sprzyjający ale od Dołuj było znacznie trudniej. Dziś jazda samotnie, bo Kuba poczuł się znużony jazdą na rowerze, bywa i tak.
Nie jest żadną zagadką zdjęcie, skoro zna się trasę wycieczki - prawda Damian ?

Wiata przystankowa z dzisiejszej wycieczki. © jotwu

Zabudowania gospodarcze - Kubuś prawda, że wiesz skąd ten obrazek ? © jotwu

Ośnieżone jezioro Słoneczne na Gumieńcach. © jotwu

Mnóstwo ptactwa na jeziorze Słonecznym. © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 27.40km/h
- Temperatura 0.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Któryż to już raz ?
Mapka z wycieczki.
A tytuł odnosi się do tak zwanej pętli sławoszewskiej. Kiedy mamy mało czasu lub po prostu nie chce się jechać gdzieś dalej, to pod ręką jest zwykle właśnie ta pętla i te trzydzieści parę kilometrów. Kiedy wyjeżdżaliśmy z domu było minus dwa stopnie i praktycznie bez wiatru, więc warunki do jazdy były zupełnie dobre.

Fragment dzisiejszej wycieczki - błękitne niebo i bez wiatru. © jotwu

Zwalone drzewo przy jeziorze Głębokie. © jotwu
A tytuł odnosi się do tak zwanej pętli sławoszewskiej. Kiedy mamy mało czasu lub po prostu nie chce się jechać gdzieś dalej, to pod ręką jest zwykle właśnie ta pętla i te trzydzieści parę kilometrów. Kiedy wyjeżdżaliśmy z domu było minus dwa stopnie i praktycznie bez wiatru, więc warunki do jazdy były zupełnie dobre.

Fragment dzisiejszej wycieczki - błękitne niebo i bez wiatru. © jotwu

Zwalone drzewo przy jeziorze Głębokie. © jotwu
- DST 32.00km
- VMAX 27.40km/h
- Temperatura -2.0°C
- Kalorie 1016kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



