Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235887.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 17 października 2017 Kategoria Niemcy

Hohenfelde i Borken - szkoda zachodu.

Nadal bardzo ciepło i słonecznie ale podobno od jutra pogoda ma się systematycznie psuć. Przez Pilchowo i Sławoszewo  pojechałem kolejny raz pod Blankensee i tu zastanawiałem się czy jechać do Loecknitz czy też zaglądnąć na rozległe łąki przed miejscowością Bismark. Warto było zaglądnąć na wspomniane łąki, bo tam znowu zastałem ogromne ilości żurawi. Zrobiłem parę zdjęć a potem pojechałem w kierunku Hohenfelde i do Borken. W tej ostatniej osadzie jest hodowla koni, jest nawet adres internetowy z polskim rozszerzeniem.. Wróciłem przez Lubieszyn i Mierzyn.  
Poniedziałek, 16 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Wprost letnia pogoda ! Jadę pod Blankensee.

Mapka z połowy wycieczki.
Wręcz sensacyjna pogoda, bo w cieniu było 20 stopni ! Wpierw pojechałem do centrum miasta, stąd zdjęcia z Parku Kasprowicza a potem przez Pilchowo, Sławoszewo do Grzepnicy stamtąd zdecydowałem skręcić w nieznane mi tereny leśne - tam właśnie włączyłem Endomondo. Jakimś cudem dotarłem do miejscowości Łęgi, więc tym razem nie było błądzenia. Skrajem Łęgów, już ścieżką rowerową - trasa dobrze mi znana - pojechałem na przejście graniczne pod Blankensee. Na ławeczce, wystawiony do słońca poczytałem Kurier nie spiesząc się do domu. A do domu wróciłem tradycyjną trasą czyli przez Dobrą, Wołczkowo i Bezrzecze. Az zal było wracać do domu tak wspaniale było na dworze.






















ł
Niedziela, 15 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Do Dobieszczyna a potem ...

Mapa z wycieczki.
Z samego rana była bezwietrzna pogoda i swobodnie dojechałem do Dobieszczyna - na liczniku było 25 km. Dość długo zastanawiałem czy pojechać znowu przez granicę do Niemiec, czy też ruszyć w kierunku Nowego Warpna. Wybrałem kierunek na  Nowe Warpno a gdy dojechałem do rozjazdów w kierunku na Nowe Warpno względnie na Trzebież wybrałem Trzebież. Na tej trasie mogłem obserwować zwaliska wyciętych drzew a nawet pracowników ładujących je na platformę mimo, że to niedziela. W drodze powrotnej od Trzebieży dawał się jednak odczuwać lekki wiatr. W czasie wycieczki nie odbierałem żadnych rozmów telefonicznych ani też smsów, więc można oglądać kompletną mapkę z Endomondo.
  • DST 74.00km
  • VMAX 25.40km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 2236kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 października 2017 Kategoria Niemcy

Inaczej niż zwykle .

Co prawda znowu odwiedziłem Auchan a potem przejechałem kolejny raz trasę B - B (już wiesz Magdziu, że to nie wiąże się z wygodnictwem) ale okoliczności były inne niż zwykle. Już wczoraj Łukasz, który  kiedyś jeździł ze mną zaproponował  mi wstąpienie na konkretne zakupy do Auchan - przyjąłem tę propozycję bez oporów, bo lubię ten market. Pojechaliśmy więc z rana przez CC i też przez CC wracaliśmy, z tym że Łukasz opuścił mnie pod cmentarzem i wrócił do domu, natomiast ja pojechałem przez Mierzyn i Skarbimierzyce do granicy skąd przez Bismark do Blankensee. Niestety kolejny raz na tej trasie nie zastałem żurawi. Do domu wracałem przez Buk, Dobrą i Wołczkowo. Nie padało, zaś wiatr nie był tym razem zbyt uciążliwy -  żal tylko, że nie pokazało się słoneczko - inaczej by prezentowały się zdjęcia z wycieczki.
Piątek, 13 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Spacer do Tanowa i nic więcej.

Po prostu nie chciało mi się jechać gdzieś daleko i wcale nie dlatego, że dziś piątek i trzynastego.
Czwartek, 12 października 2017 Kategoria Niemcy

Trzy dni pod rząd trasą B - B.

To BB to oczywiście pięć kilometrów z Blankensee do miejscowości Bismark a wszystko przez żurawie. Pierwszy dzień to spotkanie z żurawiami ale bez klasycznego aparatu fotograficznego i skończyło się na zdjęciu smartfonem a żurawie były na zdjęciu były ledwo widoczne. Drugie spotkanie całkiem niezłe, bo zrobiłem kilka zdjęć tym ptakom ale przy pochmurnej pogodzie, więc zdjęcia mogłyby być ładniejsze. No i wreszcie dzień trzeci, czyli dzisiejszy. Do granicy dojechałem jadąc przez Sławoszewo, Dobrą i Buk. Podobnie jak wcześniej na granicy stało kilka pojazdów policji niemieckiej i służby celnej ale przejeżdżałem bez jakichkolwiek kontroli. Dziś pogoda była dobra na zdjęcia, bo pokazywało się słoneczko a porywisty wiatr nie ma przecież wpływu na jakość zdjęć. No ale niespodziankę sprawiły mi żurawie, bo ich dziś na łąkach pod Bismarkiem nie było. Zdjęcia pochodzą z wiaduktu na Al. Wojska Polskiego - 500 metrów od miejsca, gdzie mieszkam.




Środa, 11 października 2017 Kategoria Niemcy

Doniosły klangor żurawi.

Wczoraj na trasie Blankensee - Bismark zobaczyłem w oddali mnóstwo żurawi, niestety zdjęcie wykonane smartfonem nie mogło pokazać urody tych ptaków, stąd też dziś postanowiłem sprawdzić czy  poczekały na mnie. Wziąłem tym razem aparat fotograficzny z dobrym zoom'em i ku memu zadowoleniu żurawie nadal były. Wykonałem parę zdjęć, usiłowałem podejść polem nieco bliżej ale moja kolorowa kurtka spłoszyła żurawie, które z głośnym klangorem odleciały na dalsze tereny. Szkoda, że są tak bardzo płochliwe. Kiedyś wraz z Kubą robiliśmy zdjęcia żurawiom  ze znacznie bliższej odległości, było ich też znacznie mniej. Trasa wycieczki Bezrzecze - Wąwelnica - Lubieszyn - Bismark - Blankensee - Buk - Dobra itd.
Wtorek, 10 października 2017 Kategoria Niemcy

W końcówce wycieczki drobna mżawka.

Jutro od rana ma padać, więc dziś skorzystałem z całkiem dobrej pogody i dość okrężną drogą pojechałem do Auchan. Proszę mi jednak wierzyć, że Auchan praktycznie  nigdy nie jest celem wycieczki ale skoro jestem w Ustowie, to z przyjemnością wstępuję do tego hipermarketu.Przestronny obiekt doskonałe zaopatrzenie a że jest na odludziu, więc bez obaw zostawiam tam rower. Trasa była jednak dość nietypowa, bo prowadziła przez Pilchowo, Przęsocin, Dobrą, Blankensee, Bismark, Lubieszyn, Będargowo, Warzymice, Przecław, Kurów no i wspomniane Ustowo, skąd do domu mam ca 9 km. W samej końcówce jazdy zaczęło padać ale była to drobna mżawka, więc nawet nie wyciągałem peleryny z sakwy. Obydwa zdjęcia pochodzą z trasy Bismark - Blankensee. Żal, że nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego, bo wtedy na drugom zdjęciu można byłoby dostrzec mnóstwo żurawi. Może jutro nie będzie jednak lało, to pojadę tam z pewnością.

Poniedziałek, 9 października 2017

Wcale nie miało być Ueckermünde.

Niestety niekompletna mapka.
Rano było zaledwie pięć stopni C ale słonecznie. W planach miałem przejechać 54 kilometry, tak by bilans roczny zamknął się liczbą 12 tysięcy , no ale to chłodne powietrze zmobilizowało mnie do wyraźnie dłuższej wycieczki, niż to było ostatnio. Postanowiłem odwiedzić Eggesin i dosyć łatwo tam dojechałem ale gdy na drogowskazach zobaczyłem, że do Ueckermünde jest tylko 7 km , więc i tam zaglądnąłem. Interesująca miejscowość ale na jej zwiedzenie potrzeba nieco więcej czasu.
  • DST 117.00km
  • VMAX 30.90km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 3294kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Słonecznie ale i wietrznie.



Mapa z wycieczki.
W sumie wreszcie całkiem dobra pogoda, więc mogłem przejechać dystans nieco powyżej maratonu. Bez żadnych smsów i telefonów w czasie jazdy, więc Endomondo pokazuje całość wycieczki. Kuba telefonicznie poprosił mnie bym naszym wspólnym znajomym przekazał pozdrowienia od niego, bo niestety na nowym terenie nie ma dostępu do komputera - co niniejszym czynię. 
  • DST 43.00km
  • VMAX 31.20km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1358kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl