Piątek, 23 czerwca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
W deszczu do Gunicy.
Mapka z wycieczki
A jednak nie usiedziałem w domu i mimo deszczu pojechałem na krótka wycieczkę, a konkretnie nad Gunicę tuż za Tanowem.

Wczoraj Magda a dzisiaj ja umieszczamy zdjęcie info o szczecińskim maratonie © jotwu
A jednak nie usiedziałem w domu i mimo deszczu pojechałem na krótka wycieczkę, a konkretnie nad Gunicę tuż za Tanowem.

Wczoraj Magda a dzisiaj ja umieszczamy zdjęcie info o szczecińskim maratonie © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 29.30km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 950kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdążyliśmy do domu przed deszczem.
Mapka z wycieczki.
Zbierające się na horyzoncie chmury nieco ograniczyły nasz zapał, by pojechać do Loecknitz. Na granicy pod Blankensee stał wóz niemieckiej Policji ale obyło się bez sprawdzania dokumentów. Deszcz zaczął padać, gdy byliśmy już w domu.

Już blisko do granicy w Lubieszynie © jotwu

Główna droga w miejscowości Bismark - 7 km do Loecknitz © jotwu

Polna droga Gellin - Grenzdorf i dalej - w bardzo dobrym stanie © jotwu
Zbierające się na horyzoncie chmury nieco ograniczyły nasz zapał, by pojechać do Loecknitz. Na granicy pod Blankensee stał wóz niemieckiej Policji ale obyło się bez sprawdzania dokumentów. Deszcz zaczął padać, gdy byliśmy już w domu.

Już blisko do granicy w Lubieszynie © jotwu

Główna droga w miejscowości Bismark - 7 km do Loecknitz © jotwu

Polna droga Gellin - Grenzdorf i dalej - w bardzo dobrym stanie © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 32.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1739kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 czerwca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Nieomal pięćdziesiątka - tylko.
Nic nowego, bo pojechałem przez Pilchowo i Tanowo do Tatyni, gdzie na parę minut zatrzymałem się w sklepie pp Osowskich - miła rozmowa z panią Wiesią - właścicielką sklepu. Dalsza część trasy stereotypowa, bo Wieńkowo, Police, Siedlice, Leśno Górne i Pilchowo. Doskonała pogoda a sobie na pociechę dodam, że w czerwcu mam za sobą już 1016 km.

Kominy Zakładów Chemicznych Police © jotwu

Kominy Zakładów Chemicznych Police © jotwu
- DST 49.00km
- VMAX 30.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 czerwca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Samotnie i blisko.
Z konieczności musiałem rano pojechać do centrum miasta (fryzjer) a potem to co często było a więc Kurów, Przecław, Warzymice, Stobno i prosto do domu.

Widok na Bramę Portową z kładki nad ulicą Wyszyńskiego © jotwu

Kurów - oryginalny znak drogowy © jotwu

Widok na Bramę Portową z kładki nad ulicą Wyszyńskiego © jotwu

Kurów - oryginalny znak drogowy © jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 26.50km/h
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nakarmić koniki w Blankensee.
Jeden z naszych "klasyków" czyli pętlą sławoszewską do Blankensee a konkretnie do dwóch uroczych koników, które tak je rozpieściliśmy, że na nasz widok pędem do nas biegną po parę kęsów marchewki.

Ptaszek z lasku Arkońskiego © jotwu

Kuba częstuje konie w Blankensee © jotwu

Ptaszek z lasku Arkońskiego © jotwu

Kuba częstuje konie w Blankensee © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1450kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Oglądnąć alpaki zgodnie ze wpisem Tuni.
Mapka z wycieczki.
Plan był jasny pojechać pod Blumberg , by oglądnąć ciekawe zwierzęta o nazwie alpaki.Nie była to łatwa wycieczka, bo trzeba było sporo kilometrów i to po terenach, których dotąd nie znaliśmy.Nieco nam pomógł młody rowerzysta o imieniu Jacek, którego spotkaliśmy pod zamkiem w Penkun. W czasie miłej wymiany zdań okazało się, że nie jest mu obca pani Tunisława - poprosił, by Jej przekazać pozdrowienia od niego co niniejszym czynię.Alpaki znaleźliśmy jakieś 2 kilometry za miejscowością Blumberg jadąc w kierunku Casekov. Bardzo miła wycieczka, której przebieg można zobaczyć na załączonej mapce.

Słoneczna niedziela - w drodze do Storkow © jotwu

Trasa Naderensee - Storkow chwila odpoczynku Kuby © jotwu

Interesujący obiekt w Penkun © jotwu

Jeszcze jeden obiekt z Penkun i ja © jotwu

W centrum Penkun - niedziela 18 czerwca 17 r © jotwu

Obrazek z wycieczki z 18 czerwca 17 r. - z terenów Niemiec © jotwu

Biała alpaka spod Blumberg © jotwu

Dostojna alpaka © jotwu

Trzy alpaki © jotwu
Plan był jasny pojechać pod Blumberg , by oglądnąć ciekawe zwierzęta o nazwie alpaki.Nie była to łatwa wycieczka, bo trzeba było sporo kilometrów i to po terenach, których dotąd nie znaliśmy.Nieco nam pomógł młody rowerzysta o imieniu Jacek, którego spotkaliśmy pod zamkiem w Penkun. W czasie miłej wymiany zdań okazało się, że nie jest mu obca pani Tunisława - poprosił, by Jej przekazać pozdrowienia od niego co niniejszym czynię.Alpaki znaleźliśmy jakieś 2 kilometry za miejscowością Blumberg jadąc w kierunku Casekov. Bardzo miła wycieczka, której przebieg można zobaczyć na załączonej mapce.

Słoneczna niedziela - w drodze do Storkow © jotwu

Trasa Naderensee - Storkow chwila odpoczynku Kuby © jotwu

Interesujący obiekt w Penkun © jotwu

Jeszcze jeden obiekt z Penkun i ja © jotwu

W centrum Penkun - niedziela 18 czerwca 17 r © jotwu

Obrazek z wycieczki z 18 czerwca 17 r. - z terenów Niemiec © jotwu

Biała alpaka spod Blumberg © jotwu

Dostojna alpaka © jotwu

Trzy alpaki © jotwu
- DST 107.00km
- VMAX 37.30km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3247kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 czerwca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Kapryśny koniec wiosny.
Mapka z drogi powrotnej.
Dżdżysty i chłodny poranek nie zachęcał do jazdy poza miasto, jednak zmobilizowałem się i dość późno pojechałem przez Pilchowo, Tanowo do Tatyni - tam nieco pogadałem z Mariuszem synem właścicieli miejscowego sklepu (ich nie było) i pojechałem do Jasienicy. Jak większość moich wycieczek dalsza część wycieczki była dość stereotypowa, bo pojechałem przez Police, Siedlice, Leśno Górne i Pilchowo skąd do domu mam już tylko osiem kilometrów. Końcówka wycieczki była już słoneczna a przy Arkonce było dość tłoczno.

Kąpielisko Arkonka w chłodny, deszczowy poranek © jotwu

Drugi bocian właśnie odleciał i znowu nie zdążyłem zrobić mu zdjęcia. Pod Tatynią © jotwu
Dżdżysty i chłodny poranek nie zachęcał do jazdy poza miasto, jednak zmobilizowałem się i dość późno pojechałem przez Pilchowo, Tanowo do Tatyni - tam nieco pogadałem z Mariuszem synem właścicieli miejscowego sklepu (ich nie było) i pojechałem do Jasienicy. Jak większość moich wycieczek dalsza część wycieczki była dość stereotypowa, bo pojechałem przez Police, Siedlice, Leśno Górne i Pilchowo skąd do domu mam już tylko osiem kilometrów. Końcówka wycieczki była już słoneczna a przy Arkonce było dość tłoczno.

Kąpielisko Arkonka w chłodny, deszczowy poranek © jotwu

Drugi bocian właśnie odleciał i znowu nie zdążyłem zrobić mu zdjęcia. Pod Tatynią © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 29.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez CC - wiadomo gdzie.
Mapka z wycieczki.

Ulicą Południową do Ronda Hakena © jotwu

Ulicą Południową do Ronda Hakena © jotwu
- DST 19.00km
- VMAX 24.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 750kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 czerwca 2017
Kategoria Niemcy
Niezwykłe spotkanie z bocianami.
Świąteczny dzień - Boże Ciało - przy nienagannej pogodzie pojechaliśmy na niemieckie tereny Smartfony już bez roamingu. Zaczęliśmy jak zwykle od Blankensee, gdzie mamy znajome koniki i gdy tylko pojawiliśmy się koło ich zagrody natychmiast do nas przybiegły z radosnym rżeniem, niestety raz jeszcze dostały suchy chleb, bo nie zdążyliśmy kupić marchewki. Tuż przed miejscowością Boock dwa ciągniki kosiły trawę a mimo to, a może właśnie dlatego, towarzyszyły im bociany w poszukiwaniu świeżego pokarmu. Uroczy widok.
Mapka z wycieczki

Buk - różany ogródek przy pomniku Elizabeth von Arnim © jotwu

Nasze znajome koniki z Blankensee © jotwu

Pod Boock - bociany zupełnie nie boją się pracującej kosiarki © jotwu

Boock - jeszcze jeden obrazek z bocianami, które towarzyszą pracującej kosiarce © jotwu

Stado bydła na trasie do Blankensee © jotwu

Tym razem żurawie, szkoda że były tak daleko od drogi do Blankensee © jotwu
Mapka z wycieczki

Buk - różany ogródek przy pomniku Elizabeth von Arnim © jotwu

Nasze znajome koniki z Blankensee © jotwu

Pod Boock - bociany zupełnie nie boją się pracującej kosiarki © jotwu

Boock - jeszcze jeden obrazek z bocianami, które towarzyszą pracującej kosiarce © jotwu

Stado bydła na trasie do Blankensee © jotwu

Tym razem żurawie, szkoda że były tak daleko od drogi do Blankensee © jotwu
- DST 69.00km
- Temperatura 28.8°C
- Kalorie 2115kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 czerwca 2017
Kategoria Niemcy
Okrężną drogą do Rieth.
Mapka z wycieczki.
Tym razem samotnie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna skąd drogą w kierunku Nowego Warpna do ścieżki rowerowej prowadzącej do Rieth. Żywego ducha nie spotkałem na tej ścieżce, natomiast wzdłuż drogi są ustawione ławki, więc można wypocząć, są też liczne tablice informujące o różnych typach przyrody z okolic Zalewu Szczecińskiego. Na samym końcu ścieżki jest tablica informująca o bocianach - rzetelna i dokładna, stąd jej zdjęcie. DDR,- ka praktycznie kończy się na granicy, potem jest to zwykła ścieżka polna. Niestety tuż za granicą ścieżka ta jest zatarasowana przewróconym drzewem, z dużym trudem udało mi się przenieść rower przez tę przeszkodę.Dalsza trasa wycieczki była już bez tego typu przeszkód a wiatr nawet pomagał.

Parka kaczuszek na skraju Lasku Arkońskiego © jotwu

Ścieżka rowerowa do Rieth na granicy © jotwu

Tablica informacyjna ze ścieżki rowerowej do Rieth. Temat bociany © jotwu

Z dużym trudem przeniosłem rowerem nad tym drzewem © jotwu

Koniki z Rieth, tuż przy granicy © jotwu

Przy straży pożarnej w Rieth © jotwu
Tym razem samotnie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna skąd drogą w kierunku Nowego Warpna do ścieżki rowerowej prowadzącej do Rieth. Żywego ducha nie spotkałem na tej ścieżce, natomiast wzdłuż drogi są ustawione ławki, więc można wypocząć, są też liczne tablice informujące o różnych typach przyrody z okolic Zalewu Szczecińskiego. Na samym końcu ścieżki jest tablica informująca o bocianach - rzetelna i dokładna, stąd jej zdjęcie. DDR,- ka praktycznie kończy się na granicy, potem jest to zwykła ścieżka polna. Niestety tuż za granicą ścieżka ta jest zatarasowana przewróconym drzewem, z dużym trudem udało mi się przenieść rower przez tę przeszkodę.Dalsza trasa wycieczki była już bez tego typu przeszkód a wiatr nawet pomagał.

Parka kaczuszek na skraju Lasku Arkońskiego © jotwu

Ścieżka rowerowa do Rieth na granicy © jotwu

Tablica informacyjna ze ścieżki rowerowej do Rieth. Temat bociany © jotwu

Z dużym trudem przeniosłem rowerem nad tym drzewem © jotwu

Koniki z Rieth, tuż przy granicy © jotwu

Przy straży pożarnej w Rieth © jotwu
- DST 88.00km
- VMAX 31.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 2704kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



