Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235887.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 27 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Nie wszędzie padał deszczyk.

Cieplutko i prawie bez wiatru a ten deszczyk o którym wspomniałem w tytule wycieczki dopadł mnie na Gumieńcach. W dalszej części jazdy ulice były suche. A pojechałem z rana przez Ostoję, Warzymice, Kurów, Smolęcin do Kołbaskowa skąd już rzut beretem do obydwu Siadeł itp, itd.  Na mglistych zdjęciach kolejno nad autostradą,  w oddali Amazon spod Kołbaskowa, Siadło Górne i remont drogi oraz Szczecin we mgle - widok z Siadła Górnego.
Wtorek, 26 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Od Placu Zgody po Węgornik i Dobrą.


Na zdjęciach - osiołek z Węgornika, "wykopaliska" przy ulicy Janosika, jezioro bartoszewskie oraz widok z wiaduktu przy stacji Łękno.
Z samego rana sprawy osobiste spowodowały, że bylem zmuszony pojechać do centrum miasta, potem jednak postanowiłem
"upolować"  osiołka z Węgornika. Pojechałem tam przez Pilchowo i Tanowo. Dziś osiołek był dostępny i nie tylko ja z tego skorzystałem, zdjęcia robili też inni. Z Węgornika pojechałem przez Tanowo a potem lasem pod Bartoszewo. Dalsza trasa oklepana, bo Sławoszewo, Dobra i Bezrzecze. Udana pogoda - ciepło i nieomal bezwietrznie.
Poniedziałek, 25 września 2017 Kategoria Niemcy

Wszystkie drogi prowadzą do ...


Na zdjęciach kolejno -  widok z mostku pod Sławoszewem, sielski obrazek z miejscowości Dobra, oczy cieszą jeszcze kwitnące rośliny, urocza droga brzozowa tuż przed miejscowością Bismark oraz pociąg z Niemiec tuż pod Warzymicami.
Dość nietypową trasę wybrałem na dzisiejszą wycieczkę. Zacząłem od ulicy Chopina, by nią dojechać na Osowo. Potem Miodową w dól pod Głębokie, by stamtąd przejechać przez Pilchowo, Bartoszewo, Sławoszewo, Dobrą i Buk. W miejscowości Buk często widuję siedzącego w oknie niepełnosprawnego pana z którym czasami wymieniam parę zdań - dziś zdziwił się, że jadę sam . Kolejne odcinki trasy to Blankensee, Bismark, Lubieszyn, Dołuje, Będargowo, Warzymice skąd jest już blisko do Auchan - ten obiekt nigdy nie jest celem wycieczek, bo wstępuję tam przy okazji by kupić jakieś drobiazgi np smaczny chleb cebulowy czy też sałatkę obiadową. Stamtąd do domu przez cmentarz jest ca 9 km. Czasami odrobinę popadał drobny deszcz ale w sumie to była całkiem niezła pogoda.
Niedziela, 24 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Do plaży w Trzebieży 34 km.

Doskonała pogoda skłoniła mnie, by odbyć nieco dłuższą wycieczkę, niż to wcześniej bywało tym bardziej, że rower jest po remoncie. Pojechałem więc do Trzebieży. Kolejny raz zawiodła mnie aplikacja Endomondo a dziś na mapce zależało mnie szczególnie, bo wracając z Trzebieży lasem (koło OLPP) dość mocno pobłądziłem. Byłem bardzo ciekawy jak na mapce będzie wyglądało to błądzenie.
Sobota, 23 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Węgornik i Grzepnicę.

Druga część wycieczki.
Początek trasy to jazda z Łukaszem do Pilchowa a potem już samotnie przez Węgornik do Grzepnicy cały czas leśnymi ścieżkami. Niestety bez zdjęć, chociaż warto zaglądnąć do miejscowości Węgornik, gdzie można zobaczyć sporo koni w różnym wieku a wśród nich osiołka. Z pewnością zaglądnę tam wkrótce.
Piątek, 22 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Ustowo, Siadło Dolne, Przecław itd.

Jeszcze jeden dzień na rowerze, na którym kiedyś jeździł Kuba - swój rower po generalnym przeglądzie odbieram po południu. Wyborna pogoda, więc dziś bez zrzędzenia na obcy rower pojechałem gdzieś pod Stobno.
Czwartek, 21 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Spacerem do Pilchowa.

Faktycznie nieomal dosłownie urządziłem sobie spacer do Pillchowa, bo znaczne odcinki trasy przeszedłem prowadząc rower, szczególnie przez las. Mój rower jest na kuracji odmładzającej a na tym przysposobionym jakoś nie chce mi się jeździć, chociaż niczego mu nie brakuje. Zdjęcie - las Arkoński i jezioro Głuszec.
Środa, 20 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Wreszcie zdecydowałem się.

W chłodny poranek pojechałem rocznicowo na CC a potem Ustowo, Kurów, Przecław, Gumieńce . W drodze powrotnej wstąpiłem do Salonu Kadrzyńskiego, by dowiedzieć się jak długo może potrwać przywrócenie mojego roweru do pełnej sprawności. Obiecano mi, że w piątek po południu rower będzie gotowy - dobra wiadomość , więc pojechałem do domu (1500 metrów), by tam zostawić sakwy i wrócić do warsztatu. Mniej dobra wiadomość, to orientacyjny koszt operacji, no ale po 11 tysiącach jazdy trudno było spodziewać się innej wiadomości. W moim posiadaniu jest jednak rower na którym jeździł Kuba, więc nie będę siedział bezczynnie w domu. Przy okazji informuję, że Kuba znalazł pracę 120 km od Szczecina i przez czas bliżej nieokreślony nie będzie jeździł na rowerze. Na zdjęciach budynek przed Warzymicami, gdzie kiedyś stacjonowała jednostka wojskowa - rozpoczęły się prace rozbiórkowe. Na drugim zdjęciu widok na Szczecin z trasy Kurów - Przecław. Zdjęcia smartfonem. Pod wieczór, już na zastępczym rowerze, tym po Kubie pojechałem do Pilchowa. Odmiana roweru, inne siodełko ale jechało mi się doskonale.
Wtorek, 19 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Po chłodnym poranku.

Niepełna mapka.
Po chłodnym poranku potem był całkiem miły dzień i ten dzień wykorzystałem na przejażdżkę pętlą dobieszczyńską. Znowu Endomondo obcięło mi kawałek trasy ale łatwo się domyślić jaka była końcówka jazdy. A zdjęcia zupełnie nie po kolei z trasy : łąki spod Łęgów - w oddali widać kominy Polic,  trasa w kierunku Pilchowa, niestety to nie mój zbiór grzybów - pokazała mi pani, która przez 3 godziny zbierała te grzyby pod Dobieszczynem a ostatnie zdjęcie - w oddali już zabytkowy pałac z miejscowości Stolec, kiedyś siedziba Straży Granicznej (ówcześnie WOP). Ogrodzenie - misterna robota.



Poniedziałek, 18 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Po bliskiej okolicy - komunikacyjnie.

Od ulicy Wyszyńskiego po Ustowo - wprost nie ma o czym pisać. Zdjęcie spod katedry pod wezwaniem św. Jakuba spodobał mi się tam zestaw ław. A po południu po raz trzeci dzisiaj wsiadłem na rower, by kupić płyn do żelazka (!) znalazłem dopiero  w szóstym z kolei obiekcie handlowym - w Rossmanie.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl