Parę kilometrów przez Niemcy.
Mapka z wycieczki.
To chyba ostatnie dni kiedy można cieszyć się względnie dobrą pogodą. Dziś pojechaliśmy dość oklepaną (dla mnie) trasą bo przez Mierzyn i Przecław do Lubieszyna. Drugie śniadanie pod Neu Grambow i z nowymi siłami przez Schwennenz, Ladenthin, Barnisław, Smolęcin, Kołbaskowo skąd do domu już tylko 15 km. Mimo długiej przerwy w jeździe na rowerze Kuba doskonale radzie sobie na trasie.

Do Schwennenz już blisko. © jotwu

Kuba w drodze do Ladenthin. © jotwu
To chyba ostatnie dni kiedy można cieszyć się względnie dobrą pogodą. Dziś pojechaliśmy dość oklepaną (dla mnie) trasą bo przez Mierzyn i Przecław do Lubieszyna. Drugie śniadanie pod Neu Grambow i z nowymi siłami przez Schwennenz, Ladenthin, Barnisław, Smolęcin, Kołbaskowo skąd do domu już tylko 15 km. Mimo długiej przerwy w jeździe na rowerze Kuba doskonale radzie sobie na trasie.

Do Schwennenz już blisko. © jotwu

Kuba w drodze do Ladenthin. © jotwu
- DST 50.00km
- Teren 50.00km
- VMAX 30.30km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 1586kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie tylko do Auchan.
Mapka z wycieczki.

Dziś mieliśmy do załatwienia parę spraw typu urzędowego co spowodowało, że kręciliśmy się po bliskiej okolicy, co jednak nie wykluczyło zakupów w Auchan. Na zdjęciach ulica Południowa oraz Kuba pod Kurowem.

Dziś mieliśmy do załatwienia parę spraw typu urzędowego co spowodowało, że kręciliśmy się po bliskiej okolicy, co jednak nie wykluczyło zakupów w Auchan. Na zdjęciach ulica Południowa oraz Kuba pod Kurowem.
- DST 30.00km
- VMAX 28.20km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 1011kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Kubą nad Gunicę.
Mapka z wycieczki - nieco skrócona.
Dziś Kuba wrócił do rowerowych wycieczek ze mną i na początek pojechaliśmy nad Gunicę, stamtąd Kuba wrócił do domu a ja pojechałem przez Sławoszewo, Dobrą, Bezrzecze do swego domu. Był lekki wiatr a temperatura 4 stopnie C

Kuba nad Gunicą 26 listopada 17 r. © jotwu
Dziś Kuba wrócił do rowerowych wycieczek ze mną i na początek pojechaliśmy nad Gunicę, stamtąd Kuba wrócił do domu a ja pojechałem przez Sławoszewo, Dobrą, Bezrzecze do swego domu. Był lekki wiatr a temperatura 4 stopnie C

Kuba nad Gunicą 26 listopada 17 r. © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 25.10km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 1250kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 25 listopada 2017
Kategoria Po mieście.
Komunikacyjnie ale "za to" w deszczu.

W deszczu na ulicy Derdowskiego. © jotwu
- DST 10.00km
- VMAX 19.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 24 listopada 2017
Kategoria Niemcy
Przez Krzekowo do Mierzyna i dalej ....
https://www.relive.cc/view/1288464651
Znowu zacznę od pogody, bo początkowo była całkiem znośna, potem nieco mżyło. Trochę odmienną trasą pojechałem do dzielnicy Krzekowo skąd jest już dość blisko do Mierzyna. Dalsza trasa to Dołuje, Lubieszyn, Bismark, Blankensee, Buk, Dołuje skąd do domu mam ca 12 km.

Widok z wiaduktu przy Al. Wojska Polskiego w kierunku Arkońskiej. © jotwu

Często powtarzane przeze mnie ujęcie a to kościół w Dołujach. © jotwu

Na granicy w Lubieszynie 24 listopada 17 r. © jotwu

Z trasy BB czyli Bismark - Blankensee. © jotwu

Zawsze urocza aleja brzozowa pod miejscowością Bismark. © jotwu

Z Wołczkowa miesiąc przed Bożym Narodzeniem. © jotwu

Późna jesień w parku im. Łyczywka. © jotwu
Znowu zacznę od pogody, bo początkowo była całkiem znośna, potem nieco mżyło. Trochę odmienną trasą pojechałem do dzielnicy Krzekowo skąd jest już dość blisko do Mierzyna. Dalsza trasa to Dołuje, Lubieszyn, Bismark, Blankensee, Buk, Dołuje skąd do domu mam ca 12 km.

Widok z wiaduktu przy Al. Wojska Polskiego w kierunku Arkońskiej. © jotwu

Często powtarzane przeze mnie ujęcie a to kościół w Dołujach. © jotwu

Na granicy w Lubieszynie 24 listopada 17 r. © jotwu

Z trasy BB czyli Bismark - Blankensee. © jotwu

Zawsze urocza aleja brzozowa pod miejscowością Bismark. © jotwu

Z Wołczkowa miesiąc przed Bożym Narodzeniem. © jotwu

Późna jesień w parku im. Łyczywka. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 listopada 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Wokół Tanowa i powrót przez Sławoszewo.
Dziś nie padało, więc mogłem odbyć miłą wycieczkę po bliskiej okolicy. Trasa - przejechałem wokół Tanowa potem lasem dojechałem do Bartoszewa a potem Sławoszewo, Dobra, Wołczkowo, Bezrzecze skąd do domu to już tylko 6 km.

Jezioro w Bartoszewie 23 listopada 17 r. © jotwu

Jezioro w Bartoszewie 23 listopada 17 r. © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 24.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 listopada 2017
Kategoria Wokół Szczecina
W deszczu do Pilchowa.
MLJ nazwał kiedyś masochizmem moją wycieczkę w czasie padającego deszczu, dziś tak właśnie było ale pojechałem tylko do kiosku w Pilchowie i z powrotem, więc nie był to zbyt wyrafinowany masochizm.

Polana Sportowa - kotek schował się przed deszczem. © jotwu

Polana Sportowa - kotek schował się przed deszczem. © jotwu
- DST 17.00km
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 listopada 2017
Kategoria Po mieście.
Z konieczności po mieście.
Mało interesująca trasa, bo od ulicy Chopina wokół CC do centrum Szczecina.

Późną jesienią na ulicy Mieszka I © jotwu

Bez żalu Szczecin żegna pomnik Wdzięczności © jotwu

Pomnik Wdzięczności stał tu od 1950 r. - dziś rozbiórka © jotwu

Późną jesienią na ulicy Mieszka I © jotwu

Bez żalu Szczecin żegna pomnik Wdzięczności © jotwu

Pomnik Wdzięczności stał tu od 1950 r. - dziś rozbiórka © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 23.20km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 20 listopada 2017
Kategoria Po mieście.
Po porannym deszczu ze śniegiem.
Niestety było jak w tytule - był drobny deszcz i trochę śniegu, potem jednak było nieco lepiej, bo śniegu już więcej nie było. Z konieczności pojechałem wpierw na ulicę Chopina a potem pod Ustowo, do Decathlonu.

O poranku pod lasem przy padającym deszczu © jotwu

O poranku pod lasem przy padającym deszczu © jotwu
- DST 24.00km
- VMAX 22.00km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 listopada 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Deszczowo i wietrznie - pojechałem do Polic.
Marne były prognozy pogody na niedzielny poranek ale zbytnio jednak nie zmokłem. Trasa to Pilchowo, brzegiem Tanowa przez Trzeszczyn do Polic - ta część jazdy była znośna, natomiast powrót z Polic przez Siedlice i Leśno Górne jechałem w deszczu. W końcówce trasy deszcz ustał.

Uroczysko na skraju dzielnicy Głębokie © jotwu

Pod Trzeszczynem - w oddali dymią kominy Kombinatu Chemicznego Police © jotwu

Odrzańskie rozlewiska pod Policami © jotwu

Ulica Wojska Polskiego w Policach © jotwu

Uroczysko na skraju dzielnicy Głębokie © jotwu

Pod Trzeszczynem - w oddali dymią kominy Kombinatu Chemicznego Police © jotwu

Odrzańskie rozlewiska pod Policami © jotwu

Ulica Wojska Polskiego w Policach © jotwu
- DST 39.00km
- VMAX 23.80km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



