Sobota, 3 czerwca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Smolęcin, Barnisław, Dołuje itd.
Dziś moja samotna wycieczka wiodła przez miejscowości w których znajdują się bocianie gniazda. A były to Smolęcin, Barnisław, Bobolin, Dołuje i Wąwelnica - we wszystkich gniazdach były ich lokatorzy a w niektórych widać było przychówek.
Mapka z wycieczki.

Nad autostradą 3 czerwca 17 r © jotwu

Bociany ze Smolęcina 3 czerwca 17 r © jotwu

Gniazdo bocianie w Dołujach 3 czerwca 17 r © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie gniazda w Dołujach © jotwu
Mapka z wycieczki.

Nad autostradą 3 czerwca 17 r © jotwu

Bociany ze Smolęcina 3 czerwca 17 r © jotwu

Gniazdo bocianie w Dołujach 3 czerwca 17 r © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie gniazda w Dołujach © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 27.20km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1560kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 czerwca 2017
Kategoria Po mieście.
Dzień gospodarczy.
Tak jak w tytule - na jazdę na rowerze czasu nie było, chociaż we wcześniejszych planach miałem dociągnięcie do 6 tysięcy kilometrów w tym roku. Bez mapki i zdjęć.
- DST 17.00km
- VMAX 25.10km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 czerwca 2017
Kategoria Po mieście.
Wycieczka w dwóch ratach.
Rano było dość chłodno ale prasa zapowiadała, że na Wałach Chrobrego będą dziś cumować jednostki wojenne, więc pojechałem wraz z Kubą je oglądnąć. Zbyt wielkich atrakcji nie było ale Wały Chrobrego i ich otoczenie zawsze mają swoisty urok, więc może warto zobaczyć wykonane tam zdjęcia. Po obiedzie wykonaliśmy drugą wycieczkę, tym razem odwiedziliśmy perkozy i warto było, bo pojawiło się potomstwo tych ptaków.

Szczeciński elewator Ewa © jotwu

Kapitan Cook pod Trasą Zamkową © jotwu

Na Odrze dziś było wręcz ciasno © jotwu

Pierwszego czerwca 17 r, na Odrze © jotwu

Fotka z Wałów Chrobrego 1 czerwca 17 r © jotwu

Jezioro Głębokie przed zachodem słońca © jotwu

Rodzinne zdjęcie perkozów © jotwu

Rodzina perkozów w komplecie © jotwu

Na koniec łabędź z Głębokiego © jotwu

Szczeciński elewator Ewa © jotwu

Kapitan Cook pod Trasą Zamkową © jotwu

Na Odrze dziś było wręcz ciasno © jotwu

Pierwszego czerwca 17 r, na Odrze © jotwu

Fotka z Wałów Chrobrego 1 czerwca 17 r © jotwu

Jezioro Głębokie przed zachodem słońca © jotwu

Rodzinne zdjęcie perkozów © jotwu

Rodzina perkozów w komplecie © jotwu

Na koniec łabędź z Głębokiego © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 25.30km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 31 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Dzień bociana białego.
Po wczorajszych burzach dziś jest nieco chłodniej ale z zachodu nieco wieje. Wraz z Kubą pojechaliśmy do Polic przez Pilchowo, Tanowo i Trzeszczyn. Tradycyjny drobny posiłek przy polickim lapidarium i jazda do Jasienicy. Jeszcze wcześniej w okolicach kombinatu wymiana dętki w przednim kole mojego roweru - sprawnie to poszło Kubie - dziękuję ! Dalsza trasa do Tatynia i Tanowo. Już wcześniej wiedziałem, że dziś jest obchodzony "dzień bociana białego" , więc wykonaliśmy parę zdjęć bocianom w Tatyni gdzie jest dwa gniazda - jedno przy głównej drodze, drugie zaś przy gospodarstwach nieco oddalonych od tej drogi. Późnym wieczorem pojechaliśmy pod Głębokie, bym zakończył maj lepszym wynikiem.

Bocian z Tatyni z głównego gniazda © jotwu

Bociany z Tatyni - gniazdo boczne © jotwu

Tatynia - gniazdo nr 2 - tulące się bociany © jotwu

Rodzinne zdjęcie koni spod Tatyni © jotwu

Jezioro Goplana późnym wieczorem © jotwu

Bocian z Tatyni z głównego gniazda © jotwu

Bociany z Tatyni - gniazdo boczne © jotwu

Tatynia - gniazdo nr 2 - tulące się bociany © jotwu

Rodzinne zdjęcie koni spod Tatyni © jotwu

Jezioro Goplana późnym wieczorem © jotwu
- DST 61.00km
- VMAX 29.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 30 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Udana ucieczka przed burzą.
Mapka z wycieczki.
Prognozy pogody zapowiadały burzę i tak też było. Do domu dojechaliśmy na sucho ale z chwilą wejścia do domu na niebie mocno błysnęło i natychmiast rozległ grzmot oraz zaczął padać gęsty deszcz. Jak to dobrze, że nie pojechaliśmy z Warzymic w kierunku Dołuj jak było w planie lecz przez Stobno i Mierzyn do domu oglądając za plecami gęste, granatowe chmury. A wieczorem krótka dokrętka pod Bezrzecze.

Panorama Szczecina - widok spod górek ustowskich © jotwu

Polna droga Ustowo - Przecław © jotwu

Mierzyn i granatowe chmury przed burzą © jotwu
Prognozy pogody zapowiadały burzę i tak też było. Do domu dojechaliśmy na sucho ale z chwilą wejścia do domu na niebie mocno błysnęło i natychmiast rozległ grzmot oraz zaczął padać gęsty deszcz. Jak to dobrze, że nie pojechaliśmy z Warzymic w kierunku Dołuj jak było w planie lecz przez Stobno i Mierzyn do domu oglądając za plecami gęste, granatowe chmury. A wieczorem krótka dokrętka pod Bezrzecze.

Panorama Szczecina - widok spod górek ustowskich © jotwu

Polna droga Ustowo - Przecław © jotwu

Mierzyn i granatowe chmury przed burzą © jotwu
- DST 39.00km
- VMAX 25.90km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1016kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 maja 2017
Kategoria Po mieście.
Przez CC po bliskiej okolicy.
Trwa piękna pogoda ale sporą część dnia poświęciliśmy na porządki na CC (malowanie ławek - Kuba jest mistrzem w tej materii) , więc na resztę nie było już zbyt wiele czasu. Po południu już samotnie dodałem nieco kilometrów do porannej wycieczki.

Co pewien czas śledzę budowę kościoła przy ulicy Witkiewicza - ku pamięci© jotwu

Co pewien czas śledzę budowę kościoła przy ulicy Witkiewicza - ku pamięci© jotwu
- DST 56.00km
- VMAX 25.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 1231kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słońce, upał i wiatr.
W kolejny dzień zahaczyliśmy o tereny niemieckie jadąc przez Pilchowo, Tanowo i Dobieszczyn na drugą stronę granicy. Powrót oczywiście przez Pampow, Blankensee, Buk itd. Pierwsza część wycieczki była tym bardziej przyjemna, że pomagał nam wiatr - gorzej było w drodze powrotnej, bo obok nieprzychylnego wiatru był upał. Z konieczności trzeba było przejechać od Tanowa do Dobieszczyna i ten odcinek zwykle pusty tym razem było odwrotnie - przez pierwsze 6 kilometrów od Gunicy na północ minęło nas 55 aut - proszę mi wierzyć, liczyłem. W czasie jazdy odebrałem telefon co zablokowało działanie Endomondo, stąd brak mapki z wycieczki.

Kuba pod leśniczówką, tuż przed Dobieszczynem © jotwu

Nasz dobry znajomy - koń z Blankensee © jotwu

Koza i lama z ogródka w Blankensee © jotwu

Prawie ogród zoologiczny w Blankensee tym razem bez strusi a nieco dalej są © jotwu

Trudno się oprzeć, by kolejny raz nie zrobić zdjęcia perkozowi z Głębokiego © jotwu

Kuba pod leśniczówką, tuż przed Dobieszczynem © jotwu

Nasz dobry znajomy - koń z Blankensee © jotwu

Koza i lama z ogródka w Blankensee © jotwu

Prawie ogród zoologiczny w Blankensee tym razem bez strusi a nieco dalej są © jotwu

Trudno się oprzeć, by kolejny raz nie zrobić zdjęcia perkozowi z Głębokiego © jotwu
- DST 65.00km
- VMAX 26.70km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 maja 2017
Kategoria Niemcy
Wycieczka do Krackow i dalej.
Ulubiona miejscowość Kuby to Krackow i tam też pojechaliśmy. Od domu jest to 34 km i tyle nam wyszło mimo, że jechaliśmy nieco inną trasą niż wcześniej bywało. Dość uciążliwy odcinek to trasa polną drogą od strony Ladenthin po części po "kocich łbach" .Prawdziwą niespodzianką z dziedziny fauny było spotkanie z dorodnym pawiem w miejscowości Nadrensee. Wydaje się, że jest to zwierzę udomowione, bo po sesji fotograficznej paw wskoczył do przydomowego ogródka w którym byli gospodarze.
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
- DST 68.00km
- VMAX 36.20km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 2068kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
With the little help from ...
Mapka z połowy wycieczki.
Faktycznie z samego rana Kuba nieco pomógł mi we właściwym ustawieniu kół roweru, wiec spokojnie mogliśmy pojechać na wycieczkę nad jezioro Świdwie zwłaszcza, że pogoda była nienaganna.

Kuba na rurze pod Sławoszewem - jednak nie przeszedł © jotwu

Często powtarzany obrazek znad jeziora Świdwie © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie z wieżyczki nad jeziorem Świdwie © jotwu

Widok z wieżyczki nad Świdwiem - w oddali obiekty Zalesia © jotwu

Ptaszek tuż przy jeziorze Świdwie © jotwu

Perkoz z Głębokiego samotny i fotogeniczny © jotwu

Pełzające stworzenie z naszej trasy © jotwu
Faktycznie z samego rana Kuba nieco pomógł mi we właściwym ustawieniu kół roweru, wiec spokojnie mogliśmy pojechać na wycieczkę nad jezioro Świdwie zwłaszcza, że pogoda była nienaganna.

Kuba na rurze pod Sławoszewem - jednak nie przeszedł © jotwu

Często powtarzany obrazek znad jeziora Świdwie © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie z wieżyczki nad jeziorem Świdwie © jotwu

Widok z wieżyczki nad Świdwiem - w oddali obiekty Zalesia © jotwu

Ptaszek tuż przy jeziorze Świdwie © jotwu

Perkoz z Głębokiego samotny i fotogeniczny © jotwu

Pełzające stworzenie z naszej trasy © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 23.60km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 maja 2017
Dla mnie to marny czwartek.
Mapka z wycieczki
Wyjątkowo kiepski dzień dla mnie, bo już po 3 kilometrach przebiłem dętkę w tylnym kole. Znęcając się nad kołem dotarłem do Auchan, gdzie kupiłem nową dętkę i tam też wymieniłem dziurawą. W drodze powrotnej kupiłem u Kadrzyńskiego nowe opony i to z nimi pojechałem pod las, by je wymienić. Już po tej operacji wracając do domu okazało się, że w przednim kole brak powietrza. Koniec, końców mam teraz w domu trzy dętki w trakcie klejenia świadectwo wyjątkowej nieudolności technicznej. Zabrakło zręcznej pomocy.
Wyjątkowo kiepski dzień dla mnie, bo już po 3 kilometrach przebiłem dętkę w tylnym kole. Znęcając się nad kołem dotarłem do Auchan, gdzie kupiłem nową dętkę i tam też wymieniłem dziurawą. W drodze powrotnej kupiłem u Kadrzyńskiego nowe opony i to z nimi pojechałem pod las, by je wymienić. Już po tej operacji wracając do domu okazało się, że w przednim kole brak powietrza. Koniec, końców mam teraz w domu trzy dętki w trakcie klejenia świadectwo wyjątkowej nieudolności technicznej. Zabrakło zręcznej pomocy.
- DST 23.00km
- VMAX 24.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1529kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



