Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234965.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 25 marca 2016 Kategoria Niemcy

Deszczowy Wielki Piątek.

Mimo fatalnej pogody kolejny raz zdecydowaliśmy się wraz z Kubą pojechać poza granicę. Przez Pilchowo i Sławoszewo do Dobrej, skąd pod Blankensee. Cały czas nękał nas drobny deszcz. Od Blankensee do miejscowości Bismark prowadzi pięcio- kilometrowa, pofałdowana droga, którą obaj lubimy jeździć. Potem dojechaliśmy do granicy pod Lubieszynem ale jej nie przekoczyliśmy jadąc do Grambow - tuż przed tą miejscowością jest brukowa droga w kierunku Kościna i tę drogę wybraliśmy jako drogę powrotną do Polski.  Następnie kolejno były Dołuje, Będargowo, Warzymice, Przecław i hipermarket Auchan. Lubimy tam robić zakupy. Mnóstwo klientów ale bez kolejek przy licznych kasach. Powrót do domu przez cmenatrz. Gniazda bocianie są nadal bez lokatorów. Na zdjeciu Kuba po drugiej stronie granicy. Niestety ciągle nie ma mapek z wycieczek.
Nasza wycieczka.
  • DST 63.00km
  • VMAX 32.50km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1850kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

W odwiedziny do pp Osowskich w Tatyni.

Dziś wreszcie nie padało ale wczesnym porankiem bylo zaledwie 4 stopnie C.  Przedświątecznie odwiedziłem sympatycznych właściecieli sklepiku w Tatyni, by potem wracać do domu przez Jasienicę, Police i Tanowo. Byla to całkiem miła wycieczka zwłaszcza, że Kuba jeździ obecnie w całkiem dobrym tempie. Na zdjęciu konie spod Tatyni - widzieliśmy także żurawia ale zdjęcie nie było zbyt efektowne - gniazda bocianie nadal są puste.
  • DST 51.00km
  • VMAX 28.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1381kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

Między deszczami przez Sławoszewo i Dobrą.

Nadal nie ma pogody sprzyjającej rowerzystom, bo co trochę pada deszcz i jest chłodno. Ograniczyliśmy się do przejechania nieco rozszerzonej (o ulicę Chopina) pętli sławoszewskiej. W drodze powrotnej, tuż przed Głębokim można było obserwować na poboczach dróg gródki śniegu.
  • DST 33.00km
  • VMAX 30.40km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1111kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

Kaprysy marca.

Dziś pojechaliśmy z Kubą sprawdzić czy w Smolęcinie i Warzymicach są już bociany a trasa powadziła przez Gumieńce, Ustowo, Siadło Górne i Kołbaskowo. Niestety marzec pokazał swoje kapryśne oblicze i nie dość, że wiał przeważnie nieprzychylny wiatr, to na domiar złego dopadł nas deszcz. Do domu wróciliśmy zmoknięci, zaś gniazda bocianie są jeszcze puste.


  • DST 38.00km
  • VMAX 30.50km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1321kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

Tym razem blisko.

Nie codziennie jeździ się 120 km, stąd też kilka prostych spraw (w tym kupno siodełka i regulacja rowerowego licznika) uwięziły nas w mieście a cała wycieczka, to krótki wypad do Pilchowa.
Niedziela, 20 marca 2016 Kategoria Niemcy

Poranny deszcz nas nie odstraszył.



Przez Tanowo i Dobieszczyn pojechaliśmy wczesnym przedpołudniem do Eggesin i całą tę trasę towarzyszyły nam opady deszczu. Dalsza trasa to jazda do Ueckermünde już w znośnych warunkach pogodowych. Z przyjemnością muszę tu dodać, że w osobie Kuby zyskałem równorzędnego partnera od momentu, gdy zmienił rower. Droga powrotna  prowadziła przez Stolec i Dobrą. Dwa zdjęci z Eggesin i dwa z Ueckermünde - kiepska pogoda nie zachęcała do robienia zdjęć.

 
  • DST 121.00km
  • VMAX 26.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 3840kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 marca 2016 Kategoria Niemcy

Być może to już pożegnanie żurawi.

Diametralnie zmieniła się moja relacja z Kubą, który w naszych wycieczkach dotąd był dla mnie "hamulcowym" , teraz to pewno ja będę pełnił tę niewdzięczną rolę wobec niego, bo na nowym rowerze - po co mi to było - pędzi jak szalony -:) . Pojechaliśmy przez Warzymice, Warnik do Ladenthin a potem przez małe wioski za Bismark. Tydzień tam  właśnie było mrowie żurawi, teraz jednak zostały tylko nieliczne grupki - szkoda. Pozostaje czekać na bociany. Na granicy za Blankensee o 12:00 zastaliśmy dużą grupę bikerów z Polski, my jednak byliśmy już w drodze powrotnej.
Piątek, 18 marca 2016 Kategoria Po mieście.

Miła niespodzianka.

Nim ta miła niespodzianka mogła dojść do skutku kręciłem się po bliskiej okolicy. Tuż po 14:00 zaskoczył mnie telefon z salonu Kydrzyńskiego  z pytaniem na temat rodzaju części, ktore mają być montowane w moim rowerze a po dwóch godzinach kolejny telefon, że mogę odebrać swój rower po "kuracji" - zatem wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie muszę czekać na odbiór roweru aż do wieczoru w poniedzialek ! I jak tu nie chwalić firmy Kadrzyński ?
Czwartek, 17 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

To był udany dzień.

Dziś oddałem swój rower do przeglądu, konserwacji i wymiany zużytych elementów i dopiero w poniedziałek wieczorem będzie gotowy do odbioru. Dobrze jednak się złożyło, że Kuba stał się dziś posiadaczem nowego roweru i dzięki temu będę mógł do poniedziałku korzystać z jego roweru. Dziś sprawdzaliśmy trafność zakupu jeżdżąc po bliskich okolicach - gwarancja dwa lata, a sam rower spisał się na medal - zdjęcie pojazdu poniżej. Polecam salon rowerowy Kadrzyńskiego.
  • DST 42.00km
  • VMAX 28.50km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1450kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 16 marca 2016 Kategoria Wokół Szczecina

Z przygodami.

Ulicą Wszystkich Świętych i Duńską dojechaliśmy wpierw na Warszewo a potem do osady Podbórz. W czasie jazdy w kierunki dębów Bogusława mojemu współtowarzyszowi nawaliła dętka w tylnym kole i mimo wielu starań usterki nie udało się usunąć do końca. Kuba jednak nie załamał się i w połowie pieszo a w połowie na rowerach dotarlismy do salonu rowerowego Kadrzyńskiego, by tam kupić dętkę. Wymiana dętki nastąpiła w parku Kasprowicza dzięki czemu mogliśmy wykonać krótką przejażdżkę wokól Arkonki. Wszystko wskazuje na to, że kłopoty Kuby z Fruzią (nazwa jego roweru) definitywnie skończą się jutro i będziemy mogli spokojnie jeździć gdzieś dalej - żywię taką nadzieję. Na zdjęciu obrazki z Puszczy Wkrzańskiej - zdjęcia wykonane smartfonem.
  • DST 27.00km
  • VMAX 24.50km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1313kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl