Poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Kategoria Po mieście.
Jaka tam wycieczka ?
Wiał dziś dość silny wiatr z północy i było chłodno, więc ograniczyłem się do wypadu do centrum, bo wcale nie miałem ochoty na zmagania z wiatrem.


Właściciel tego psa stał obok mnie ale za płotem, więc pies (berneński pies pasterski) upominał się o jego towarzystwo.

Park Kasprowicza a w dole jezioro Rusałka z malowniczą fontanną.© jotwu

Berneński pies pasterki radośnie szczeka.© jotwu
Właściciel tego psa stał obok mnie ale za płotem, więc pies (berneński pies pasterski) upominał się o jego towarzystwo.
- DST 12.00km
- VMAX 20.50km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 77kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 kwietnia 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Wzdłuż Odry do ...
Dość dawno nie jechałem trasą tramwaju nr 6 czyli wzdłuż Odry a że w niedzielę jest tam znacznie mniejszy ruch na ulicach więc przez Gocław, Skolwin dotarłem do Polic. Sporo było na trasie rowerzystów, część z nich nawet odpowiadała na moje gesty powitania, niektórzy jednak zbliżając się do mnie schylali głowy, z reguły ci w eleganckim wyposażeniu - no problem. Przez Dębostrów, Uniemyśl dojechałem do Drogoradza, by przez Nową Jasienicę, Tatynię, Tanowo wrócić do domu.

Zupełnie nieźle prezentuje się już dolny odcinek ulicy Niemierzyńskiej a do zakończenia układania szyn został już tylko krótki odcinek.

Widać na tym starym dębie z miejscowości Drogoradz jakieś próby uratowania go przed zniszczeniem ale obawiam się, że ta reakcja (metalowe taśmy) jest o parę lat spóźniona chyba, że duży prześwit w pniu zostanie uszczelniony.

Ta para bocianów dopiero wczoraj wieczorem przyleciała w dobrej formie do Tatyni, co bardzo ucieszyło mieszkańców tej wsi. Właścicielka sklepu z tej miejscowości sms'em powiadomiła mnie dziś rano o tym fakcie.

Widoczny postęp - tak dziś wyglądała ulica Niemierzyńska przed południem.© jotwu
Zupełnie nieźle prezentuje się już dolny odcinek ulicy Niemierzyńskiej a do zakończenia układania szyn został już tylko krótki odcinek.

Stary, mocno spróchniały dąb we wsi Drogoradz.© jotwu
Widać na tym starym dębie z miejscowości Drogoradz jakieś próby uratowania go przed zniszczeniem ale obawiam się, że ta reakcja (metalowe taśmy) jest o parę lat spóźniona chyba, że duży prześwit w pniu zostanie uszczelniony.

Para bocianów z Tatyni - pierwszy dzień po przylocie z wakacji w Afryce.© jotwu
Ta para bocianów dopiero wczoraj wieczorem przyleciała w dobrej formie do Tatyni, co bardzo ucieszyło mieszkańców tej wsi. Właścicielka sklepu z tej miejscowości sms'em powiadomiła mnie dziś rano o tym fakcie.
- DST 63.00km
- VMAX 29.50km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 599kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 kwietnia 2012
Kategoria Niemcy
Prawie zoo ...
To prawie zoo to aluzja do zdjęć zwierząt wykonanych dziś przeze mnie w czasie "zagranicznej" wycieczki. Sprawdziłem gniazdo bocianów w Warzymicach - jest komplet czyli dwa dorodne ptaki. Kolejno : Warzymice - Będargowo - Warnik - Ladenthin, Schwennenz, Grambow a potem jazda po mniej mi znanych niemieckich miejscowościach jak Sonnenberg, Ramin, by w końcu dojechać do Löcknitz - tu drobne zakupy w Rewe (kupiłem między innymi polecany przez Misiacza żółty ser).
Proszę sobie wyobrazić, że liczne na tym terenie wiatraki prądotwórcze stały bez ruchu, tak spokojne było dziś powietrze. Jeśli chodzi o zdjęcia, to mam wrażenie, że "moją" sarenkę wcześniej "upolowała" już Tunia, natomiast zaskoczyły mnie dziki, które tak chętnie korzystały z wody lejącej się z gumowego węża. Nadal nie ma widać bocianów w Wołczkowie.







Ciąg dalszy nastąpi.
Proszę sobie wyobrazić, że liczne na tym terenie wiatraki prądotwórcze stały bez ruchu, tak spokojne było dziś powietrze. Jeśli chodzi o zdjęcia, to mam wrażenie, że "moją" sarenkę wcześniej "upolowała" już Tunia, natomiast zaskoczyły mnie dziki, które tak chętnie korzystały z wody lejącej się z gumowego węża. Nadal nie ma widać bocianów w Wołczkowie.

Droga która prowadzi z Będargowa przez Warnik do granicy.© jotwu

Tę sarenkę spotkałem tuż za granicą pod Warnikiem.© jotwu

Dostojny żuraw, którego "upolowałem" na terenach niemieckich.© jotwu

Locha dzika na wodopoju - z węża leje się woda.© jotwu

Ciągle to samo miejsce ale tym razem popijają wodę dwa dziki.© jotwu

Były sobie świnki trzy ...© jotwu

Gniazdo bocianie w Mewegen i jego lokatorzy.© jotwu
Ciąg dalszy nastąpi.
- DST 71.00km
- VMAX 33.40km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 671kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 kwietnia 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Siąpiło.
W czasie co trochę pojawiających się opadów wiosennego deszczu przejechałem pętlę słąwoszewską poszerzoną o wypad pod bocianie gniazdo w Blankensee. W tej miejscowości są dwa bociany ale trafiłem na moment ich odlotu, natomiast w Dobrej jest też bocian , nie ma nadal w Wołczkowie. Być może są lecz penetrują łąki.

A to jest koza z Blankensee zamiast bociana, bo właśnie odleciał.© jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 418kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 kwietnia 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Skoro 46 km to "pętla jasienicka"
Kolejny raz przejechałem "pętlę jasienicką" przy lekkim wietrze, w cieple i bez opadów.



Barka w porcie przy Kombinacie Chemicznym w Policach.© jotwu

Dorodony kozioł z hodowli w Wieńkowie.© jotwu

A tu ten sam kozioł ale tym razem jak klęcząc je trawę.© jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 415kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 kwietnia 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Przez Sławoszewo do Buku.
Dokonałem przeglądu gniazd bocianich, lecz tylko w Buku zastałem bociana, który intensywnie robił porządki w gnieździe. W Dobrej oraz Wołczkowie gniazda były puste, być może lokatorzy przebywali w tym czasie na łąkach. Dzień pochmurny, dość ciepło ale gdy wracałem do domu zaczął padać drobny deszcz.


Miejscowość przygraniczna Buk i bocian w gnieździe.© jotwu

Porządki w gnieździe po urlopie w Afryce.© jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 327kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Wielkanocny bałwanek !
Co prawda dziś nie było z rana śniegu, poranek jednak był chłodny. Lasem dojechałem pod leśniczówkę przy ulicy Miodowej, gdzie zdążyłem zrobić zdjęcie bałwanka z tytułowego wpisu. A potem ścieżką rowerową do Tanowa, gdzie wreszcie "zastałem" w gnieździe dorodnego bociana. Minąłem Gunicę i w spokoju przejechałem leśną drogą 27 pod leśnictwo Turznica. Kiedy mnie zobaczyły koniki, to natychmiast podbiegły pod ogrodzenie ale znowu nie miałem dla nich nawet suchego chleba.W centrum Jasienicy gromada wyrostków nabierała ze studni wodę do wiader, by zapewne "święcić" lany poniedziałek.Dojechałem do Polic, skąd pod wiatr i górkę do Przęsocina, by stamtąd polami dojechać na Warszewo. Znane z internetu gniazdo bocianie na kościele było puste, natomiast na dachu domku naprzeciw kościoła widać zaczątki nowego gniazda. Pamiętam, że podobna sytuacja była w ubiegłym roku ale właściciele tego domu nie dopuścili do sfinalizowania akcji bocianów a szkoda, bo widok z kamery byłby znacznie ciekawszy - w oddali Szczecin. Mimo, że ulica Duńska jest stromą ulicą, to ze względu na przeciwny wiatr musiałem naciskać pedały, by jechać. Symbolicznie przejechałem fragmentem budowanej obwodnicy śródmiejskiej pod las, skąd wróciłem do domu.



Niespodzianka ! - wielkanocny bałwanek (nie baranek) 9 kwietnia 12 r.© jotwu

Jest dziś 9 kwietnia 12 r. i w Tanowie wreszcie jest bocian.© jotwu

Wieża kościelna w Przęsocinie - widok ze wzgórz warszewskich.© jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 30.50km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 391kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 kwietnia 2012
Kategoria Po mieście.
Wielkanoc zaczęła się od śniegu.
Gumieńce, Osiedle Reda, centrum miasta, Park Kasprowicza i pod Las Arkoński.Trochę wiało a temperatura zaczęła się od zera stopni, by w południe dojść do pięciu stopni, oczywiście w cieniu - a że dzień był słoneczny, więc w słońcu było odpowiednio cieplej.




Wielkanocny poranek na skwerze imienia Badetki.© jotwu

Wielkanocny poranek na Al. Wojska Polskiego.© jotwu

Wiosna czy może nadal zima ?© jotwu

Wielkanocna niespodzianka, zakwitły moje hibiscusy.© jotwu
- DST 27.00km
- VMAX 22.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 193kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 kwietnia 2012
Kategoria Po mieście.
W deszczu po mieście.
Wiało, padało, było chłodno, więc nie miałem ochoty na dłuższą wycieczkę.

Brama Portowa w deszczową sobotę.© jotwu
- DST 20.00km
- VMAX 26.10km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 143kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 kwietnia 2012
Kategoria Niemcy
Świąteczny dzień w Niemczech.
Korzystając z dobrej pogody, chociaż z samego rana było wręcz zimno, dziś pojechałem przez Pilchowo, Sławoszewo, Dobrą, Buk, Blankensee do Löcknitz, gdzie mogłem sobie przypomnieć, że żadnych zakupów nie będzie, bo ewangelicy świętują Wielki Piątek. Sklepy zamknięte, na szosie ruch znacznie mniejszy, niż w inne dni więc jazda była przyjemniejsza.Wracałem przez Lubieszyn, Dołuje,Mierzyn i Pomorzany.
W gnieździe bocianim w Mierzynie wystawała głowa, prawie na pewno, bociana. Widać był zmęczony, bo nie wstawał.

W gnieździe bocianim w Mierzynie wystawała głowa, prawie na pewno, bociana. Widać był zmęczony, bo nie wstawał.

W szuwarach pod Plöwen samotny żuraw.© jotwu

Spojrzenie zza ... krowy na pastwisku tuż przed Plöwen .© jotwu
- DST 67.00km
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 612kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



