Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 25 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Warnik - Ladenthin.

Przez Gumieńce do Ronda Hakena skąd przez Warzymice dotarłem do Będargowa. Byłem ciekawy co się zmieniło na drodze do miejscowości Warnik, tu jednak droga jest nadal kompletnie rozgrzebana z zakazem wjazdu, natomiast już za Warnikiem jest piękny asfalt i szosa polska została połączona z niemiecką a jeszcze kilka tygodni temu z trudem przeprowadzać musiałem rower przez rów graniczny. Mimo ostrzeżeń ze strony którejś z naszych dzielnych pań pojechałem rozgrzebana drogą do Schwennenz, skąd przez Grambow, Lubieszyn, Dołuje, Bezrzecze i Las Arkoński dojechałem do domu. Wiał wiatr z zachodu i było dość chłodno.

Zdjęcie w kierunku Szczecina z Będargowa.



Wypad krów pod Ladenthin.


Ta droga jest w remoncie.

Trwa przeżuwanie.
Czwartek, 23 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Nie ma jak to "pętla sławoszewska".

W towarzystwie ŁG przejechałem pętlę sławoszewską mijając po drodze ( Dobra, Wołczkowo i Głębokie)procesje (dziś Boże Ciało).
Środa, 22 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Okrężną drogą do Löcknitz.

Lasem do Głębokiego potem ścieżką rowerową przez Pilchowo do Bartoszewa a dalej kolejno : Sławoszewo, Dobra, Buk, Blankensee, Plöwen i Löcknitz. Jak zwykle drobne zakupy w miejscowym Netto i powrót przez Rothenklempenow. Wyjeżdżając z Löcknitz na betonowym ogrodzeniu napis przypominający bardzo dawne czasy.Dalej była miejscowość Mewegen a już blisko do granicy pod Bukiem, skąd przez Dobrą i Wołczkowo mam blisko 18 km do domu.Bardzo dobra, słoneczna pogoda.

Potomstwa bocianów nie widać w gnieździe w Buku, natomiast w Blankensee wyraźnie ciasno jest w gnieździe.

Jadąc do Löcknitz od strony Blankensee czasami przejeżdżam przez Plöwen - zdjęcie dla pamięci odległości.


Bohomazy na murze w drodze do Rothenklempenow.

Na poprawę nastroju jeszcze jedno gniazdo z bocianami.
Wtorek, 21 czerwca 2011

Po mieście i za miasto.

Z konieczności pokręciłem się po centrum szukając elektronicznego termometru do wysokich (ponad 100 stopni) temperatur (nie znalazłem) a potem rundka dość tradycyjna bo przez Smolęcin, Barnisław, Warnik (budowa drogi trwa), Bobolin, Mierzyn, Krzekowo do Lasu Arkońskiego na kółeczko wokół Arkonki i do domu.

Widząc w gnieździe bociany nie mogę się oprzeć, by nie zrobić im znowu zdjęcia.

Chyba niezbyt dawno ten obiekt pojawił się w Mierzynie ?

Teren budowy hali sportowej przy ulicy Szafera.

Miting już w sobotę, oby tylko dopisała pogoda.
Niedziela, 19 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Emigracja bocianów na Warszewie.

Z internetu dowiedziałem się, że bociany z gniazda przy kościele na Warszewie, "nie zniosły" podglądania przez kamery przeniosły się na sąsiedni budynek i tam też pojechałem rano. Stamtąd pojechałem lasem przez Siedlice, Police, Jasienicę, Wieńkowo, Tatynię, Tanowo, Pilchowo do domu. Od znajomej, którą spotkałem pod lasem dowiedziałem się, że w Szczecinie był przed południem rzęsisty deszcz, podczas gdy mnie to na trasie ominęło.

Tak wygląda aktualnie zbieg ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej.

Bociany z Warszewa od pary dni w nowym gnieździe - opuściły gniazdo przy kościele.

Widok z miejscowości Wieńkowo.

Ścieżka rowerowa wreszcie prezentuje się wybornie.
Sobota, 18 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Od Mieszka I po Arkońską.

Tak jak w tytule i nic ponadto.

Piątek, 17 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowy piątek.

Dziś tylko pokręciłem się po Lasku Arkońskim.
Czwartek, 16 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Pewno żadnej burzy jednak nie będzie ?

Rano było niebo mocno zachmurzone a prognozy pogody minorowe mimo to przez Dobrą, Blankensee pojechałem do Löcknitz. Tu niebo prawie się rozpogodziło i było coraz cieplej ale mimo to nie zdecydowałem się jechać do Pasewalku w obawie przed możliwością burzy. Dalsza trasa to Rothenklempenow, Grünhof skąd do granicy pod Bukiem jest ca 9 km i tamtędy zdecydowałem się wracać do domu. Odnotowując wycieczkę widzę za oknem świecące słońce i pewno żadnych opadów dziś nie będzie.

Zbiórka na drutach - tuż przed Wołczkowem.


Wspólne przedsięwzięcie niemiecko - polskie.

Bociani przychówek - Pampow.

Końcowy przystanek linii tramwajowej nr 3 - wiata jednak do remontu ?
Środa, 15 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Obowiązki koleżeńskie.

Jak w tytule - obowiązki koleżeńskie dziś wywróciły moje plany do góry nogami, wiec mogłem przejechać się tylko od Pomorzan, po Głębokie. Dobre i to.
Wtorek, 14 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Nie uciekłem przed deszczem.

Jadąc przez tak zwana pętlę sławoszewską skręciłem w stronę Buku i tu wystraszyły mnie granatowe chmury na horyzoncie i wróciłem przez Dobrą w stronę domu, niestety jednak złapał mnie deszcz, który przeczekałem pod wiaduktem przy stacji Łękno, 500 metrów od domu.

Zupełnie nie udało mi się to zdjęcie, bo wcale nie widać na nim "grozy" granatowych chmur, ktore goniły mnie pod sam dom.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl