Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236046.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 23 lipca 2011

Trzeci dzień leje deszcz.

Środa, 20 lipca 2011 Kategoria Po mieście.

Do rzeczki Gunica.

Przed południem miałem czas ograniczony, więc pojechałem tuż za Tanowo, do rzeczki Gunica i z powrotem, a w południe krotki wypad do Barbary.

Jadąc w kierunku Tanowa zauważyłem te dwa bociany na kościele w Pilchowie i akurat to nie jest dziwne, zdziwiło mnie to, że gdy wracałem nadal je tam widziałem. Być może są to młode bociany z Tanowa, które dopiero wprawiają się w lataniu i potrzebują wypoczynku ?
Wtorek, 19 lipca 2011 Kategoria Niemcy

Löcknitz - Plöwen - Grünhof'

Na początku trzy miejscowości z umlautami, zatem Löcknitz, Plöwen, Grünhof ale nim do nich dotarłem trzeba było wydostać się z miasta. Kolejno Głębokie, Pilchowo, Bartoszewo, Grzepnica, Dobra, Buk, Blankensee i lasem do Plöwen, skąd już tylko 3 km do Löcknitz. Oczywiście "polowałem" nie tylko na bociany ale też wstąpiłem do obu, jakże różnych, sklepów Netto na drobne zakupy (nie piwo, bo nie lubię). W sklepie było parę osób z Polski, w tym dwóch młodzieńców na rowerach, którzy wybierali się nad miejscowe jezioro. Wyjeżdżając z Löcknitz mogłem stwierdzić, że napis anty-polski został zamalowany.Kolejne etapy miłej wycieczki to Rothenklempenow, Grünhof 5km do Pampow a dalej 4 km do granicy. Dalej jak zwykle przez Dobrą, Wołczkowo, Głębokie itd - aż nudno to pisać.

Leśna alejka po stronie niemieckiej.

Krajobraz pod Plöwen.


Tłoczno w bocianim gnieździe w Pampow.

To już polski bocian na polach przez Dobrą, szukały tam pożywienia dwa bociany i były lekko spłoszone, gdy czaiłem się na nie z aparatem fotograficznym.

Oto one, obok siebie.
Poniedziałek, 18 lipca 2011 Kategoria Po mieście.

Od Pomorzan po Las Arkoński.

Dziś ograniczyłem się do spaceru na trasie Pomorzany - Las Arkoński.

Kaplica na cmentarzu centralnym w Szczecinie.

Kolejne zdjęcie z cyklu rekonstrukcja wiaty przy ulicy Arkońskiej.
Niedziela, 17 lipca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Tyle co wczoraj ale ...

Dziś faktycznie przejechałem tyle samo kilometrów co wczoraj ale tym razem samotnie a do tego po terenie powiatu szczecińskiego i polickiego. Od centrum miasta pojechałem przez Niebuszewo do ulicy Przyjaciół Żołnierza, skąd do Szosy Polskiej a dalej do Polic. Z Polic przez Jasienicę, Dębostrów do Trzebieży - jechało się miło, bo wiatr był w plecy. Powrót przez Uniemyśl, Drogoradz, Jasienice Małą, lasem pod Tanowo, no tradycyjnie Pilchowo, Głębokie, Las Arkoński - do domu.

Fajnie się robi fotki z kładki nad obwodnicą śródmiejską, w tym przypadku ulicą Przyjaciół Żołnierza.

Obiekt przy Zakładach Chemicznych Police.

To już przystań trzebieska.

Na koniec dorodna jabłonka z ogródka w Uniemyślu.
Sobota, 16 lipca 2011 Kategoria Niemcy

W towarzystwie.

W drodze do Löcknitz spotkałem dawno niewidzianego rowerzystę Andrzeja z Enei, który ku memu zdziwieniu zechciał mi towarzyszyć w niemieckiej wycieczce. Dziwiłem się, bo jeździ znacznie szybciej niż ja. Na granicy pod Blankensee zatrzymała nas policja niemiecka żądając okazania dokumentów a tych Andrzej nie miał. Po żartobliwej wymianie zdań jednak nas przepuścili. W Löcknitz mój towarzysz sprawdzał w sklepach ceny piwa oraz win, ja zaś zrobiłem drobne zakupy. Wracaliśmy przez Plöwen a pominięciu tej miejscowości polnymi drogami dotarliśmy do Blankensee, skąd przez Buk. Sławoszewo, Pilchowo dotarliśmy do leśniczówki przy ulicy Miodowej. Andrzej pojechał do domu tą właśnie ulicą a ja lasem do domu.

Poranek nad jeziorem Głębokie.

Widok spod sklepu Netto w Löcknitz.
Piątek, 15 lipca 2011 Kategoria Po mieście.

Tylko po mieście.

Niezbyt ciekawa pogoda, więc ograniczyłem się do odwiedzania "starych kątów". kolejno Plac Kilińskiego, ulica Przyjaciół Żołnierza, ulica Kormoranów, ulica Łączna, Warszewo, Szczecińska Gubałówka ( Osów) zjazd pod Białą Leśniczówkę szlakiem turystycznym, ulica Arkońska, Turzyn i powrót do domu. Deszczu jednak nie było a tego się spodziewałem.

Tak dla pamięci jak wyglądała ulica Krasińskiego 15 lipca 11.

A tak aktualnie wygląda obwodnica śródmiejska z kładki nad ulicą Przyjaciół Żołnierza.
Czwartek, 14 lipca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Pół drogi pod wiatr.

Przez cmentarz do Tesco a potem przez Rondo Hackena do Warzymic (ciągle pod wiatr) do Bedargowa a potem kolejno Stobno, Mierzyn, Krzekowo, Bezrzecze, Osiedle Zawadzkiego, las i do domu. Druga część wycieczki już z wiatrem.


Na fotkach oczywiście Stobno.
Środa, 13 lipca 2011 Kategoria Po mieście.

Po mieście.

Dziś miałem trochę spraw do załatwienia w centrum miasta, więc 3/4 wycieczki było po rozgrzebanych ulicach Szczecina i na deser została mi krotka rundka po lesie.

Ulica Wyszyńskiego.

Centrum Szczecina - Brama Portowa.

Godzina jedenasta - odpoczynek na ławce przy ulicy Wyszyńskiego.

Prace konserwatorskie przy wiacie z ul. Arkońskiej.
Wtorek, 12 lipca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Po dniu przerwy.

Po dniu przerwy, w towarzystwie Łukasza przejechałem pętlę sławoszewską plus małe co nieco.

Z przyjemnością obserwuję przebieg remontu zabytkowej wiaty na skraju Lasu Arkońskiego.

W dole jezioro Rusałka.

Ptaki Hasiora z drugiej niż uprzednio strony.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl