Środa, 5 maja 2010
Kategoria Niemcy
Od szronu o świcie, po 13 stopni w południe.
Jeszcze o siódmej rano na dachach garaży widać było szron, potem wyszło słońce i było cieplej. Przez Gumieńce, Skarbimierzyce i Lubieszyn pojechałem do Loecknitz. Powrót tą samą drogą, przy czym w centrum Szczecina zrobiłem uzupełniające zakupy. Dziś wiatr nie był dla mnie łaskawy, bo wiał z północnego zachodu. W Loecknitz przestał funkcjonować sklep sieci Plus, w jego miejsce jest drugi obiekt sieci Netto.

Na horyzoncie wiatraki energotwórcze, czysta ekologia.

Częsty widok z terenu przygranicznego Niemiec - duże stada bydła.

Tablica informacyjna tuż przed wjazdem do Loecknitz.

Na horyzoncie wiatraki energotwórcze, czysta ekologia.

Częsty widok z terenu przygranicznego Niemiec - duże stada bydła.

Tablica informacyjna tuż przed wjazdem do Loecknitz.
- DST 56.00km
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 maja 2010
Kategoria Po mieście.
Tu i ówdzie.
Przed południem załatwiałem w centrum sprawy osobiste, potem jednak pojechałem do ogrodnictwa w Wołczkowie, a po południu skusił mnie skutecznie Łukasz propozycją wycieczki wokół jeziora Głębokie, wcześniej jednak trzeba było usprawnić jego rower poprzez zakup sztycy. Jechało się całkiem miło, bo wreszcie ma stabilne siodełko i to na odpowiedniej wysokości.

Na zdjęciu fragment jeziora Głębokie, niestety było dość spore zachmurzenie i fotka jest mało wyrazista. W głębi widać aerator do napowietrzania wody jeziora.

Na zdjęciu fragment jeziora Głębokie, niestety było dość spore zachmurzenie i fotka jest mało wyrazista. W głębi widać aerator do napowietrzania wody jeziora.
- DST 42.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 maja 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Runda z Łukaszem przez Police do Tatyni.
Raczej niespodziewanie chęć jazdy ze mną zadeklarował Łukasz, na dość kiepskim rowerze. Pojechaliśmy przez Pilchowo , Siedlice, Police (wizyta w Lidlu na drobne zakupy), Jasienicę, Wieńkowo do Tatyni. Po krótkim pobycie w sklepie ruszyliśmy w kierunku Tanowa, ponieważ jednak siodełko roweru Łukasza zaczęło zmieniać położenie musieliśmy wrócić do Tatyni, by tam pożyczyć narzędzia do właściwego ustawienia siodełka. Powrót przez Tanowo, Pilchowo, las - tam znowu powtórzyły się kłopoty siodełkowe. Tak to jest jak kupuje się używany rower i jeździ się bez narzędzi. W sumie jazda we dwóch ma jednak swoje dobre strony.
- DST 52.00km
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 maja 2010
Kategoria Niemcy
Endorfiny - hormony szczęścia.
Jak się dysponuje odpowiednią ilością czasu, to zaliczenie "setki" to nie problem. Po przygnębiających dniach dziś skorzystałem z dobrej pogody i ruszyłem przez Pilchowo, Tanowo do Tatyni, gdzie pogadałem z właścicielem sklepu, Jurkiem, kupiłem środek wzmacniający Plussz(z guaraną) i ruszyłem dalej. Dębostrów, Uniemyśl, Trzebież, Brzóżki, Warnołęka, Nowe Warpno. W pobliżu Nowego Warpna mijałem parę wycieczek bikerów z Niemiec (bardzo elegancko się zachowują, uśmiechy, pozdrowienia itp). Parę zdjęć w Nowym Warpnie i powrót w kierunku Dobieszczyna (12 km). Ten odcinek drogi od lat jest w fatalnym stanie. Dojechałem do Dobieszczyna, na liczniku było 70 km i dość wczesna godzina, zatem ruszyłem przez granicę w kierunku Hintersee. Niemiecka policja tu kontrolowała kierowców, mnie nie zatrzymali. Ścieżką rowerową do Glashutte, potem szosą do Grunhof, a następnie do Pampow. Na przejściu granicznym w Blankensee licznik wskazał mi, że od Dobieszczyna jest 22 km. Dalej tradycyjnie, Dobra, Pilchowo, brzegiem jeziora Głębokie i lasem do domu. Nastrój znacznie lepszy, no i sportowa satysfakcja.


Ośrodek Żeglarski w Trzebieży.

Widok z Nowego Warpna na port w Altwarp (Niemcy).

A tu już widok spod miejscowości Pampow.

Droga (urocza) pod Pampow.

To ta sama droga ale w innej perspektywie.


Ośrodek Żeglarski w Trzebieży.

Widok z Nowego Warpna na port w Altwarp (Niemcy).

A tu już widok spod miejscowości Pampow.

Droga (urocza) pod Pampow.

To ta sama droga ale w innej perspektywie.
- DST 110.00km
- VMAX 36.10km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 kwietnia 2010
Kategoria Niemcy
Przy granicy.
Dziś temperatura wahała się od ośmiu do osiemnastu stopni, było słonecznie a wiatr nie był uciążliwy. Pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna, skąd (4.6 km) do miejscowości Stolec, by zgodnie ze wskazówkami któregoś ze szczecińskich bikerów (dzięki wyjątkowej bystrości i świetnej pamięci kolegi o nick'u meak wiem już, że wskazówki pochodziły od Misiacza, któremu dziękuję za precyzyjny opis trasy) skręciłem polną drogą przez granicę do miejscowości Pampow. Droga tylko początkowo była polna, potem brukowana a dalej był już dobry asfalt. Z Pampow do Blankensee, potem Dobra - ulicą graniczną do Lubieszyna ( uwaga, droga jest w generalnym remoncie i jest zakaz wjazdu - musiałem wysłuchiwać cierpkich uwag ze strony pracujących tam robotników), Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn, Krzekowo a potem dom. Jak na mnie sporo kilometrów ale bez większego wysiłku - tylko pić się chciało. Tym razem nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, szkoda.
- DST 62.00km
- VMAX 35.30km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 27 kwietnia 2010
Kategoria Po mieście.
Więcej ulicami, niż alejkami.
Tak jak w tytule - po obfitych opadach deszczu i znacznym ochłodzeniu, do tego przy wietrze wcale nie miałem ochoty na dłuższą jazdę, zwłaszcza że cały czas zanosi się na kolejny deszcz. Uczciwie nie podaję szybkości max, bo licznik w bliskim kontakcie z przejeżdżającymi tramwajami podaje mi bardzo wysokie wartości. Może ktoś wie, jak się przed tym zabezpieczyć ?
- DST 25.00km
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Kategoria Po mieście.
Miasto i las.
Pogoda była dziś bez zarzutu, lecz ze względów rodzinnych wykluczona była dłuższa wycieczka poza miasto, stąd też znaczną część przedpołudnia kręciłem się po leśnych alejkach, gdzie w końcu zgubiłem pęk kluczy do mieszkania. Pan Guzikowski z placu Grunwaldzkiego ma uprawnienia z policji do pomocy w takich sprawach, dostał się do mieszkania (200 złotych) gdzie miałem zapasowy komplet kluczy, który w jego warsztacie posłużył do wykonania kopii. A że wszędzie jeździłem na rowerze, więc niespodziewanie zebrało się tyle kilometrów, co ma bieg maratoński. Późnym wieczorem zaczął padać deszcz ale byłem już w domu. Nie opuszcza mnie fatalna passa, staram się jednak myśleć optymistycznie.
- DST 42.00km
- VMAX 29.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 kwietnia 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Na smutek i żal - rower.
Bezrzecze - Wołczkowo - Dobra - Wołczkowo - Głębokie - Park Arkoński i dom. Jednak po południu musiałem pojechać do centrum, by wysłać pilną kartkę pocztową do Łukasza.
- DST 43.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 kwietnia 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Pod Kombinat Chemiczny w Policach.
Tym razem pojechałem do Polic przez Puszczę Wkrzańską. Od Głębokiego lasem do Polany Harcerskiej, następnie do Dębów Bogusława - 2 km w dól fatalną drogą leśną do Siedlic, skąd przez Police pod Kombinat Chemiczny. Powrót przez brzeg Polic, Siedlice, Leśno Górne, Pilchowo, Głębokie do domu. Dzień słoneczny, prawie bez wiatru.


To jest dość nudne, że co pewien czas powtarzam zdjęcia z Kombinatu Chemicznego w Policach ale dziś było takie ładne niebo a do tego gęste dymy, że nie mogłem się powstrzymać, by kolejny raz zrobić tam fotki. Widać Kombinat nadal funkcjonuje, chociaż jest od dawna na skraju bankructwa.


To jest dość nudne, że co pewien czas powtarzam zdjęcia z Kombinatu Chemicznego w Policach ale dziś było takie ładne niebo a do tego gęste dymy, że nie mogłem się powstrzymać, by kolejny raz zrobić tam fotki. Widać Kombinat nadal funkcjonuje, chociaż jest od dawna na skraju bankructwa.
- DST 43.00km
- VMAX 31.80km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 kwietnia 2010
Kategoria Po mieście.
Parki i lasy.
Spokojnie pojeździłem po parku Kasprowicza a potem do Pilchowa, by stamtąd skręcić przez las do jeziora Głębokie.
- DST 12.00km
- VMAX 29.40km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



