Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236743.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1517232 kcal
Liczba aktywności:2944
Średnio na aktywność:40.33 km
Więcej statystyk
Niedziela, 15 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Do Dobieszczyna a potem ...

Mapa z wycieczki.
Z samego rana była bezwietrzna pogoda i swobodnie dojechałem do Dobieszczyna - na liczniku było 25 km. Dość długo zastanawiałem czy pojechać znowu przez granicę do Niemiec, czy też ruszyć w kierunku Nowego Warpna. Wybrałem kierunek na  Nowe Warpno a gdy dojechałem do rozjazdów w kierunku na Nowe Warpno względnie na Trzebież wybrałem Trzebież. Na tej trasie mogłem obserwować zwaliska wyciętych drzew a nawet pracowników ładujących je na platformę mimo, że to niedziela. W drodze powrotnej od Trzebieży dawał się jednak odczuwać lekki wiatr. W czasie wycieczki nie odbierałem żadnych rozmów telefonicznych ani też smsów, więc można oglądać kompletną mapkę z Endomondo.
  • DST 74.00km
  • VMAX 25.40km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 2236kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Spacer do Tanowa i nic więcej.

Po prostu nie chciało mi się jechać gdzieś daleko i wcale nie dlatego, że dziś piątek i trzynastego.
Niedziela, 8 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Słonecznie ale i wietrznie.



Mapa z wycieczki.
W sumie wreszcie całkiem dobra pogoda, więc mogłem przejechać dystans nieco powyżej maratonu. Bez żadnych smsów i telefonów w czasie jazdy, więc Endomondo pokazuje całość wycieczki. Kuba telefonicznie poprosił mnie bym naszym wspólnym znajomym przekazał pozdrowienia od niego, bo niestety na nowym terenie nie ma dostępu do komputera - co niniejszym czynię. 
  • DST 43.00km
  • VMAX 31.20km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1358kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Przez las na Podbórz.

Na zdjęciach kolejno : platanowa aleja na Jasnych Błoniach, Urząd Miasta  z małpowałem ten motyw od Magdy - szkoda, że sporo musiałem wyciąć przez duże auto, kolejne zdjęcie to skutki wichury sprzed 2 dni w lesie a na koniec zdjęcie spod Lidla na bloki przy ulicy Duńskiej.
Ciągle pogoda jest "taka sobie"  to znaczy czasem pokazuje się słońce, cały czas wieje z zachodu, niekiedy pokapuje deszcz, no a do tego jest chłodno zaledwie 12 stopni C. Nie miałem dziś żadnej konkretnej koncepcji co do trasy wycieczki ale po minięciu Pilchowa skręciłem w kierunku Leśna Górnego skąd poprowadziłem rower leśną drogą z ogromnymi kałużami do Dębu Bogusława. Dalsza trasa to już na siodełku na Podbórz skąd przez Warszewo do ulicy Przyjaciół Żołnierza a to już tak blisko do domu.
Czwartek, 5 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

W strugach deszczu do Pilchowa.

Mimo fatalnej pogody nie usiedziałem w domu i pojechałem do Pilchowa. Po drodze, w lesie spotkałem jednego rowerzystę i jedną panią z kijkami. Na termometrze przy Arkonce było 9.9 stopni i cały czas padał deszcz, czasami rzęsisty.
Wtorek, 3 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Jasienicę do Tatyni.


Trudno nie pisać o pogodzie, bo mimo niezbyt ciekawych prognoz dziś była jednak doskonała. Przez Tanowo i Trzeszczyn pojechałem do Jasienicy - wyszło mi 21 km. Droga powrotna prowadziła przez Tatynię, gdzie odbyłem miłą pogawędkę z panią Osowską właścicielką miejscowego sklepu. Dalsza trasa stereotypowa, bo do domu wróciłem przez Tanowo i Pilchowo. Na termometrze przy kąpielisku Arkonka było 16.7 stopni C, zatem całkiem ciepło.











Na pastwisku pod Tanowem.

Barwy jesieni - obrazek zza leśniczówki o nazwie Biała.


Kotek na ławie pod leśniczówką.


Fragment Al. Wojska Polskiego o poranku.


Rodzinny obrazek z pastwiska.


Rocznicowy pomnik w Jasienicy.

Jesienne kolory na skraju parku Kasprowicza - tuż przed lasem Arkońskim.

Poniedziałek, 2 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Jesiennie na trasie "A" - "A".


Często powtarzam to ujęcie a jest to widok spod Ronda Hakena.

Gumieńce i jezioro Słoneczne.
Niczego szczególnego nie wymyśliłem co do trasy dzisiejszej wycieczki po części dlatego a to dlatego,  że prognozy pogody były mało ciekawe. Ostrożność spowodowała, że uniknąłem popołudniowego deszczu. A te dwa "A" z tytułu wpisu to po prostu Auchan i sportowa hala Arena. Dodam tylko, że wiał dość silny wiatr z zachodu.
Niedziela, 1 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Kolejna - któryż to już raz ? - pętla sławoszewska.

Mapa z wycieczki.
Po dwóch dość długich (jak na mnie) wycieczkach dziś dzień relaksu, który poświęciłem na wycieczkę po trasie, którą wielokrotnie przejeżdżałem czyli pod Sławoszewo i z powrotem. Chłodny poranek, wpierw dzień był słoneczny ale potem zaczęły pokazywać się chmury ale do domu dotarłem, gdy znowu było słonecznie. Deszczowe prognozy są na jutro - zobaczymy.
  • DST 34.00km
  • VMAX 26.10km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1004kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Nie wszędzie padał deszczyk.

Cieplutko i prawie bez wiatru a ten deszczyk o którym wspomniałem w tytule wycieczki dopadł mnie na Gumieńcach. W dalszej części jazdy ulice były suche. A pojechałem z rana przez Ostoję, Warzymice, Kurów, Smolęcin do Kołbaskowa skąd już rzut beretem do obydwu Siadeł itp, itd.  Na mglistych zdjęciach kolejno nad autostradą,  w oddali Amazon spod Kołbaskowa, Siadło Górne i remont drogi oraz Szczecin we mgle - widok z Siadła Górnego.
Wtorek, 26 września 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Od Placu Zgody po Węgornik i Dobrą.


Na zdjęciach - osiołek z Węgornika, "wykopaliska" przy ulicy Janosika, jezioro bartoszewskie oraz widok z wiaduktu przy stacji Łękno.
Z samego rana sprawy osobiste spowodowały, że bylem zmuszony pojechać do centrum miasta, potem jednak postanowiłem
"upolować"  osiołka z Węgornika. Pojechałem tam przez Pilchowo i Tanowo. Dziś osiołek był dostępny i nie tylko ja z tego skorzystałem, zdjęcia robili też inni. Z Węgornika pojechałem przez Tanowo a potem lasem pod Bartoszewo. Dalsza trasa oklepana, bo Sławoszewo, Dobra i Bezrzecze. Udana pogoda - ciepło i nieomal bezwietrznie.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl