Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118902.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1520839 kcal |
| Liczba aktywności: | 2951 |
| Średnio na aktywność: | 40.29 km |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Na początek nie było lekko.
Początek tygodnia i miesiąca zarazem nie był dla mnie lekki, bo zacząłem od koszenia trawy i przycinania żywopłotu. Dość późno mogłem przez te zajęcia wyjechać poza miasto a do tego zaszła konieczność wymiany dętki w tylnym kole - awaria tego typu nr 3 w tym roku ale nie zrzędzę, bo tym razem to moja wina, rozsunęła się poprzednio naklejona łatka. Po krótkim wypadzie do centrum potem pojechałem do Tatyni i z powrotem.

W gąszczu krzewu przy jasnych Błoniach buszowały kolorowe ptaszki.


Na polu pod Tatynią bocian szuka pożywienia. Znowu nie udało mi się zrobić mu zdjęcia w locie a była taka szansa.

W gąszczu krzewu przy jasnych Błoniach buszowały kolorowe ptaszki.


Na polu pod Tatynią bocian szuka pożywienia. Znowu nie udało mi się zrobić mu zdjęcia w locie a była taka szansa.
- DST 40.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Do Trzebieży.
Przed południem pogoda była niezbyt wyraźna, lecz trudno siedzieć w niedzielę w domu. Parę razy na trasie złapał mnie drobny deszcz ale był krótki i nie przemokłem.Przed Tanowem skręciłem w prawo, gdzie powoli powstaje ścieżka rowerowa w kierunku Trzeszczyna i dalej Polic. Na sporych odcinkach ziemia jest już przygotowana pod tę inwestycję ale nie sądzę, by w tym roku udało się ją zakończyć. Na tej trasie nie ma tablicy info na temat wykonawcy i przewidywanego terminu prac. Do Trzebieży dojechałem przez Police, Jasienicę, Dębostrów.Powrót przez Drogoradz, Tatynię, Tanowo itd.

Tak dziś wyglądała ścieżka ścieżka rowerowa od Tanowa w kierunku Trzeszczyna.

A kilometr dalej było już znacznie gorzej.

Zdjęcie (kiepskie) wykonałem znad Zalewu Szczecińskiego w Trzebieży, by sprawdzić działanie 30-to krotnego zoom'u - bez rewelacji, jednak gołym okiem nie widziałem wiatraków.

Póki są u nas bociany, wiec z przyjemnością korzystam z okazji i robię im zdjęcia. O to miejsce na słupie walczyły dwa, zapewne młode bociany ale nim wyciągnąłem z sakwy aparat fotograficzny to na słupie został zwycięzca tej walki.

Tak dziś wyglądała ścieżka ścieżka rowerowa od Tanowa w kierunku Trzeszczyna.

A kilometr dalej było już znacznie gorzej.

Zdjęcie (kiepskie) wykonałem znad Zalewu Szczecińskiego w Trzebieży, by sprawdzić działanie 30-to krotnego zoom'u - bez rewelacji, jednak gołym okiem nie widziałem wiatraków.

Póki są u nas bociany, wiec z przyjemnością korzystam z okazji i robię im zdjęcia. O to miejsce na słupie walczyły dwa, zapewne młode bociany ale nim wyciągnąłem z sakwy aparat fotograficzny to na słupie został zwycięzca tej walki.
- DST 75.00km
- VMAX 28.90km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Karwowo - Smolęcin.
Tym razem kierunek mojej wycieczki był tradycyjny, więc kolejno Gumieńce, Rondo Hakena,Warzymice, Karwowo, Smolęcin, Bobolin, Stobno, Mierzyn itd.

Dzień był pochmurny ale komin elektrowni wypadł dość kolorowo.

Ulica Południowa - widać te ciemne chmury ale w czasie wycieczki deszcz mnie nie dopadł.

Aż druty się uginały pod ciężarem ptaków - pod Warzymicami.

Dojazd do miejscowości Barnisław.

Z daleka zobaczyłem te ptaki i byłem pewny, że to bociany a są to żurawie.

Tu już nie miałem wątpliwości, że to bocian.

Jadąc wzdłuż granicy po naszej stronie można zobaczyć niemieckie siłownie wiatrowe.

Dzień był pochmurny ale komin elektrowni wypadł dość kolorowo.

Ulica Południowa - widać te ciemne chmury ale w czasie wycieczki deszcz mnie nie dopadł.

Aż druty się uginały pod ciężarem ptaków - pod Warzymicami.

Dojazd do miejscowości Barnisław.

Z daleka zobaczyłem te ptaki i byłem pewny, że to bociany a są to żurawie.

Tu już nie miałem wątpliwości, że to bocian.

Jadąc wzdłuż granicy po naszej stronie można zobaczyć niemieckie siłownie wiatrowe.
- DST 37.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Dwie niespodzianki.
Pierwsza niespodzianka czekała na mnie w piwnicy, gdzie trzymam rower - brak powietrza w tylnym ( a jakże) kole. Mimo to wyprowadziłem rower z piwnicy i pomaszerowałem z nim pod las, gdzie zmieniłem przetartą dętkę. Co prawda opadł ze mnie entuzjazm ale powoli dojechałem do Głębokiego a potem rozkręcając się minąłem Wołczkowo, Dobrą, zrobiłem kółeczko pod Buk, znowu Dobra a następnie ulicą Graniczną (lubię ten odcinek) do Lubieszyna, skąd pod Dołuje, by dotrzeć do Wąwelnicy. I tu czekała mnie druga, tym razem miła, niespodzianka - w od dawna pustym gnieździe bocianim zobaczyłem dwa młode bocianki, podczas gdy od kilku lat to gniazdo nie było zasiedlane.Przez Redlicę i Bezrzecze wróciłem do domu.

To widok z centrum miejscowości Wąwelnica.

Miła niespodzianka - znowu w Wąwelnicy są bociany.

Panorama z miejscowości Redlica.

To widok z centrum miejscowości Wąwelnica.

Miła niespodzianka - znowu w Wąwelnicy są bociany.

Panorama z miejscowości Redlica.
- DST 36.00km
- VMAX 32.90km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Smolęcin - Karwowo.
Dziś przejechałem znaną mi od dawna trasę w odwrotnym kierunku, wcześniej jednak pojechałem przez Krzekowo, Gumieńce pod Przecław a potem kolejno Rajkowo, Ostoja, Stobno, Bobolin, Warnik, by wreszcie znaleźć się w Smolęcinie Przyjemnie, bo w większości "z górki" przejechałem przez Karwowo, Warzymice a potem Rondo Hakena, Mieszka I itd.

Droga z Warnika w kierunku Ladenthin jest gotowa.

Poranna toaleta bocianów ze Smolęcina.

Smutno ale widać los chciał inaczej.

Widok z ulicy Mieszka I w kierunku na dzielnicę Turzyn.

Droga z Warnika w kierunku Ladenthin jest gotowa.

Poranna toaleta bocianów ze Smolęcina.

Smutno ale widać los chciał inaczej.

Widok z ulicy Mieszka I w kierunku na dzielnicę Turzyn.
- DST 43.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Trzy razy w Castoramie.
Dziś popisałem się jako "złota rączka" i dlatego tak często odwiedzałem Castoramę. Wizyta pierwsza w Castoramie przy ulicy Południowej to zakup drobnego detalu jakim jest przecież wylewka. Zakup celowo w niedzielę, bo wtedy chyba bezpieczniej zostawić rower pod marketem. Wylewkę kupiłem, wróciłem do domu ( 8 km) i tu okazało się, że kupiłem nie taki typ, jak trzeba było. Wróciłem do marketu, gdzie zwrócono mi gotówkę a właściwej wylewki jednak nie mieli. Przez Rondo Hakena, Warzymice, Bedargowo, Warnik, Bobolin, Stobno i Mierzyn pojechałem do Castoramy przy ulicy Ku Słońcu, gdzie dostałem właściwy produkt.Niewiele brakowało, bym tamże kupił światła do roweru, z czego zrezygnowałem, gdy zobaczyłem miejsce produkcji - made in China. Przez Gumieńce dotarłem do domu.Cały czas wiał mocny wiatr, chyba z południowego zachodu, dlatego też tak szybko wróciłem do domu.

Spod Ronda Hakena.

Szczecin widziany spod Będargowa. Na marginesie dodam, że droga do miejscowości Warnik jest ciągle w budowie.

Widok spod miejscowości Bobolin w kierunku Niemiec, stąd na horyzoncie siłownie wiatrowe.

Spod Ronda Hakena.

Szczecin widziany spod Będargowa. Na marginesie dodam, że droga do miejscowości Warnik jest ciągle w budowie.

Widok spod miejscowości Bobolin w kierunku Niemiec, stąd na horyzoncie siłownie wiatrowe.
- DST 50.00km
- VMAX 33.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Tyle co wczoraj ale ...
Dziś faktycznie przejechałem tyle samo kilometrów co wczoraj ale tym razem samotnie a do tego po terenie powiatu szczecińskiego i polickiego. Od centrum miasta pojechałem przez Niebuszewo do ulicy Przyjaciół Żołnierza, skąd do Szosy Polskiej a dalej do Polic. Z Polic przez Jasienicę, Dębostrów do Trzebieży - jechało się miło, bo wiatr był w plecy. Powrót przez Uniemyśl, Drogoradz, Jasienice Małą, lasem pod Tanowo, no tradycyjnie Pilchowo, Głębokie, Las Arkoński - do domu.

Fajnie się robi fotki z kładki nad obwodnicą śródmiejską, w tym przypadku ulicą Przyjaciół Żołnierza.

Obiekt przy Zakładach Chemicznych Police.

To już przystań trzebieska.

Na koniec dorodna jabłonka z ogródka w Uniemyślu.

Fajnie się robi fotki z kładki nad obwodnicą śródmiejską, w tym przypadku ulicą Przyjaciół Żołnierza.

Obiekt przy Zakładach Chemicznych Police.

To już przystań trzebieska.

Na koniec dorodna jabłonka z ogródka w Uniemyślu.
- DST 73.00km
- VMAX 39.40km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Pół drogi pod wiatr.
Przez cmentarz do Tesco a potem przez Rondo Hackena do Warzymic (ciągle pod wiatr) do Bedargowa a potem kolejno Stobno, Mierzyn, Krzekowo, Bezrzecze, Osiedle Zawadzkiego, las i do domu. Druga część wycieczki już z wiatrem.


Na fotkach oczywiście Stobno.


Na fotkach oczywiście Stobno.
- DST 34.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Po dniu przerwy.
Po dniu przerwy, w towarzystwie Łukasza przejechałem pętlę sławoszewską plus małe co nieco.

Z przyjemnością obserwuję przebieg remontu zabytkowej wiaty na skraju Lasu Arkońskiego.

W dole jezioro Rusałka.

Ptaki Hasiora z drugiej niż uprzednio strony.

Z przyjemnością obserwuję przebieg remontu zabytkowej wiaty na skraju Lasu Arkońskiego.

W dole jezioro Rusałka.

Ptaki Hasiora z drugiej niż uprzednio strony.
- DST 45.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 lipca 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Dziś spokojniej.
Mimo dość pesymistycznych prognoz pogody (miały być burze) dzień był spokojny i bez pogodowych niespodzianek. Spacerowo przejechałem pętlę jasienicką, z tym że tuż za Siedlicami skręciłem w kierunku Dębów Bogusława, by poprzez Warszewo ulicą Duńską, obok budowy obwodnicy śródmiejskiej wrócić do domu.

Coś dziwnego dzieje się tego roku z bocianami, bo zmieniają położenie swych gniazd. Tak było na Warszewie przy kościele ale tak też w Tatyni, gdzie w pobliżu dużego gniazda bocian utworzył nowe na kominie.

Spokojna uliczka w Jasienicy (obecnie to już dzielnica Polic), w głębi zabytkowy kościół.

Fragment ulicy Duńskiej ze ścieżką rowerową zarastającą trawą na obrzeżach.

Coś dziwnego dzieje się tego roku z bocianami, bo zmieniają położenie swych gniazd. Tak było na Warszewie przy kościele ale tak też w Tatyni, gdzie w pobliżu dużego gniazda bocian utworzył nowe na kominie.

Spokojna uliczka w Jasienicy (obecnie to już dzielnica Polic), w głębi zabytkowy kościół.

Fragment ulicy Duńskiej ze ścieżką rowerową zarastającą trawą na obrzeżach.
- DST 42.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



