Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118313.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1510120 kcal
Liczba aktywności:2929
Średnio na aktywność:40.39 km
Więcej statystyk
Sobota, 4 grudnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Zimowo ale sympatycznie.

No i znowu mogłem nieco pojeździć, bo już nie padał dziś śnieg, wiatr był lekki i z zachodu, pokazywało się nawet słońce. Trasa taka jak często w sobotę, więc do Ronda Hakena a potem Warzymice, Będargowo, Dołuje skąd tym razem pojechałem przez Skarbimierzyce, Mierzyn do domu. Główne drogi były czarne, chociaż mokre, natomiast te boczne, dojazdowe pokryte rozjeżdżonym śniegiem, dlatego też nie wracałem przez Wąwelnicę i Redlicę, lecz wybrałem główną drogę w kierunku Mierzyna.

Na zdjęciu aleja na cmentarzu.
Środa, 1 grudnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Mroźno ale słonecznie.

Nie od dziś wiem, że niska temperatura wcale nie musi wykluczać jazdy na rowerze. Gorzej jest, gdy do mrozu dochodzi silny wiatr a przede wszystkim oblodzenie dróg, dziś tego nie było więc przejechałem pętlę sławoszewską. Niebo nieomal było bezchmurne a wiał wiatr ze wschodu. Po drodze widziałem dwóch pełnokrwistych bikerów (dobry rower, stosowny ubiór i kask na głowie) ale to pojedyńcze perełki w tę mroźną środę.
Wtorek, 30 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla tatyńska.

Pogoda nadal sprzyja, więc tradycyjną trasą pojechałem przez Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę do Tatyni. Tam gorąca herbata z hibiskusa w sklepie pp Osowskich i powrót do domu przez Tanowo. Potem jeszcze pojechałem odwiedzić koleżankę w centrum miasta, więc trochę kilometrów się zebralo.

Na zdjęciu puszczyk a przypomnę, że w ubiegłym roku w tym gnieździe były dwie sowy.
Poniedziałek, 29 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z wiatrem.

Połowę wycieczki miałem z wiatrem i jechało mi się komfortowo. Tradycyjną trasą dojechałem do Ronda Hakena a potem przez Warzymice, Będargowo, Warnik (odtąd już pod wiatr),Bobolin, Stobno Małe, Dołuje, Skarbimierzyce (silny wiatr w twarz), Mierzyn, Gumieńce do domu. Nadal jednak Szczecin jest bez śniegu, co mnie oczywiście bardzo cieszy. Na trasie licznik rocznych kilometrów osiągnął swój górny limit ale po wyzerowaniu już jest gotowy do dalszego nawijania kilometrów.
Sobota, 27 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Zima ?

Co prawda tytuł jest dość alarmistyczny ale wcale nie było tak źle. Cały dzień było poniżej zera, na polach odrobina śniegu a drzewa oszronione, nie było jednak prawie wcale wiatru, więc jechało się bardzo dobrze i pewno gdyby nie telefon z propozycją spotkania, to dziś bym swobodnie przekroczył setkę. A trasa prowadziła przez Pilchowo, Siedlice, Police, Uniemyśl, Trzebież, Myślibórz Wielki (ależ to nazwa, gdzież on wielki) Dobieszczyn, Stolec, Pampow, Blankensee, Buk do Głębokiego, skąd nie przez las ale Aleją Wojska Polskiego do domu, bo się spieszyłem.

Okolice Leśna Górnego już na biało.

To te same okolice jak powyżej - dodatkowy urok to mgła.

Oto co zostało z kiedyś oblężonej latem linii PKP nad Zalew Szczeciński.

Żartobliwe zdjęcie z kurami na horyzoncie. To już po stronie niemieckiej.
Piątek, 26 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przymrozek.

Tym razem cały dzień kałuże po wcześniejszych deszczach były zamarznięte ale było pogodnie, nieomal bez wiatru. Z konieczności pokręciłem się po mieście (zakupy) a potem pojechałem pod Bartoszewo, skąd wróciłem lasem do Pilchowa a dalej tradycyjną trasą do domu. Dwa zdjęcia wykonałem znowu aparatem z komórki. Prace nad budową ścieżki rowerowej do Tanowa wleką się niemiłosiernie.Jak chcesz sprawdzić czy dobrze ustawiłeś obwód koła to zaglądnij tu.

To jest fragment terenów stadniny koni Żółtew, pod Bartoszewem.

Przed południem tak już zimowo prezentowały się oszronione krzewy tuż przed lasem.
Czwartek, 25 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Lepiej niż w prognozach pogody.

Prognozy pogody były mało sympatyczne, lecz fakty były na szczęście odmienne. Nie było żadnych opadów, rano nie było przymrozku a chwilami pokazywało się słońce. Dziś przejechałem dużą pętlę sławoszewską (tę pod Buk)ale jazdę z konieczności zacząłem od wypadu do centrum miasta. Wszystko byłoby wręcz idealnie, gdyby nie fakt, że w drodze powrotnej (dwa km od domu) zaczęło mi uciekać powietrze w tylnym kole, klejeniem dętki zająłem się już w domu.

Tym razem fotka wykonana aparatem z mojej komórki Nokia.
Niedziela, 14 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wzdłuż Odry ale nie tylko.

Korzystając ze świetnej pogody odwiedziłem dziś dzielnice Szczecina położone nad Odrą. Rzadko tam jeżdżę, bo jest tam spory ruch i dość ciasno, więc jeśli już, to jadę w sobotę lub niedzielę. Wzdłuż Odry dojechałem do Polic a potem Jasienica, Uniemyśl, Drogoradz skąd zdecydowałem się jechać w kierunku Karpina, droga początkowo asfaltowa potem leśna. Jechałem dość długo lasem, by wreszcie dojechać do znanego mi szlaku czerwonego, który łączy Trzebież ze Szczecinem (kiedyś przeszedłem go pieszo), który doprowadził mnie do szosy Tanowo - Dobieszczyn. Z Dobieszczyna dalsza trasa tradycyjna : Stolec, Buk, Dobra itd. Gdy dojechałem do domu temperatura była rewelacyjna, bo 14 stopni. Nie padało a wiatr był z południa.
Sobota, 13 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pamieci olimpijczyków.

Przejeżdżając przez cmentarz zauważyłem świeżo powstały kącik poświęcony szczecińskim olimpijczykom i ze zdziwieniem stwierdziłem, że większość z nich zmarła w stosunkowo młodym wieku. Zdjęcie poniżej.
Dzisiejsza trasa to Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo itd. Do znudzenia powtarzam te same trasy ale ciągle sprawia mi to przyjemność. Pogoda była dziś wyśmienita a jedynym minusem był silny wiatr z południowego zachodu.
Środa, 10 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

We mgle porannej.

Aż strach było jeździć, bo w Szczecinie i okolicy była gęsta mgła mimo to lasem dojechałem do Głębokiego, potem ścieżką rowerową do Pilchowa, skąd z duszą na ramieniu szosą do Bartoszewa. Z Bartoszewa jechało mi się już zupełnie dobrze, bo na trasie do miejscowości Dobra prawie nie ma ruchu samochodowego a i mgła nieco była już mniejsza. Zmobilizowałem się i z Dobrej pojechałem do Blankensee, którą to miejscowość objechałem nie widząc ani jednej osoby. W dwóch obejściach widziałem natomiast auta ze szczecińską rejestracją. Powrót do domu przez Wołczkowo i Bezrzecze.

Mglisty widok na ekskluzywne osiedle pod Grzepnicą - jakoś nie widać tu mieszkańców, ani też końca budowy poszczególnych obiektów.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl