Wpisy archiwalne w kategorii
Niemcy
| Dystans całkowity: | 54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 1979 m |
| Suma kalorii: | 895823 kcal |
| Liczba aktywności: | 858 |
| Średnio na aktywność: | 64.06 km |
| Więcej statystyk | |
Nieco kilometrów przez niemieckie tereny.
Mapka z wycieczki.
Niezbyt wiele było tych "niemieckich" kilometrów, bo tylko chciałem pokazać Kubie gęsto "zaludnione" bocianie gniazdo w Schwennenz, gdzie niedawno miałem okazję oglądać uroczy występ bociana na wietrze. Niestety tym razem w gnieździe był tylko jeden bocian.Zawód wynagrodziły nam "polskie" bociany, bo zarówno w Barnisławiu, jak i Przęsocinie gniazda bocianie były wypełnione do ostatniego miejsca.

Krajobraz mierzyński © jotwu

W oddali miejscowość Dołuje © jotwu

Żniwa już blisko - zdjęcie z niemieckich terenów © jotwu

Ale nie tylko zboże widać też chabry © jotwu

Barnisław - gniazdo pełne © jotwu

Gęsto w bocianim gnieździe w Przesącinie © jotwu
Niezbyt wiele było tych "niemieckich" kilometrów, bo tylko chciałem pokazać Kubie gęsto "zaludnione" bocianie gniazdo w Schwennenz, gdzie niedawno miałem okazję oglądać uroczy występ bociana na wietrze. Niestety tym razem w gnieździe był tylko jeden bocian.Zawód wynagrodziły nam "polskie" bociany, bo zarówno w Barnisławiu, jak i Przęsocinie gniazda bocianie były wypełnione do ostatniego miejsca.

Krajobraz mierzyński © jotwu

W oddali miejscowość Dołuje © jotwu

Żniwa już blisko - zdjęcie z niemieckich terenów © jotwu

Ale nie tylko zboże widać też chabry © jotwu

Barnisław - gniazdo pełne © jotwu

Gęsto w bocianim gnieździe w Przesącinie © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 30.70km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 1577kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 czerwca 2017
Kategoria Niemcy
Okrężną drogą do Löcknitz.
Mapka z połowy wycieczki.
Dziś z rana samotnie pojechałem do Löcknitz i to zupełnie inną drogą niż kiedykolwiek wcześniej bywało a mianowicie przez Warzymice, Będargowo, Warnik, Ladenthin, Schwennenz, Lebehn i Krackow. Bylo w miarę ciepło a cały czas wiał watr wysoce niekorzystny.Dla swojej pamięci odnotowuję fakt, że w gnieździe w Warzymicach był bocian, zaś w Schwennenz bociany nie mieszczą się w gnieździe dzięki czemu na dachu obok gniazda efektowny występ miał bocian, który wietrzył swoje skrzydła we wietrze. Kolejny raz w Endomondo mapka urwała się w połowie trasy.

A jednak gniazdo bocianie w Warzymicach jest zajęte © jotwu

W dole wioska Schwennenz © jotwu

Bociany ze Schwennenz 26 czerwca 17 r © jotwu

Bocian ze Schwennenz wietrzy skrzydła © jotwu

Inne ujęcie bociana ze Schwennenz © jotwu
Dziś z rana samotnie pojechałem do Löcknitz i to zupełnie inną drogą niż kiedykolwiek wcześniej bywało a mianowicie przez Warzymice, Będargowo, Warnik, Ladenthin, Schwennenz, Lebehn i Krackow. Bylo w miarę ciepło a cały czas wiał watr wysoce niekorzystny.Dla swojej pamięci odnotowuję fakt, że w gnieździe w Warzymicach był bocian, zaś w Schwennenz bociany nie mieszczą się w gnieździe dzięki czemu na dachu obok gniazda efektowny występ miał bocian, który wietrzył swoje skrzydła we wietrze. Kolejny raz w Endomondo mapka urwała się w połowie trasy.

A jednak gniazdo bocianie w Warzymicach jest zajęte © jotwu

W dole wioska Schwennenz © jotwu

Bociany ze Schwennenz 26 czerwca 17 r © jotwu

Bocian ze Schwennenz wietrzy skrzydła © jotwu

Inne ujęcie bociana ze Schwennenz © jotwu
- DST 76.00km
- VMAX 31.90km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdążyliśmy do domu przed deszczem.
Mapka z wycieczki.
Zbierające się na horyzoncie chmury nieco ograniczyły nasz zapał, by pojechać do Loecknitz. Na granicy pod Blankensee stał wóz niemieckiej Policji ale obyło się bez sprawdzania dokumentów. Deszcz zaczął padać, gdy byliśmy już w domu.

Już blisko do granicy w Lubieszynie © jotwu

Główna droga w miejscowości Bismark - 7 km do Loecknitz © jotwu

Polna droga Gellin - Grenzdorf i dalej - w bardzo dobrym stanie © jotwu
Zbierające się na horyzoncie chmury nieco ograniczyły nasz zapał, by pojechać do Loecknitz. Na granicy pod Blankensee stał wóz niemieckiej Policji ale obyło się bez sprawdzania dokumentów. Deszcz zaczął padać, gdy byliśmy już w domu.

Już blisko do granicy w Lubieszynie © jotwu

Główna droga w miejscowości Bismark - 7 km do Loecknitz © jotwu

Polna droga Gellin - Grenzdorf i dalej - w bardzo dobrym stanie © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 32.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1739kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nakarmić koniki w Blankensee.
Jeden z naszych "klasyków" czyli pętlą sławoszewską do Blankensee a konkretnie do dwóch uroczych koników, które tak je rozpieściliśmy, że na nasz widok pędem do nas biegną po parę kęsów marchewki.

Ptaszek z lasku Arkońskiego © jotwu

Kuba częstuje konie w Blankensee © jotwu

Ptaszek z lasku Arkońskiego © jotwu

Kuba częstuje konie w Blankensee © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1450kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Oglądnąć alpaki zgodnie ze wpisem Tuni.
Mapka z wycieczki.
Plan był jasny pojechać pod Blumberg , by oglądnąć ciekawe zwierzęta o nazwie alpaki.Nie była to łatwa wycieczka, bo trzeba było sporo kilometrów i to po terenach, których dotąd nie znaliśmy.Nieco nam pomógł młody rowerzysta o imieniu Jacek, którego spotkaliśmy pod zamkiem w Penkun. W czasie miłej wymiany zdań okazało się, że nie jest mu obca pani Tunisława - poprosił, by Jej przekazać pozdrowienia od niego co niniejszym czynię.Alpaki znaleźliśmy jakieś 2 kilometry za miejscowością Blumberg jadąc w kierunku Casekov. Bardzo miła wycieczka, której przebieg można zobaczyć na załączonej mapce.

Słoneczna niedziela - w drodze do Storkow © jotwu

Trasa Naderensee - Storkow chwila odpoczynku Kuby © jotwu

Interesujący obiekt w Penkun © jotwu

Jeszcze jeden obiekt z Penkun i ja © jotwu

W centrum Penkun - niedziela 18 czerwca 17 r © jotwu

Obrazek z wycieczki z 18 czerwca 17 r. - z terenów Niemiec © jotwu

Biała alpaka spod Blumberg © jotwu

Dostojna alpaka © jotwu

Trzy alpaki © jotwu
Plan był jasny pojechać pod Blumberg , by oglądnąć ciekawe zwierzęta o nazwie alpaki.Nie była to łatwa wycieczka, bo trzeba było sporo kilometrów i to po terenach, których dotąd nie znaliśmy.Nieco nam pomógł młody rowerzysta o imieniu Jacek, którego spotkaliśmy pod zamkiem w Penkun. W czasie miłej wymiany zdań okazało się, że nie jest mu obca pani Tunisława - poprosił, by Jej przekazać pozdrowienia od niego co niniejszym czynię.Alpaki znaleźliśmy jakieś 2 kilometry za miejscowością Blumberg jadąc w kierunku Casekov. Bardzo miła wycieczka, której przebieg można zobaczyć na załączonej mapce.

Słoneczna niedziela - w drodze do Storkow © jotwu

Trasa Naderensee - Storkow chwila odpoczynku Kuby © jotwu

Interesujący obiekt w Penkun © jotwu

Jeszcze jeden obiekt z Penkun i ja © jotwu

W centrum Penkun - niedziela 18 czerwca 17 r © jotwu

Obrazek z wycieczki z 18 czerwca 17 r. - z terenów Niemiec © jotwu

Biała alpaka spod Blumberg © jotwu

Dostojna alpaka © jotwu

Trzy alpaki © jotwu
- DST 107.00km
- VMAX 37.30km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3247kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 czerwca 2017
Kategoria Niemcy
Niezwykłe spotkanie z bocianami.
Świąteczny dzień - Boże Ciało - przy nienagannej pogodzie pojechaliśmy na niemieckie tereny Smartfony już bez roamingu. Zaczęliśmy jak zwykle od Blankensee, gdzie mamy znajome koniki i gdy tylko pojawiliśmy się koło ich zagrody natychmiast do nas przybiegły z radosnym rżeniem, niestety raz jeszcze dostały suchy chleb, bo nie zdążyliśmy kupić marchewki. Tuż przed miejscowością Boock dwa ciągniki kosiły trawę a mimo to, a może właśnie dlatego, towarzyszyły im bociany w poszukiwaniu świeżego pokarmu. Uroczy widok.
Mapka z wycieczki

Buk - różany ogródek przy pomniku Elizabeth von Arnim © jotwu

Nasze znajome koniki z Blankensee © jotwu

Pod Boock - bociany zupełnie nie boją się pracującej kosiarki © jotwu

Boock - jeszcze jeden obrazek z bocianami, które towarzyszą pracującej kosiarce © jotwu

Stado bydła na trasie do Blankensee © jotwu

Tym razem żurawie, szkoda że były tak daleko od drogi do Blankensee © jotwu
Mapka z wycieczki

Buk - różany ogródek przy pomniku Elizabeth von Arnim © jotwu

Nasze znajome koniki z Blankensee © jotwu

Pod Boock - bociany zupełnie nie boją się pracującej kosiarki © jotwu

Boock - jeszcze jeden obrazek z bocianami, które towarzyszą pracującej kosiarce © jotwu

Stado bydła na trasie do Blankensee © jotwu

Tym razem żurawie, szkoda że były tak daleko od drogi do Blankensee © jotwu
- DST 69.00km
- Temperatura 28.8°C
- Kalorie 2115kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 czerwca 2017
Kategoria Niemcy
Okrężną drogą do Rieth.
Mapka z wycieczki.
Tym razem samotnie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna skąd drogą w kierunku Nowego Warpna do ścieżki rowerowej prowadzącej do Rieth. Żywego ducha nie spotkałem na tej ścieżce, natomiast wzdłuż drogi są ustawione ławki, więc można wypocząć, są też liczne tablice informujące o różnych typach przyrody z okolic Zalewu Szczecińskiego. Na samym końcu ścieżki jest tablica informująca o bocianach - rzetelna i dokładna, stąd jej zdjęcie. DDR,- ka praktycznie kończy się na granicy, potem jest to zwykła ścieżka polna. Niestety tuż za granicą ścieżka ta jest zatarasowana przewróconym drzewem, z dużym trudem udało mi się przenieść rower przez tę przeszkodę.Dalsza trasa wycieczki była już bez tego typu przeszkód a wiatr nawet pomagał.

Parka kaczuszek na skraju Lasku Arkońskiego © jotwu

Ścieżka rowerowa do Rieth na granicy © jotwu

Tablica informacyjna ze ścieżki rowerowej do Rieth. Temat bociany © jotwu

Z dużym trudem przeniosłem rowerem nad tym drzewem © jotwu

Koniki z Rieth, tuż przy granicy © jotwu

Przy straży pożarnej w Rieth © jotwu
Tym razem samotnie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna skąd drogą w kierunku Nowego Warpna do ścieżki rowerowej prowadzącej do Rieth. Żywego ducha nie spotkałem na tej ścieżce, natomiast wzdłuż drogi są ustawione ławki, więc można wypocząć, są też liczne tablice informujące o różnych typach przyrody z okolic Zalewu Szczecińskiego. Na samym końcu ścieżki jest tablica informująca o bocianach - rzetelna i dokładna, stąd jej zdjęcie. DDR,- ka praktycznie kończy się na granicy, potem jest to zwykła ścieżka polna. Niestety tuż za granicą ścieżka ta jest zatarasowana przewróconym drzewem, z dużym trudem udało mi się przenieść rower przez tę przeszkodę.Dalsza trasa wycieczki była już bez tego typu przeszkód a wiatr nawet pomagał.

Parka kaczuszek na skraju Lasku Arkońskiego © jotwu

Ścieżka rowerowa do Rieth na granicy © jotwu

Tablica informacyjna ze ścieżki rowerowej do Rieth. Temat bociany © jotwu

Z dużym trudem przeniosłem rowerem nad tym drzewem © jotwu

Koniki z Rieth, tuż przy granicy © jotwu

Przy straży pożarnej w Rieth © jotwu
- DST 88.00km
- VMAX 31.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 2704kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Zaskoczyły nas bociany.
Mapka z wycieczki.
To była miła wycieczka, bo dopisała pogoda ale przede wszystkim zaskoczyły nas bociany i to nie te w pojedynczych gniazdach, lecz to co ku naszemu zdumieniu zobaczyliśmy w Loecknitz. Od dziesiątków lat obserwuję te ptaki, nawet w moim awatarze widnieje bocian ale nigdy nie widziałem takiego zgromadzenia tych ptaków jak dziś i to nieomal w centrum Loecknitz - na pobocznej łące. Na jednym ze zdjęć jest bodajże 17 bocianów - czyżby tradycyjny "sejmik" a przecież do ich odlotu jeszcze daleko. Kuba starał się podejść do nich bliżej ale nasze ochronne kurtki niestety odstraszają ptaki i tak też było dzisiaj. Co by jednak nie było to warto było przejechać te 70 km, by być świadkami takiego zdarzenia.

Uliczka w Blankensee, w głębi bocianie gniazdo © jotwu

Przydrożne maki z Blankensee © jotwu

Bocian z miejscowości Pampow © jotwu

Centrum Mewegen z bocianim gniazdem © jotwu

Nie tylko bociany obserwujemy - tu żuraw spod Blankensee © jotwu

Zabytkowa wieża w Loecknitz © jotwu

Niecodzienny widok - sejmik bocianów na łące przy Loecknitz © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie sejmiku bocianów © jotwu
To była miła wycieczka, bo dopisała pogoda ale przede wszystkim zaskoczyły nas bociany i to nie te w pojedynczych gniazdach, lecz to co ku naszemu zdumieniu zobaczyliśmy w Loecknitz. Od dziesiątków lat obserwuję te ptaki, nawet w moim awatarze widnieje bocian ale nigdy nie widziałem takiego zgromadzenia tych ptaków jak dziś i to nieomal w centrum Loecknitz - na pobocznej łące. Na jednym ze zdjęć jest bodajże 17 bocianów - czyżby tradycyjny "sejmik" a przecież do ich odlotu jeszcze daleko. Kuba starał się podejść do nich bliżej ale nasze ochronne kurtki niestety odstraszają ptaki i tak też było dzisiaj. Co by jednak nie było to warto było przejechać te 70 km, by być świadkami takiego zdarzenia.

Uliczka w Blankensee, w głębi bocianie gniazdo © jotwu

Przydrożne maki z Blankensee © jotwu

Bocian z miejscowości Pampow © jotwu

Centrum Mewegen z bocianim gniazdem © jotwu

Nie tylko bociany obserwujemy - tu żuraw spod Blankensee © jotwu

Zabytkowa wieża w Loecknitz © jotwu

Niecodzienny widok - sejmik bocianów na łące przy Loecknitz © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie sejmiku bocianów © jotwu
- DST 71.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 2197kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słońce, upał i wiatr.
W kolejny dzień zahaczyliśmy o tereny niemieckie jadąc przez Pilchowo, Tanowo i Dobieszczyn na drugą stronę granicy. Powrót oczywiście przez Pampow, Blankensee, Buk itd. Pierwsza część wycieczki była tym bardziej przyjemna, że pomagał nam wiatr - gorzej było w drodze powrotnej, bo obok nieprzychylnego wiatru był upał. Z konieczności trzeba było przejechać od Tanowa do Dobieszczyna i ten odcinek zwykle pusty tym razem było odwrotnie - przez pierwsze 6 kilometrów od Gunicy na północ minęło nas 55 aut - proszę mi wierzyć, liczyłem. W czasie jazdy odebrałem telefon co zablokowało działanie Endomondo, stąd brak mapki z wycieczki.

Kuba pod leśniczówką, tuż przed Dobieszczynem © jotwu

Nasz dobry znajomy - koń z Blankensee © jotwu

Koza i lama z ogródka w Blankensee © jotwu

Prawie ogród zoologiczny w Blankensee tym razem bez strusi a nieco dalej są © jotwu

Trudno się oprzeć, by kolejny raz nie zrobić zdjęcia perkozowi z Głębokiego © jotwu

Kuba pod leśniczówką, tuż przed Dobieszczynem © jotwu

Nasz dobry znajomy - koń z Blankensee © jotwu

Koza i lama z ogródka w Blankensee © jotwu

Prawie ogród zoologiczny w Blankensee tym razem bez strusi a nieco dalej są © jotwu

Trudno się oprzeć, by kolejny raz nie zrobić zdjęcia perkozowi z Głębokiego © jotwu
- DST 65.00km
- VMAX 26.70km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 maja 2017
Kategoria Niemcy
Wycieczka do Krackow i dalej.
Ulubiona miejscowość Kuby to Krackow i tam też pojechaliśmy. Od domu jest to 34 km i tyle nam wyszło mimo, że jechaliśmy nieco inną trasą niż wcześniej bywało. Dość uciążliwy odcinek to trasa polną drogą od strony Ladenthin po części po "kocich łbach" .Prawdziwą niespodzianką z dziedziny fauny było spotkanie z dorodnym pawiem w miejscowości Nadrensee. Wydaje się, że jest to zwierzę udomowione, bo po sesji fotograficznej paw wskoczył do przydomowego ogródka w którym byli gospodarze.
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
- DST 68.00km
- VMAX 36.20km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 2068kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



