Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Niemcy

Dystans całkowity:54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Suma podjazdów:1979 m
Suma kalorii:895823 kcal
Liczba aktywności:858
Średnio na aktywność:64.06 km
Więcej statystyk
Czwartek, 19 maja 2011 Kategoria Niemcy

Szlakiem bocianych gniazd.

Tak się złożyło, że dziś faktycznie co trochę miałem możliwość oglądać bocianie gniazda. Do Dobieszczyna dojechałem przez Głębokie,Tanowo i po krótkim zastanowieniu się zdecydowałem się pojechać na niemiecką stronę przez Glashütte,Grünhof, Rothenklempenow,Mewegen, Pampow i Blankensee, skąd do domu mam już tylko 18 km. - przez Buk, Dobrą itd.

Rzeka Gunica tuż za Tanowem.

Pierwsze gniazdo bocianie - to Rothenklempenow.

Drugie gniazdo to w Pampow.

I na koniec polski bocian na kościele w Wołczkowie.
Niedziela, 15 maja 2011 Kategoria Niemcy

Pod wiatr do Löcknitz.

Oczywiście wiatr, który nieco spowalniał moją jazdę w drodze do Löcknitz, w drodze powrotnej był moim sprzymierzeńcem. Do Löcknitz dojechałem przez Bezrzecze, Redlicę i Lubieszyn. Powrót przez Buk, Dobrą, Głębokie.


Zdjęcia z trasy do Löcknitz.
Sobota, 7 maja 2011 Kategoria Niemcy

Od Bobolina, po Buk.

Do Bobolina dojechałem przez Gumieńce, Warzymice, Będargowo i Warnik .Tu na liczniku miałem 20 km. Potem pokręciłem się po niemieckich terenach przejeżdżając przez Schwennenz, Lebehn, Glasow, Retzin by w Löcknitz wpaść na drobne zakupy do Netto (warto). Z Löcknitz przejeżdżałem kolejno przez Gorkow, Rothenklempenow, Mewegen, by wreszcie dojechać do Blankensee. Na przejściu granicznym licznik wykazał 60 km, czyli po niemieckich terenach przejechałem 40 km - jak na mnie, to sporo. Powrót do domu przez Dobrą, Wołczkowo, i Bezrzecze. Sugestie bikerów, że niemieckie tereny są warte uwagi są bezdyskusyjne. Pagórkowate tereny, rozległe widoki a do tego świetne drogi i mały ruch pojazdów - ja też polecam.


Piątek, 6 maja 2011 Kategoria Niemcy

Jak w grudniu 2007 r.

W grudniu 2007 r. następnego dnia po wejściu polski do Traktatu z Schengen pojechałem "manifestacyjnie" przez Dobieszczyn, by po raz pierwszy przekroczyć tu granicę - dojechałem wtedy do Hintersee a wracałem przez Stolec. Dziś jednak pojechałem przez Glashütte, Grünhof, Pampow, Blankensee (od Dobieszczyna do przejścia granicznego w Blankensee - ca 23 km) skąd tradycyjna trasą przez Dobrą, Wołczkowo do Głębokiego i lasem do domu. Potem jednak krótki wypad do Vobisu.


Wtorek, 3 maja 2011 Kategoria Niemcy

We dwóch za Blankensee.

Zmobilizował się Lukas i pojechaliśmy przez Głębokie, Dobrą by za Blankensee oglądnąć niemiecki ośrodek rekreacyjny (www.zaubermondhof.de) z dwoma lamami, stadkiem kóz itp. Powrót tą samą drogą.




Na zdjęciach zwierzątka spod Blankensee oraz z tereny wokół tej miejscowości.
Sobota, 30 kwietnia 2011 Kategoria Niemcy

19 Km przez tereny niemieckie.

Po wymuszonym dniu przerwy dziś ponownie podjechałem pod Barnisław i skręciłem w kierunku granicy. Po kilometrze po lewej stronie jest staw oraz zabudowania, po drugim kilometrze granica a tuż za nią ogromne wykopu żwirowni. Po przejechaniu przez miejscowość Pomellen pojechałem urocza drogą do miejscowości Ladenthin a po jej minięciu coś mnie skusiło by jechać (niekiedy musiałem rower prowadzić) polną drogą, która doprowadziła mnie do granicy. Jechałem wzdłuż granicy aż do przejścia granicznego pod Bobolinem, skąd zjechałem do Schwennenz a potem przez Grambow do Lubieszyna (droga nadal w remoncie), potem Dołuje, Mierzyn i do domu.
Na zdjęciach jeszcze raz żwirowisko w Pomellen, miejscowość Grambow (droga do Lubieszyna nada w remoncie) oraz bocian w Mierzynie.


Niedziela, 27 marca 2011 Kategoria Niemcy

Pół na pół.

Tak się złożyło, że dziś połowa wycieczki była po stronie polskiej, a druga przez Niemcy.Dojechałem do Bezrzecza a potem Redlica, Lubieszyn, Löcknitz skąd po raz pierwszy skręciłem do miejscowości Gorkow, gdzie wąska asfaltowa szosa się skończyła i intuicyjnie pojechałem polną drogą, by szczęśliwie znaleźć się w Rothenklempenow, potem już było jak zwykle, czyli Mewegen, Blankensee, Buk, Dobra, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu. Rano co prawda był nawet szron na dachach ale potem było słonecznie i zupełnie ciepło. Wiatr południowo - zachodni w większości trasy był sprzyjający.

W Rothenklempenow są dwa takie interesujące domy.
Sobota, 19 marca 2011 Kategoria Niemcy

Bocian w Dobrej.

Trasa : Głębokie, Pilchowo, Bartoszewo, Grzepnica, Dobra (rano bociana nie było), Buk, Blankensee, Plöwen, Löcknitz, Boock, Blankensee, Buk, Dobra (bocian był wybiedzony po długiej podróży a przyleciał podobno już 3 dni temu), Wołczkowo0, Głębokie i lasem do domu. Zdjęć brak, bo kartę pamięci zostawiłem przy komputerze, szkoda.
Sobota, 12 marca 2011 Kategoria Niemcy

Przez Rondo Hakena, Będargowo ...

Zacząłem dość tradycyjnie, bo przez Rondo Hakena, Warzymice i Bedargowo dojechałem do miejscowości Dołuje ale tym razem nie pojechałem w kierunku domu lecz przez Lubieszyn do Löcknitz a tam w sklepie Netto przy cukrze tabliczka po polsku "tylko 10 kg" a w sklepie Rewe ograniczenie do 2 kg - widać rodacy już zauważyli różnicę w cenie tego produktu. W obu obiektach cena ta sama 0.65 centów za kg. Kolejne etapy wycieczki to Rothenklepenow, Mewegen, Blankensee, Buk itd.

Wiewiórka z cmentarza.

Stobno w prawie wiosennym słońcu.
Wtorek, 8 marca 2011 Kategoria Niemcy

Ciągle wietrznie.

Pewno osoby, które nie jeżdżą na rowerze nawet nie wiedzą, że jest wiatr ale w czasie jazdy to się wyraźnie odczuwa, tak też było i dzisiaj. Trasę miałem urozmaiconą i jak na mnie długą. Kolejno - lasem do Głębokiego a potem Buk, Blankensee, Mewegen, Boock,Löcknitz i powrót przez Rothenklepenow, Mewegen, Balnkensee, Buk i dalej tak jak rano.

W drodze do Mewegen, tuż za Blankensee.

Malownicza ambona - także przed Mewegen.

Mała miejscowość Mewegen, mieszkańców nie było widać.

Powrót przez Blankensee, miejscowość przygraniczną. Tu już mieszkają Polacy.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl