Wpisy archiwalne w kategorii
Niemcy
| Dystans całkowity: | 54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 1979 m |
| Suma kalorii: | 895823 kcal |
| Liczba aktywności: | 858 |
| Średnio na aktywność: | 64.06 km |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 6 marca 2011
Kategoria Niemcy
Do Löcknitz.
Spełniając prośbę znajomych bym w czasie wycieczki do Niemiec sprawdził w jakiej cenie jest tam cukier pojechałem dziś do Löcknitz. A trasa tradycyjna, bo kolejno Bezrzecze, Redlica, Dołuje, Lubieszyn, Bismark i Löcknitz. Powrót tą samą trasą czego nie lubię ale silny wiatr z północy zniechęcił mnie do powrotu przez Blankensee. Dla formalności dodam, że w niedziele w Löcknitz czynny jest sklep sieci Netto ( 11:00 - 16:00) a cukier jest po 65 centów. W tym sklepie nie honorują polskich kart bankowych, co ogromnie mnie zaskoczyło, bo w REWE nie ma takich ograniczeń.

Przy szpitalu start helikoptera Pogotowia Lotniczego.

Widok na Dołuje z miejscowości Redlica.

Rozległe przestrzenie tuż przed Löcknitz.

A na zbliżeniu widać stado krów czekających na wiosenne trawy.

Przy szpitalu start helikoptera Pogotowia Lotniczego.

Widok na Dołuje z miejscowości Redlica.

Rozległe przestrzenie tuż przed Löcknitz.

A na zbliżeniu widać stado krów czekających na wiosenne trawy.
- DST 51.00km
- VMAX 34.90km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 lutego 2011
Kategoria Niemcy
Wiatr południowo - wschodni.
Kapitalna pogoda jak na koniec lutego. Dość silny wiatr południowo - wschodni, który dość mocno utrudniał mi powrót do domu. A trasa to kolejno Bezrzecze, Wołczkowo, Dobra, Buk, Blankensee, Plöwen, Löcknitz - zakupy w Netto, Rothemplenkenow, Mewegen, Pampow, Blankensee, Buk, Dobra, Głębokie i lasem do domu.

Tak o poranku wyglądała miejscowość Blankensee.

Na zdjęciu droga do miejscowości Plöwen.

A to już Rothenklempenow.

Temperatura powyżej zera a niefrasobliwi rodzice tak się bawią z dziećmi na jeziorze Głębokie.
,

Tak o poranku wyglądała miejscowość Blankensee.

Na zdjęciu droga do miejscowości Plöwen.

A to już Rothenklempenow.

Temperatura powyżej zera a niefrasobliwi rodzice tak się bawią z dziećmi na jeziorze Głębokie.
,
- DST 70.00km
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 lutego 2011
Kategoria Niemcy
Mroźno ale słonecznie.
Co prawda miałem dziś w planie przejechać tylko "pętlę dobieszczyńska" ale kiedy już znalazłem się w Dobieszczynie, to korzystając z dobrej pogody zdecydowałem się przejechać przez teren Niemiec, a więc kolejno Glashütte gdzie nie widziałem ani jednego człowieka, ani też psa. Potem Grünhof, gdzie też pustka ale wiem, że w jednym z budynków mieszka polska rodzina. Potem prawie 5 km lasem do Pampow z pięknymi widokami a dalej Blankensee, Buk, Dobra, Wołczkowo, Bartoszewo, Osiedle Zawadzkiego i dom. Od Dobieszczyna do przejścia granicznego pod Bukiem to tylko 23 km. Mam sentyment do tej trasy, bo pierwszego dnia kiedy Polska weszła do traktatu z Schengen właśnie tę trasę wtedy przejechałem. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus osiem a kiedy wróciłem do domu było minus 5.

Już blisko do Dobieszczyna, gdzie kiedyś była placówka Wojsk Ochrony Pogranicza.

To jest głaz Barnima, tuż za granicą - widać na nim datę 1295 i krzyż. Obok stoi krzyż drewniany co wcześniej publikowała ekipa BS.

Piękna pogoda i ładne widoki tuż przed Pampow.

Urocza droga Pampow - Grünhof, parę miesięcy wcześniej udało mi się ciekawiej ująć.

Już blisko do Dobieszczyna, gdzie kiedyś była placówka Wojsk Ochrony Pogranicza.

To jest głaz Barnima, tuż za granicą - widać na nim datę 1295 i krzyż. Obok stoi krzyż drewniany co wcześniej publikowała ekipa BS.

Piękna pogoda i ładne widoki tuż przed Pampow.

Urocza droga Pampow - Grünhof, parę miesięcy wcześniej udało mi się ciekawiej ująć.
- DST 66.00km
- VMAX 32.00km/h
- Temperatura 0.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 lutego 2011
Kategoria Niemcy
Z wiatrem do Löcknitz.
Rano kiedy zdecydowałem się pojechać do Niemiec wiał silny, lodowaty wiatr, który jednak ułatwiał jazdę. Szybko dojechałem do Bezrzecza, potem po dziurach przez Redlicę, Wąwelnicę do miejscowości Dołuje a potem prosto do Löcknitz.
Jak zwykle zaglądnąłem do sklepu Rewe na drobne zakupy, potem jednak trzeba było wracać na polskie tereny. Wiatr ciągle był dokuczliwy i już nie pomagał ale pokazało się słońce, więc jazda stała się milsza. Powrót przez Boock, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo do Głębokiego i lasem do domu.

Jak zwykle zaglądnąłem do sklepu Rewe na drobne zakupy, potem jednak trzeba było wracać na polskie tereny. Wiatr ciągle był dokuczliwy i już nie pomagał ale pokazało się słońce, więc jazda stała się milsza. Powrót przez Boock, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo do Głębokiego i lasem do domu.

- DST 56.00km
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura -1.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 stycznia 2011
Kategoria Niemcy
Siedemnaście km przez Niemcy.
Przy znakomitej pogodzie pojechałem znowu na Bezrzecze (tak omijam Las Arkoński, gdzie ścieżki są ciągle oblodzone) a potem kolejno Wąwelnica, Dołuje, Lubieszyn. Dziś mgła była mniejsza, więc pojechałem na stronę niemiecką. Bismark, potem urocza brzozowa droga w kierunku na Blankensee ale wcześniej skręciłem do Plöwen, skąd przez las do Blankensee a potem na przejście graniczne pod miejscowością Buk. Ruch samochodowy niewielki, parę grup polskich bikerów, którzy w przeciwieństwie do Niemców nie mają w zwyczaju pozdrawiać się a przyjacielskie gesty z mojej strony wywołują ich zdziwienie, więc ich zaprzestaję. Z Buku przez Dobrą, Grzepnicę, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo, Głębokie dojechałem w końcu do domu.

Na tym zdjęciu i na następnych widać ja ładnie prezentują się oszronione gałęzie drzew. A na fotce droga do miejscowości Bismark (3 km od granicy).






Ostatnie zdjęcie to krajobraz na przejściu granicznym pod Bukiem.

Na tym zdjęciu i na następnych widać ja ładnie prezentują się oszronione gałęzie drzew. A na fotce droga do miejscowości Bismark (3 km od granicy).






Ostatnie zdjęcie to krajobraz na przejściu granicznym pod Bukiem.
- DST 55.00km
- VMAX 31.10km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 stycznia 2011
Kategoria Niemcy
Przy granicy.
Dziś zrobiłem rundkę po przygranicznych terenach po stronie niemieckiej. Kolejno Bezrzecze, Wołczkowo, Dobra, Buk, Blankensee, Pampow, Mewegen, Boock z powrotem Blankensee, Buk do Głębokiego, skąd pod górkę (6%) ulicą Miodową do Osowa a potem ul. Chorzowską do Wszystkich Świętych i do domu. Pogoda nadal świetna. Poniżej dwa zdjęcia z terenów pod Blankensee, gdzie po jednej stronie są stada krów i koni, a po drugiej urocze lamy z kozami.


- DST 55.00km
- VMAX 34.10km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 28 listopada 2010
Kategoria Niemcy
Znowu po niemieckich terenach.
Można jeszcze jeździć, bo ani nie ma śniegu, ani też drogi nie są oblodzone. Pojechałem przez Pilchowo (poniżej aktualne zdjęcie budowy ścieżki rowerowej), Bartoszewo, Sławoszewo, Grzepnicę, Dobrą, Buk skąd z Blankensee do Plöwen ( tuż przed Boock skręciłem w lewo - do Plöwen jest 2500 m) stamtąd fotka krów, następnie Löcknitz (przed wjazdem do tej miejscowości znowu intensywnie działały niemieckie służby celne). W Netto (czynne w niedziele w godzinach 11.00 - 16.00) malutkie zakupy, ale nie środków "dopingujących" bo brak kasy. Z Löcknitz dojechałem do miejscowości Boock, znanej od ponad 700 lat a następnie przez Mewegen, Pampow, Blankesee, Buk, Dobrą, Wołczkowo, Bezrzecze do domu. Dziś była piękna, chłodna pogoda bez opadów, było trochę słońca ale i wiał nieco wiatr.


Znowu widok na osiedle w Grzepnicy, fotka poranna, stąd ośnieżone trawy.


Proszę zwrócić uwagę jak są zabezpieczone młode sadzonki drzewek przed ogryzaniem kory przez zwierzęta.


Znowu widok na osiedle w Grzepnicy, fotka poranna, stąd ośnieżone trawy.


Proszę zwrócić uwagę jak są zabezpieczone młode sadzonki drzewek przed ogryzaniem kory przez zwierzęta.
- DST 73.00km
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura -1.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 listopada 2010
Kategoria Niemcy
Vivat orientacja w terenie.
Do Blankensee dojechałem przez Dobrą i Buk (17 km od mego domu) a następnie drogą, którą bardzo lubię czyli Blankensee - Bismark dojechałem do Plöwen skąd planowałem dojechać do miejscowości Boock. Coś mnie skusiło pojechać nieco inaczej, niż wiedziałem, że należy. Ze dwa kilometry jechałem dobrą drogą asfaltową, która jednak po minięciu ostatnich zabudowań zamieniła się w drogę polną wchodzącą w las. Odważnie pojechałem dalej myśląc, że co by nie było muszę znaleźć się w Boock. Droga jednak niemiłosiernie dłużyła się, była pełna kałuż i błotnistych kolein po samochodach. Głupio było mi wracać się więc brnąłem tak długo, aż znalazłem się znowu na tej ulubionej drodze i to 500 metrów przed ... Blankensee, zatem nie tam gdzie chciałem. Dojechałem do przejścia granicznego skąd przez Rzędziny, Łęgi, Buk i Dobrą wróciłem do domu. Bardzo lubię takie zawirowania terenowe ale będąc poza granicami Polski takie zachowania mogą być ryzykowne zwłaszcza, że parę dni temu nieomal na tym samym terenie miałem podobne przygody.
- DST 58.00km
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 listopada 2010
Kategoria Niemcy
Świetna pogoda na rower.
W miarę ciepło, wiatr ledwo zauważalny tylko słońce niezbyt się pokazywało. A trasa nie do końca tradycyjna, bo przejechaniu przez Gumieńce do Ronda Hakena pojechałem przez Karwowo, Smolęcin do Barnisławia. Tu wg mapy powinna być droga na stronę niemiecką, no i była brukowana, która przemieniła się szybko w drogę polną, pełną kałuż i błota, więc się wycofałem. Pojechałem przez Warnik (tu widziałem bikerów) przez Bobolin do Schwennenz ( tu także pędziło na rowerach dwóch bikerów)a następnie do Grambow. Droga w kierunku Lubieszyna jest nadal w remoncie ale przejechałem nią 2 - 3 km, by potem skręcić uroczą drogą w kierunku Gellin, leżącą tuż przy miejscowości Bismark. Od Bismarka już było tradycyjnie czyli 5 km do Blankensee, skąd przez Buk, Dobrą, Wołczkowo, Bezrzecze i Krzekowo do domu.

Ile razy przejeżdżam przez Warzymice, to z reguły zaglądam do przydomowej hodowli drobiu, w której królem jest dostojny indor.

Do wiosny ma trwać gruntowna przebudowa dojazdu do Lubieszyna z Grambow.

Bardzo sympatyczna droga do Gellin. Płyty są położone równo, więc jedzie się doskonale.

Ile razy przejeżdżam przez Warzymice, to z reguły zaglądam do przydomowej hodowli drobiu, w której królem jest dostojny indor.

Do wiosny ma trwać gruntowna przebudowa dojazdu do Lubieszyna z Grambow.

Bardzo sympatyczna droga do Gellin. Płyty są położone równo, więc jedzie się doskonale.
- DST 62.00km
- VMAX 32.90km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 listopada 2010
Kategoria Niemcy
Wczoraj Misiacz, dzisiaj ja.
Zdecydowałem się raz jeszcze sprawdzić fragment trasy, o której wczoraj wspominał Misiacz a co do której miałem pewne wątpliwości. Do granicy w Lubieszynie mam tylko 14 km a dojechałem tam przez Bezrzecze, Redlicę i Dołuje. Po przekroczeniu granicy dojechałem ( ca 3 km) do pierwszego zabudowania, gdzie zrobiłem dwa poniższe zdjęcia, tak dla orientacji, no i skręciłem zgodnie ze strzałką. Początkowo drogą asfaltową a potem utworzoną z równolegle ułożonych płyt betonowych dojechałem do Hohenfelde, no a potem zacząłem improwizować, bo droga praktycznie się skończyła a ja za jakąś grupą budynków gospodarczych (na podwórku stało auto ze szczecińską rejestracją) wjechałem w las. Kiedy w końcu wydostałem się już błotnistej ścieżki leśnej znalazłem się na otwartej przestrzeni, w oddali na horyzoncie przejeżdżał samochód więc wiedziałem już, że jest to bardzo sympatyczny odcinek Bismark - Blankensee, fragment szlaku Odra - Nysa ( określenie z mapy "Okolice Szczecina"). Tu czekało mnie kompletne zaskoczenie, bo oto na horyzoncie, na tym zupełnym bezludziu pojawił się facet prowadzący rower - mój znajomy Robert pomieszkujący to w Löcknitz, to w Osowie, który tędy właśnie wracał do polskiego miejsca zamieszkania. Polami i lasem miał dojść do Buku, w miejscu gdzie jest siedziba sołtysa tej miejscowości. Ja jednak wolałem zamiast brodzić w błocie dojechać do Blankensee dobrym asfaltem, skąd tradycyjną trasą wrócić do domu. Było fajnie, chociaż w końcówce pokropił mnie deszcz. A wieczorem na Google maps mogłem dokładnie sprawdzić jak wyglądała moja trasa.


- DST 45.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



