Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234947.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 14 października 2017 Kategoria Niemcy

Inaczej niż zwykle .

Co prawda znowu odwiedziłem Auchan a potem przejechałem kolejny raz trasę B - B (już wiesz Magdziu, że to nie wiąże się z wygodnictwem) ale okoliczności były inne niż zwykle. Już wczoraj Łukasz, który  kiedyś jeździł ze mną zaproponował  mi wstąpienie na konkretne zakupy do Auchan - przyjąłem tę propozycję bez oporów, bo lubię ten market. Pojechaliśmy więc z rana przez CC i też przez CC wracaliśmy, z tym że Łukasz opuścił mnie pod cmentarzem i wrócił do domu, natomiast ja pojechałem przez Mierzyn i Skarbimierzyce do granicy skąd przez Bismark do Blankensee. Niestety kolejny raz na tej trasie nie zastałem żurawi. Do domu wracałem przez Buk, Dobrą i Wołczkowo. Nie padało, zaś wiatr nie był tym razem zbyt uciążliwy -  żal tylko, że nie pokazało się słoneczko - inaczej by prezentowały się zdjęcia z wycieczki.
Piątek, 13 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Spacer do Tanowa i nic więcej.

Po prostu nie chciało mi się jechać gdzieś daleko i wcale nie dlatego, że dziś piątek i trzynastego.
Czwartek, 12 października 2017 Kategoria Niemcy

Trzy dni pod rząd trasą B - B.

To BB to oczywiście pięć kilometrów z Blankensee do miejscowości Bismark a wszystko przez żurawie. Pierwszy dzień to spotkanie z żurawiami ale bez klasycznego aparatu fotograficznego i skończyło się na zdjęciu smartfonem a żurawie były na zdjęciu były ledwo widoczne. Drugie spotkanie całkiem niezłe, bo zrobiłem kilka zdjęć tym ptakom ale przy pochmurnej pogodzie, więc zdjęcia mogłyby być ładniejsze. No i wreszcie dzień trzeci, czyli dzisiejszy. Do granicy dojechałem jadąc przez Sławoszewo, Dobrą i Buk. Podobnie jak wcześniej na granicy stało kilka pojazdów policji niemieckiej i służby celnej ale przejeżdżałem bez jakichkolwiek kontroli. Dziś pogoda była dobra na zdjęcia, bo pokazywało się słoneczko a porywisty wiatr nie ma przecież wpływu na jakość zdjęć. No ale niespodziankę sprawiły mi żurawie, bo ich dziś na łąkach pod Bismarkiem nie było. Zdjęcia pochodzą z wiaduktu na Al. Wojska Polskiego - 500 metrów od miejsca, gdzie mieszkam.




Środa, 11 października 2017 Kategoria Niemcy

Doniosły klangor żurawi.

Wczoraj na trasie Blankensee - Bismark zobaczyłem w oddali mnóstwo żurawi, niestety zdjęcie wykonane smartfonem nie mogło pokazać urody tych ptaków, stąd też dziś postanowiłem sprawdzić czy  poczekały na mnie. Wziąłem tym razem aparat fotograficzny z dobrym zoom'em i ku memu zadowoleniu żurawie nadal były. Wykonałem parę zdjęć, usiłowałem podejść polem nieco bliżej ale moja kolorowa kurtka spłoszyła żurawie, które z głośnym klangorem odleciały na dalsze tereny. Szkoda, że są tak bardzo płochliwe. Kiedyś wraz z Kubą robiliśmy zdjęcia żurawiom  ze znacznie bliższej odległości, było ich też znacznie mniej. Trasa wycieczki Bezrzecze - Wąwelnica - Lubieszyn - Bismark - Blankensee - Buk - Dobra itd.
Wtorek, 10 października 2017 Kategoria Niemcy

W końcówce wycieczki drobna mżawka.

Jutro od rana ma padać, więc dziś skorzystałem z całkiem dobrej pogody i dość okrężną drogą pojechałem do Auchan. Proszę mi jednak wierzyć, że Auchan praktycznie  nigdy nie jest celem wycieczki ale skoro jestem w Ustowie, to z przyjemnością wstępuję do tego hipermarketu.Przestronny obiekt doskonałe zaopatrzenie a że jest na odludziu, więc bez obaw zostawiam tam rower. Trasa była jednak dość nietypowa, bo prowadziła przez Pilchowo, Przęsocin, Dobrą, Blankensee, Bismark, Lubieszyn, Będargowo, Warzymice, Przecław, Kurów no i wspomniane Ustowo, skąd do domu mam ca 9 km. W samej końcówce jazdy zaczęło padać ale była to drobna mżawka, więc nawet nie wyciągałem peleryny z sakwy. Obydwa zdjęcia pochodzą z trasy Bismark - Blankensee. Żal, że nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego, bo wtedy na drugom zdjęciu można byłoby dostrzec mnóstwo żurawi. Może jutro nie będzie jednak lało, to pojadę tam z pewnością.

Poniedziałek, 9 października 2017

Wcale nie miało być Ueckermünde.

Niestety niekompletna mapka.
Rano było zaledwie pięć stopni C ale słonecznie. W planach miałem przejechać 54 kilometry, tak by bilans roczny zamknął się liczbą 12 tysięcy , no ale to chłodne powietrze zmobilizowało mnie do wyraźnie dłuższej wycieczki, niż to było ostatnio. Postanowiłem odwiedzić Eggesin i dosyć łatwo tam dojechałem ale gdy na drogowskazach zobaczyłem, że do Ueckermünde jest tylko 7 km , więc i tam zaglądnąłem. Interesująca miejscowość ale na jej zwiedzenie potrzeba nieco więcej czasu.
  • DST 117.00km
  • VMAX 30.90km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 3294kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Słonecznie ale i wietrznie.



Mapa z wycieczki.
W sumie wreszcie całkiem dobra pogoda, więc mogłem przejechać dystans nieco powyżej maratonu. Bez żadnych smsów i telefonów w czasie jazdy, więc Endomondo pokazuje całość wycieczki. Kuba telefonicznie poprosił mnie bym naszym wspólnym znajomym przekazał pozdrowienia od niego, bo niestety na nowym terenie nie ma dostępu do komputera - co niniejszym czynię. 
  • DST 43.00km
  • VMAX 31.20km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 1358kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Przez las na Podbórz.

Na zdjęciach kolejno : platanowa aleja na Jasnych Błoniach, Urząd Miasta  z małpowałem ten motyw od Magdy - szkoda, że sporo musiałem wyciąć przez duże auto, kolejne zdjęcie to skutki wichury sprzed 2 dni w lesie a na koniec zdjęcie spod Lidla na bloki przy ulicy Duńskiej.
Ciągle pogoda jest "taka sobie"  to znaczy czasem pokazuje się słońce, cały czas wieje z zachodu, niekiedy pokapuje deszcz, no a do tego jest chłodno zaledwie 12 stopni C. Nie miałem dziś żadnej konkretnej koncepcji co do trasy wycieczki ale po minięciu Pilchowa skręciłem w kierunku Leśna Górnego skąd poprowadziłem rower leśną drogą z ogromnymi kałużami do Dębu Bogusława. Dalsza trasa to już na siodełku na Podbórz skąd przez Warszewo do ulicy Przyjaciół Żołnierza a to już tak blisko do domu.
Piątek, 6 października 2017 Kategoria Po mieście.

Po bliskiej okolicy.



Tym razem pogoda była względnie dobra a  drobny deszcz przeplatał się z promieniami  słońca. - mogłem sobie pozwolić na znacznie dłuższą wycieczkę, lecz miałem obowiązki towarzyskie, które to wykluczyły.
Czwartek, 5 października 2017 Kategoria Wokół Szczecina

W strugach deszczu do Pilchowa.

Mimo fatalnej pogody nie usiedziałem w domu i pojechałem do Pilchowa. Po drodze, w lesie spotkałem jednego rowerzystę i jedną panią z kijkami. Na termometrze przy Arkonce było 9.9 stopni i cały czas padał deszcz, czasami rzęsisty.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl