Od rana mżyła mżawka.
Rano zachmurzenie całkowite a do tego chłodno, chociaż na południu Polski upalnie - eh ! ale może nasi znajomy z BS MIrek i Magda wygrzeją się w Bieszczadach - oby tak było. My natomiast kolejny raz pojechaliśmy do Polic chociaż w czasie jazdy wzmagała się mżawka, która w końcu przemieniła się w drobny deszcz.
Wreszcie jest mapka z całości wycieczki.

Kuba zaprasza na drugie śniadanie w polickim lapidarium © jotwu Na śniadanie był kefir i bułeczka czosnkowa prosto z miejscowej Biedronki.
Wreszcie jest mapka z całości wycieczki.

Kuba zaprasza na drugie śniadanie w polickim lapidarium © jotwu Na śniadanie był kefir i bułeczka czosnkowa prosto z miejscowej Biedronki.
- DST 35.00km
- VMAX 37.40km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 1119kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Deszczu jednak nie było.
Prognozy pogody były minorowe, nieomal cały dzień miało padać wybraliśmy wraz z Kubą wycieczkę po bliskiej okolicy. Poranna wizyta na CC a potem Ostoja, Mierzyn itd. W czasie naszej wycieczki nie spadła ani jedna kropla deszczu.
https://www.endomondo.com/users/26535771/workouts/... pierwsza część wycieczki. Kolejny raz Endomodo zawiesza się na trasie.

Słoneczniki spod miejscowości Ostoja © jotwu
https://www.endomondo.com/users/26535771/workouts/... pierwsza część wycieczki. Kolejny raz Endomodo zawiesza się na trasie.

Słoneczniki spod miejscowości Ostoja © jotwu
- DST 26.00km
- VMAX 29.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 sierpnia 2017
Kategoria Po mieście.
Do końca ulicą Floriana Krygiera.
Dziś byłem skazany na samotną wycieczkę, więc postanowiłem wracać z Auchan (tam pojechałem z konieczności) zupełnie inną trasą jak to wcześniej bywało. Dość ruchliwą ulicą Floriana Krygiera pojechałem do końca tej ulicy, by znaleźć się na prawobrzeżu. Powrót Trasą Zamkową z przygodami, bo na krótkim odcinku ścieżki rowerowej były prowadzone prace remontowe i musiałem zmodyfikować trasę powrotną.

Auchan pod Ustowem - często tu się zatrzymujemy © jotwu

Nad Regalicą © jotwu

Urządzenia portowe po drugiej stronie Odry © jotwu

Widok z Trasy Zamkowej © jotwu

Widok zza Odry na Szczecin © jotwu

Jeszcze raz zza Odry © jotwu

Auchan pod Ustowem - często tu się zatrzymujemy © jotwu

Nad Regalicą © jotwu

Urządzenia portowe po drugiej stronie Odry © jotwu

Widok z Trasy Zamkowej © jotwu

Widok zza Odry na Szczecin © jotwu

Jeszcze raz zza Odry © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 32.80km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 sierpnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Pętla sławoszewska - któryż to już raz ?
Słoneczna pogoda - wraz z Kubą przejechaliśmy pętlę sławoszewską. Jako ciekawostkę mogę dodać, że z rzeczki pod Sławoszewem pobierano próbki wody - panowie przyjechali samochodem z rejestracją spoza Szczecina. Być może ta czynność była związana z faktem zanieczyszczenia Gunicy o czym informował czytelników Kurier Szczeciński.

Żurawie pod Sławoszewem - szkoda, że zbyt daleko © jotwu

Żurawie pod Sławoszewem - szkoda, że zbyt daleko © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 26.10km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny raz po bliskiej okolicy.
I tym razem z Kubą - wycieczka krótka, bo prowadziła przez Gumieńce, Ustowo, Rajkowo, Ostoję , Gumieńce. Całkiem dobra pogoda ale nieznośny wiatr odebrał nam chęci, by się zmobilizować do jazdę na dłuższym dystansie. Dla swojej pamięci dodam, że maksymalna szybkość mojej jazdy wynosiła 22.6 km/h - co Ty na to Damian ?

Żniwa pod Ostoją © jotwu

Fragment jezioro Słonecznego © jotwu

Żniwa pod Ostoją © jotwu

Fragment jezioro Słonecznego © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 22.60km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśno Górne - Police - Trzeszczyn.
Jak widać z tytułu popadliśmy w schemat i ciągle kręcimy się po tych samych trasach, no ale nie chodzi nam ani o trasy, ani o kilometry czy też wysoką średnią szybkość jazdy - chodzi o ruch i miłe spędzanie czasu. Nadal nie zdecydowałem się do kupna Garmin Etrex 10, bo odżyło Endomondo i mam nadzieję, że nie będzie mi sprawiać psikusów. Już na podstawie tytułu można się domyślać, że po drobnych zakupach a markecie (dziś nie Biedronka, lecz Lidl) wypiliśmy kefiry w Parku Staromiejskim w Policach.
Wg Relive https://www.relive.cc/view/e977975690

Police - Park Staromiejski - Kuba w swoim żywiole © jotwu

Rozbawiony piesek z polickiego parku © jotwu

Pomnik pod Trzeszczynem ku czci ofiar wojny © jotwu
Wg Relive https://www.relive.cc/view/e977975690

Police - Park Staromiejski - Kuba w swoim żywiole © jotwu

Rozbawiony piesek z polickiego parku © jotwu

Pomnik pod Trzeszczynem ku czci ofiar wojny © jotwu
- DST 39.00km
- VMAX 36.10km/h
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrznie i chłodniej niż ostatnio bywało.
Raz na tydzień zaglądamy na CC, by tam zapalić znicze na rodzinnych grobach a stamtąd blisko jest do Auchan, więc tam wstępujemy na uzupełniające zakupy. Tak właśnie było dzisiaj. Nie trudno odgadnąć, że dalsza trasa to jazda przez obydwa Siadła, Kołbaskowo i Smolęcin. Co do Smolęcina, to mimo przeciwnego wiatru pojechaliśmy tam podglądać mocno zagęszczone bocianie gniazdo. Pod gniazdem siedzieliśmy w pobliskiej altance blisko pół godziny w oczekiwaniu na bociany - nie było żadnego. Powrót do domu przez Karwowo i Warzymice.

Bocianie gniazdo w Smolęcinie a w nim wróbelek © jotwu

Byczek ze Smolęcina © jotwu

Panorama Szczecina - widok spod Karwowa © jotwu

Interesujący ogród przydomowy w centrum Karwowa © jotwu

Mimo niedzieli trwają prace polowe - pod Karwowem © jotwu

Bocianie gniazdo w Smolęcinie a w nim wróbelek © jotwu

Byczek ze Smolęcina © jotwu

Panorama Szczecina - widok spod Karwowa © jotwu

Interesujący ogród przydomowy w centrum Karwowa © jotwu

Mimo niedzieli trwają prace polowe - pod Karwowem © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 33.40km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Od Wałów Chrobrego po Jasienicę.
Podobnie jak wczoraj dziś też zaglądnęliśmy na Wały Chrobrego , gdzie jeszcze nie było tłumów a było bajecznie kolorowo. Dalsza część wycieczki to jazda wzdłuż Odry ulicą Nad Odrą do Polic, gdzie zaglądnęliśmy po środki wzmacniające na dalszą część trasy. Nasze polickie 'drugie śniadanie" w lapidarium było tym razem znacznie wcześniej, niż zwykle i było mało kaloryczne - Kuba niezmiennie odchudza się. Z Polic trafiliśmy do Jasienicy, gdzie Kuba uparł się, by mu pokazać wał przeciw powodziowy, do którego dociera się ulicą Zieloną, tuż za starym klasztorem. Tam spotkaliśmy rozmownego wędkarza, który wyjaśnił , że wał prowadzi aż do Trzebieży ale dalsza trasa od tego miejsca, które jest na zdjęciu jest mocno zarośnięta. Zaglądnęliśmy pod gniazdo bocianie przy ulicy Makowej w Dębostrowie ale kolejny raz bocianów w nim nie było, natomiast na kominie bliskiego budynku stał jeden bocian, którego spłoszyła moja jaskrawa kamizelka i odleciał. Właśnie wtedy Kuba zrobił mu zdjęcie, szkoda, że pod słońce. Kolejnym etapem wycieczki były kolejno Wieńkowo, Tatynia, Witorza, Tanowo. Z Tanowa pojechaliśmy nietypowo, bo przez las do Bartoszewa, potem Żółtew i Głębokie.

Wały Chrobrego o poranku © jotwu

Wały Chrobrego - widok z Trasy Zamkowej © jotwu

Świątecznie na Wałach Chrobrego © jotwu

Byliśmy na Wałach wcześnie, więc tłumów tam nie było © jotwu

Pod Jasienicą nad Zalewem Szczecińskim © jotwu

Dębostrów i bocian na kominie, zaraz odleci © jotwu

Bocian z Dębostrowa - szkoda, że zdjęcie było pod słońce © jotwu

No i na koniec bociany z Tatyni © jotwu

Wały Chrobrego o poranku © jotwu

Wały Chrobrego - widok z Trasy Zamkowej © jotwu

Świątecznie na Wałach Chrobrego © jotwu

Byliśmy na Wałach wcześnie, więc tłumów tam nie było © jotwu

Pod Jasienicą nad Zalewem Szczecińskim © jotwu

Dębostrów i bocian na kominie, zaraz odleci © jotwu

Bocian z Dębostrowa - szkoda, że zdjęcie było pod słońce © jotwu

No i na koniec bociany z Tatyni © jotwu
- DST 60.00km
- VMAX 33.40km/h
- Kalorie 23kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Na raty.
Rano wraz z Kubą jazda do centrum miasta - sprawy urzędowe (ZUS), wczesny obiad a po nim druga runda. Głębokie - Wołczkowo - Bartoszewo. Rano warto było wpaść na Wały Chrobrego, by zobaczyć przygotowania do Zlotu Żaglowców - już dziś było tam bardzo kolorowo.
- DST 29.00km
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 sierpnia 2017
Kategoria Niemcy
Do równego rachunku.
Miła poranna wizyta Damiana zdopingowała mnie, by właśnie dziś zamknąć roczny bilans okrągłą liczbą 9000 km i właśnie dlatego pojechałem samotnie po brakujące kilometry ( Kubę zatrzymały w domu pilne obowiązki rodzinne) było to po południu, bo przed obiadem wraz z Kubą byliśmy w centrum miasta. Trasa poobiednia to kolejno Pilchowo, Tanowo, Dobieszczyn. Glashuette, Grunhof, Pampow, Blankensee, Dobra, Wołczkowo itd.

Gunica po ulewnych deszczach © jotwu

Kolejna niemiecka miejscowość z dzisiejszej wycieczki © jotwu

Datura z Pampow - jak co roku pięknie kwitnie © jotwu

Jeszcze raz z Pampow - parka bocianów w gnieździe © jotwu

Pod siatką - zaradna kózka z Blankensee © jotwu

Gunica po ulewnych deszczach © jotwu

Kolejna niemiecka miejscowość z dzisiejszej wycieczki © jotwu

Datura z Pampow - jak co roku pięknie kwitnie © jotwu

Jeszcze raz z Pampow - parka bocianów w gnieździe © jotwu

Pod siatką - zaradna kózka z Blankensee © jotwu
- DST 70.00km
- VMAX 31.60km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



