Środa, 4 października 2017
Kategoria Po mieście.
Jesiennie, komunikacyjnie - niestety.
Skorzystałem z roweru z konieczności - wpierw spotkanie z chorym ŁG a potem zakupy. Szkoda, bo pogoda była całkiem znośna. Na zdjęciach rowerowy licznik przy ulicy Ku Słońcu oraz fragment wiaduktu przy dawnej stacji PKP Pogodno.




- DST 19.00km
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez Jasienicę do Tatyni.
Trudno nie pisać o pogodzie, bo mimo niezbyt ciekawych prognoz dziś była jednak doskonała. Przez Tanowo i Trzeszczyn pojechałem do Jasienicy - wyszło mi 21 km. Droga powrotna prowadziła przez Tatynię, gdzie odbyłem miłą pogawędkę z panią Osowską właścicielką miejscowego sklepu. Dalsza trasa stereotypowa, bo do domu wróciłem przez Tanowo i Pilchowo. Na termometrze przy kąpielisku Arkonka było 16.7 stopni C, zatem całkiem ciepło.

Na pastwisku pod Tanowem.

Barwy jesieni - obrazek zza leśniczówki o nazwie Biała.

Kotek na ławie pod leśniczówką.

Fragment Al. Wojska Polskiego o poranku.

Rodzinny obrazek z pastwiska.

Rocznicowy pomnik w Jasienicy.

Jesienne kolory na skraju parku Kasprowicza - tuż przed lasem Arkońskim.
- DST 46.00km
- VMAX 28.70km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Jesiennie na trasie "A" - "A".

Często powtarzam to ujęcie a jest to widok spod Ronda Hakena.

Gumieńce i jezioro Słoneczne.
Niczego szczególnego nie wymyśliłem co do trasy dzisiejszej wycieczki po części dlatego a to dlatego, że prognozy pogody były mało ciekawe. Ostrożność spowodowała, że uniknąłem popołudniowego deszczu. A te dwa "A" z tytułu wpisu to po prostu Auchan i sportowa hala Arena. Dodam tylko, że wiał dość silny wiatr z zachodu.
- DST 22.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Kolejna - któryż to już raz ? - pętla sławoszewska.


Mapa z wycieczki.Po dwóch dość długich (jak na mnie) wycieczkach dziś dzień relaksu, który poświęciłem na wycieczkę po trasie, którą wielokrotnie przejeżdżałem czyli pod Sławoszewo i z powrotem. Chłodny poranek, wpierw dzień był słoneczny ale potem zaczęły pokazywać się chmury ale do domu dotarłem, gdy znowu było słonecznie. Deszczowe prognozy są na jutro - zobaczymy.
- DST 34.00km
- VMAX 26.10km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1004kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 września 2017
Kategoria Niemcy
Do Löcknitz nieco inaczej.




Niestety niekompletna mapka.Co prawda poranek był bardzo chłodny ale prognozy pogody były słoneczne, więc kolejny raz postanowiłem zaglądnąć do Niemiec.Dość tradycyjnie pojechałem przez Gumieńce, Warzymice, Przecław by za Kołbaskowem skręcić do Niemiec , konkretnie Neu Rosow . Potem była jazda "po omacku" bo znowu bez mapy. Od Storkow okrężną drogą dojechałem do Loecknitz skąd już bez zbędnego krążenia po mniej lub bardziej znanych terenach dojechałem do Lubieszyna.
- DST 81.00km
- VMAX 34.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 29 września 2017
Kategoria Niemcy
Przez Dobieszczyn do Niemiec.
Niepełna mapka.


Piękna słoneczna pogoda i jedynie w drodze powrotnej nieco wiał przeciwny wiatr a pojechałem przez Pilchowo i Tanowo prosto do Dobieszczyna. Po drodze mogłem obserwować liczne samochody zgromadzone na poboczach szosy - to zbieracze grzybów. Podobnie zresztą było nawet po drugiej stronie granicy - na samej granicy stało osiem aut ze szczecińską rejestracją. Nie trudno się domyślić, że dalsza trasa prowadziła przez Glashuette, Grünhof, Pampow i Blankensee. Od granicy pod Blankensee do domu mam już ca 20 km z tym, że ten odcinek był pod lekki wiatr. Samotna jazda ma liczne wady, ma jednak także plusy. Do nich zaliczam fakt, że widząc przed sobą wzniesienie mogę bez uszczerbku na ambicji zejść z roweru i spokojnie podejść pod górkę. Tak też zrobiłem pod Pampow. Jak więc widać wolta Kuby dała mi drobną "korzyść" he he !



Piękna słoneczna pogoda i jedynie w drodze powrotnej nieco wiał przeciwny wiatr a pojechałem przez Pilchowo i Tanowo prosto do Dobieszczyna. Po drodze mogłem obserwować liczne samochody zgromadzone na poboczach szosy - to zbieracze grzybów. Podobnie zresztą było nawet po drugiej stronie granicy - na samej granicy stało osiem aut ze szczecińską rejestracją. Nie trudno się domyślić, że dalsza trasa prowadziła przez Glashuette, Grünhof, Pampow i Blankensee. Od granicy pod Blankensee do domu mam już ca 20 km z tym, że ten odcinek był pod lekki wiatr. Samotna jazda ma liczne wady, ma jednak także plusy. Do nich zaliczam fakt, że widząc przed sobą wzniesienie mogę bez uszczerbku na ambicji zejść z roweru i spokojnie podejść pod górkę. Tak też zrobiłem pod Pampow. Jak więc widać wolta Kuby dała mi drobną "korzyść" he he !
- DST 74.00km
- VMAX 30.30km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 września 2017
Kategoria Niemcy
Od Ronda Koczocika do Ladenthin.
Nadal pogoda sprzyja nieco dłuższym wycieczkom, więc dziś przez Ustowo, Kurów dojechałem do miejscowości Przecław a dalsza trasa to Warzymice, Będargowo skąd dość nietypowo jak na mnie pojechałem w kierunku na miejscowość Warnik a potem przez granicę do Ladenthin skąd przez Schwennenz do Kołbaskowa. Z Kołbaskowa wybrałem nieco inną drogę niż zwykle, bo wzdłuż granicy do miejscowości Dobra - od Dobrej do domu to już jakieś 15 km. W końcowej części jazdy pokazało się nawet słońce.
Niestety niekompleta mapka


Niestety niekompleta mapka



- DST 56.00km
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 września 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Nie wszędzie padał deszczyk.



Cieplutko i prawie bez wiatru a ten deszczyk o którym wspomniałem w tytule wycieczki dopadł mnie na Gumieńcach. W dalszej części jazdy ulice były suche. A pojechałem z rana przez Ostoję, Warzymice, Kurów, Smolęcin do Kołbaskowa skąd już rzut beretem do obydwu Siadeł itp, itd. Na mglistych zdjęciach kolejno nad autostradą, w oddali Amazon spod Kołbaskowa, Siadło Górne i remont drogi oraz Szczecin we mgle - widok z Siadła Górnego.
- DST 29.00km
- VMAX 36.10km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 września 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Od Placu Zgody po Węgornik i Dobrą.




Na zdjęciach - osiołek z Węgornika, "wykopaliska" przy ulicy Janosika, jezioro bartoszewskie oraz widok z wiaduktu przy stacji Łękno.
Z samego rana sprawy osobiste spowodowały, że bylem zmuszony pojechać do centrum miasta, potem jednak postanowiłem
"upolować" osiołka z Węgornika. Pojechałem tam przez Pilchowo i Tanowo. Dziś osiołek był dostępny i nie tylko ja z tego skorzystałem, zdjęcia robili też inni. Z Węgornika pojechałem przez Tanowo a potem lasem pod Bartoszewo. Dalsza trasa oklepana, bo Sławoszewo, Dobra i Bezrzecze. Udana pogoda - ciepło i nieomal bezwietrznie.
- DST 53.00km
- VMAX 29.30km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 września 2017
Kategoria Niemcy
Wszystkie drogi prowadzą do ...





Na zdjęciach kolejno - widok z mostku pod Sławoszewem, sielski obrazek z miejscowości Dobra, oczy cieszą jeszcze kwitnące rośliny, urocza droga brzozowa tuż przed miejscowością Bismark oraz pociąg z Niemiec tuż pod Warzymicami.
Dość nietypową trasę wybrałem na dzisiejszą wycieczkę. Zacząłem od ulicy Chopina, by nią dojechać na Osowo. Potem Miodową w dól pod Głębokie, by stamtąd przejechać przez Pilchowo, Bartoszewo, Sławoszewo, Dobrą i Buk. W miejscowości Buk często widuję siedzącego w oknie niepełnosprawnego pana z którym czasami wymieniam parę zdań - dziś zdziwił się, że jadę sam . Kolejne odcinki trasy to Blankensee, Bismark, Lubieszyn, Dołuje, Będargowo, Warzymice skąd jest już blisko do Auchan - ten obiekt nigdy nie jest celem wycieczek, bo wstępuję tam przy okazji by kupić jakieś drobiazgi np smaczny chleb cebulowy czy też sałatkę obiadową. Stamtąd do domu przez cmentarz jest ca 9 km. Czasami odrobinę popadał drobny deszcz ale w sumie to była całkiem niezła pogoda.
- DST 62.00km
- VMAX 30.40km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



