Wtorek, 24 października 2017
Kategoria Niemcy
Miało być inaczej.
Dziś miałem w planie wycieczkę rzędu 40 km i chciałem dojechać do słupka drogowego 22.7 na drodze 115 i wrócić. Dość nużący jest dojazd do tego słupka od Gunicy, bo jest to prosta o długości 3500 metrów. Swobodnie dojechałem do tego słupka a że na drodze był mały ruch pojazdów a ponadto wiał lekki wiatr w plecy, więc pojechałem dalej - kolejno Dobieszczyn, Glashütte Grünhof, Rothneklempenow, Mewegen, Pampow, Blankensee, Buk , Dobra skąd do domu już tylko 15 km. Przez niemieckie tereny przejechałem 30 km. Na zdjęciach kolejno znowu Jasne Błonia, na granicy za Dobieszczynem, kościół w Rothenklempenow, przekwitające datury w Pampow oraz strusia oferta z Blankensee.







- DST 80.00km
- VMAX 29.70km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez obydwa Siadła, Kołbaskowo itd. Czyli nihil novi.
Mimo całkiem niezłej pogody nie zmobilizowałem się do jakiejś oryginalnej trasy wycieczki, więc skoro było Ustowo a potem obydwa Siadła, to musiało być Kołbaskowo - tu chwila zastanowienia czy jechać do Neu Rosow czy też wybrać trasę prowadzącą do Smolęcina. - wybrałem Smolęcin skąd pojechałem przez Warnik, Bobolin, Stobno do domu. Na zdjęciach obok Amazonu poniżej ścieżka rowerowa prowadząca do Siadła Górnego, gdzie ciągle trwają prace drogowe,, potem fragment Szczecina widziany spod Siadła Górnego, alejka z Osiedla Kaliny i na koniec jeszcze raz fragment Szczecina, tym razem spod osady Przylep.

Okazały obiekt firmy Amazon pod Kołbaskowem..





Okazały obiekt firmy Amazon pod Kołbaskowem..




- DST 43.00km
- VMAX 31.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
A jednak zmokłem.


Pól dnia lało i do południa musiałem siedzieć w domu, potem jednak deszcz ustał i można było ruszyć w świat. Wybrałem pętlę sławoszewską . Rower po kuracji odświeżającej spisywał się znakomicie. Co trochę przez gęste chmury przedzierało się słońce, nie mniej jednak w Wołczkowie musiałem schować się pod wiatę przystankową, by doszczętnie nie zmoknąć. Ten dodatkowy deszcz nie trwał długo i gdy dojeżdżałem do Głębokiego znowu rozbłysło słońce - vide fotki.
- DST 31.00km
- VMAX 26.30km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 października 2017
Kategoria Po mieście.
Dziękuję Ci Damian za usprawnienie mojego roweru.
Nieważne są kilometry, które tu podaję lecz fakt, że dzięki niezwykłej uczynności Damiana mam wymieniony błotnik a ponadto usunięte liczne niedoskonałości mojego roweru dziękuję Ci Damian za koleżeńską pomoc.
- DST 29.00km
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Różnie to bywa na leśnych alejkach.
Po kilku dłuższych - jak na mnie - wycieczkach, dziś krócej. Wpierw do centrum Szczecina a potem lasem do Wołczkowa, no i właśnie na tym odcinku spotkała mnie przykra przygoda, bowiem gdy przejeżdżałem leśną alejką zasypaną suchymi liśćmi najechałem na spory konar, który uszkodził przedni błotnik, wcześniej dość nieudolnie poskładany (!) w warsztacie Kadrzyńskiego. Mimo wszystko dało się jechać. Z Wołczkowa skręciłem w ulicę Zieloną licząc na dojazd do Redlicy. I tu niespodzianka w połowie drogi przejazd zablokowany ze względu na głębokie wykopy.Wróciłem do Wołczkowa skąd dojechałem do Biedronki na Bezrzeczu. Stamtąd mam już tylko 6 km do domu.Na zdjęciu oczywiście aleja na Jasnych Błoniach zasypana jesiennymi liśćmi.- DST 31.00km
- VMAX 26.20km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 października 2017
Kategoria Niemcy
Tym razem na drugą stronę Odry i dalej.
Z konieczności musiałem być z rana w centrum miasta (opłata składki PZU Życie)i tam właśnie przyszło mi do głowy, że skoro jestem tak blisko Odry, to może pojechać na jej drugą stronę a konkretnie do Gryfina, w domyśle do Mescherin. Nie był to zbyt dobry pomysł, bo w dni robocze ruch pojazdów na tej trasie jest szczególnie wzmożony, no ale jakoś dojechałem tam gdzie planowałem. Kiedyś z Kubą byłem już w Mescherin ale było to w pełni lata, więc w tej uroczej miejscowości było dużo turystów, dziś zupełna pustka. Niestety sms spowodował, że Endomondo pozbawiło mnie ca 20 km. Zdjęcia smartfonem z mostu nad Odrą pod Gryfinem.

Niepełna mapka.


Niepełna mapka.
- DST 80.00km
- VMAX 28.40km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 1859kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 października 2017
Kategoria Niemcy
Wolę wracać do domu od strony Lasu Arkońskiego.

Choinki ze Sławoszewa.

Przydrożny grzyb.


Mapa z wycieczki.
Rozpieszcza nas rowerzystów październikowa pogoda, więc dziś zdecydowałem się pojechać do Loecknitz i to dość okrężną drogą, bo przez Sławoszewo. Tym razem mapka jest prawie kompletna, bo Endomondo przestało działać dopiero kilometr przed moim domem. Chyba pierwszy raz w swojej historii rowerowej wracałem do domu tak jak dziś. Otóż, gdy w drodze powrotnej z Loecknitz znalazłem się w Lubieszynie zdecydowałem się wracać przez Dobrą - to dość pofałdowana droga , tylko 4 kilometry. Z prowizorycznych wyliczeń wyszło mi, że gdybym wracał przez Dołuje i Mierzyn wycieczka by była krótsza około 2 - 3 kilometry od tej, którą wybrałem. A wszystko przez to co napisałem w tytule. W Loecknitz zatrzymałem się na moment w miejscowym sklepie Netto, gdzie zaskoczyło mnie głośne zachowanie grupy polskich nastolatków, zapewne uczniów miejscowej szkoły. Rozmawiali oczywiście po polsku.
- DST 67.00km
- VMAX 31.40km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2029kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 października 2017
Kategoria Niemcy
Hohenfelde i Borken - szkoda zachodu.









Nadal bardzo ciepło i słonecznie ale podobno od jutra pogoda ma się systematycznie psuć. Przez Pilchowo i Sławoszewo pojechałem kolejny raz pod Blankensee i tu zastanawiałem się czy jechać do Loecknitz czy też zaglądnąć na rozległe łąki przed miejscowością Bismark. Warto było zaglądnąć na wspomniane łąki, bo tam znowu zastałem ogromne ilości żurawi. Zrobiłem parę zdjęć a potem pojechałem w kierunku Hohenfelde i do Borken. W tej ostatniej osadzie jest hodowla koni, jest nawet adres internetowy z polskim rozszerzeniem.. Wróciłem przez Lubieszyn i Mierzyn.
- DST 56.00km
- VMAX 30.20km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Wprost letnia pogoda ! Jadę pod Blankensee.



Mapka z połowy wycieczki.Wręcz sensacyjna pogoda, bo w cieniu było 20 stopni ! Wpierw pojechałem do centrum miasta, stąd zdjęcia z Parku Kasprowicza a potem przez Pilchowo, Sławoszewo do Grzepnicy stamtąd zdecydowałem skręcić w nieznane mi tereny leśne - tam właśnie włączyłem Endomondo. Jakimś cudem dotarłem do miejscowości Łęgi, więc tym razem nie było błądzenia. Skrajem Łęgów, już ścieżką rowerową - trasa dobrze mi znana - pojechałem na przejście graniczne pod Blankensee. Na ławeczce, wystawiony do słońca poczytałem Kurier nie spiesząc się do domu. A do domu wróciłem tradycyjną trasą czyli przez Dobrą, Wołczkowo i Bezrzecze. Az zal było wracać do domu tak wspaniale było na dworze.
ł
- DST 48.00km
- VMAX 33.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 października 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Do Dobieszczyna a potem ...
Mapa z wycieczki.




Z samego rana była bezwietrzna pogoda i swobodnie dojechałem do Dobieszczyna - na liczniku było 25 km. Dość długo zastanawiałem czy pojechać znowu przez granicę do Niemiec, czy też ruszyć w kierunku Nowego Warpna. Wybrałem kierunek na Nowe Warpno a gdy dojechałem do rozjazdów w kierunku na Nowe Warpno względnie na Trzebież wybrałem Trzebież. Na tej trasie mogłem obserwować zwaliska wyciętych drzew a nawet pracowników ładujących je na platformę mimo, że to niedziela. W drodze powrotnej od Trzebieży dawał się jednak odczuwać lekki wiatr. W czasie wycieczki nie odbierałem żadnych rozmów telefonicznych ani też smsów, więc można oglądać kompletną mapkę z Endomondo.




Z samego rana była bezwietrzna pogoda i swobodnie dojechałem do Dobieszczyna - na liczniku było 25 km. Dość długo zastanawiałem czy pojechać znowu przez granicę do Niemiec, czy też ruszyć w kierunku Nowego Warpna. Wybrałem kierunek na Nowe Warpno a gdy dojechałem do rozjazdów w kierunku na Nowe Warpno względnie na Trzebież wybrałem Trzebież. Na tej trasie mogłem obserwować zwaliska wyciętych drzew a nawet pracowników ładujących je na platformę mimo, że to niedziela. W drodze powrotnej od Trzebieży dawał się jednak odczuwać lekki wiatr. W czasie wycieczki nie odbierałem żadnych rozmów telefonicznych ani też smsów, więc można oglądać kompletną mapkę z Endomondo.
- DST 74.00km
- VMAX 25.40km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 2236kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



