Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235059.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 8 października 2011 Kategoria Po mieście.

Wietrznie, deszczowo, zimno - jesień.

Sporo czasu zajęła mi poranna wizyta koleżeńska, więc zabrakło czasu na dłuższą wycieczkę. Spod ulicy Mieszka I widok granatowej chmury, wróżącej deszcz spowodował, że szybko wróciłem do domu. Deszcz jednak zdążył mnie lekko pokropić.
Piątek, 7 października 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Dwie wycieczki.

Rzadko mi się to zdarza ale dziś dwa razy opuszczałem dom na rowerze. Przed meczem pojechałem do banku w samym centrum Szczecina, skąd przez Niebuszewo do ulicy Duńskiej i pod górę na skraj Warszewa do ulicy Miodowej. A skoro Miodowa, to łatwo się domyślić, że tą ulicą zjechałem pod Głębokie. To było mocno w dół ale licznik nie przekroczył 40 km/h. Z Głębokiego to już tylko 5 km do domu. Po meczu z Koreą (wynik 2:2) nie usiedziałem w domu i pojechałem pod Tanowo, które objechałem wokoło i wróciłem prostą drogą do domu.

Kolejne zdjęcie z budowy obwodnicy śródmiejskiej wykonane z ul. Duńskiej.

Świetny pomysł, na obu wiatach przystanków autobusowych na drodze do Tanowa są duże, szczegółowe mapy pojezierza, warto sie przy nich zatrzymać.
Czwartek, 6 października 2011 Kategoria Po mieście.

Po mieście ale i odrobinę po lesie.

Powoli zaczyna się odczuwać jesień - jest odrobinę chłodniej, dziś troszkę popadało (pewno nie wszędzie), no i do tego dość silny wiatr. Z konieczności pokręciłem się po centrum Szczecina a na deser objechałem kąpielisko Arkonka. Wczoraj wieczorem przetestowałem przednią lampę i sprawiło mi to sporo radości , bo włączenie lampki powoduje wariacje licznika i wreszcie miałem szybkość maksymalną na poziomie cyborga a to 55 km/h - widać jestem skazany wyłącznie na dzienne wycieczki. Vivat wyroby made in China.
Środa, 5 października 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Kolejny raz petlą sławoszewską.

Głębokie - Pilchowo - Bartoszewo - Sławoszewo - Grzepnica - Dobra - Wołczkowo - Głębokie i do domu. Chyba nieco przesadziłem we wrześniu i dziś dość trudno mi było zmobilizować się do jazdy, no ale żal nie korzystać z ciągle dobrej pogody na rower, skoro lada dzień ma być chłodno i mokro. Spod Grzepnicy dojechałem do Dobrej lasem, lewą stroną nieczynnych kortów tenisowych, zaś po minięciu Wołczkowa do Głębokiego dojechałem lewą stroną jeziora, stąd ta pętla była nieco dłuższa.
Wtorek, 4 października 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Zmodyfikowana pętla jasienicka.

W jeździe w kierunku Głębokiego nieco "przeszkodziły" mi dwa spotkania ze znajomymi, kiedy to nie wypadało gnać przed siebie. Głębokie, Tanowo, Tatynia, Jasienica, Police, Siedlice skąd jednak nie pojechałem przez Leśno Górne, lecz skręciłem na miejsce zwane dębami Bogusława ( 2 km od szosy) a potem pod skraj ulicy Miodowej (także 2 km) i tą właśnie ulicą zjechałem pod Białą Leśniczówkę. Podjeżdżając pod krawężnik znowu trzasnęła mi dętka w tylnym kole, którą wymieniłem na nową na ławce przy kąpielisku Arkonka. Dalsza jazda do domu była już bez kłopotów.

Taki jest aktualny stan remontu zabytkowej wiaty na końcowym tramwaju nr 3.


Sympatyczne stadko krów pod Tanowem.
Niedziela, 2 października 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Trzeszczyn do Polic.

Dzień się zaczął od gęstej mgły, która jednak przed południem ustąpiła. Przez Pilchowo dojechałem pod Tanowo, skąd skręciłem w kierunku na Trzeszczyn, by zobaczyć jak postępują prace przy budowie ścieżki rowerowej. Jest wyraźny postęp w pracach ale do końca inwestycji ciągle daleko. Z Polic wracałem przez Siedlice, za którymi skręciłem w kierunku Dębów Bogusława skąd na Osowo, zjazd pod Głębokie i do domu. Piękna słoneczna pogoda trwa.


Dwa ujęcia gołębi szybujących nad polickimi ogrodami.

Osowo, końcówka ulicy Miodowej z nowymi osiedlami.
Sobota, 1 października 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Pogoda - rewelacyjna !

Dla swojej pamięci odnotuję kolejny dzień ze świetną pogodą. Dziś jednak bylo znacznie krócej niż wczoraj, bo przez cmentarz centralny dojechałem do Tesco a potem kolejno : Rondo Hakena, Warzymice, Karwowo, Smolęcin, Barnisław, Warnik, Bobolin, Stobno, Mierzyn, Gumieńce i dom. Niebo bezchmurne, lekki wiatr z zachodu i w cieniu ca 23 stopnie.

Kościółek w Bobolinie, widać przygotowania do remontu.


Praktycznie to nic atrakcyjnego ale z reguły nie mogę się oprzeć, by spod Bobolina nie zrobić zdjęcia Stobna a w szczególności kościoła. Kościół jest na górce i jest widoczny z różnych stron (spod Bobolina czy też spod Będargowa).
Piątek, 30 września 2011 Kategoria Niemcy

Z mego domu do Altwarp 55 km.

Nawet się dziwię sobie samemu, że dotąd nie byłem ani razu w Altwarp, no ale wreszcie tam pojechałem. Na trasie do Dobieszczyna widziałem mnóstwo aut na skraju lasu - to zbieracze grzybów, lecz tego roku grzyby jednak nie obrodziły. Wiele aut widać także w lasach niemieckich, oczywiście ze szczecińską rejestracją - wiadra jednak pełne co najwyżej do połowy.Z Dobieszczyna pojechałem przez Hintersee a dalej koszmarną drogą do Ludwigshof a potem kolejno Ahlbeck, Luckow, Vogelsang by wreszcie dotrzeć do sympatycznej miejscowości Altwarp. Szkoda, że stamtąd nie ma promowego połączenia nie w celach handlowych, lecz turystycznych do Nowego Warpna. Powrót nieco zmodyfikowałem, bo tym razem miałem ze sobą stosowną mapę, stąd też tuż za Luckow skręciłem leśną drogą, która potem przemieniła się w klasyczną ścieżkę rowerową a w końcu turystyczny szlak z czerwoną kropką. Znalazłem się w okolicach Jeziora Nowowarpieńskiego, a następnie w Rieth. Tym razem byłem bez euro więc nie mogłem skorzystać z paru miejsc z napojami itp. Z Rieth szlakiem z kropką do Hintersee a potem Dobieszczyn, Tanowo itd.

W oddali poranne ognisko nad Goplaną.


W okolicach Luckow jest podwójnie ogrodzona łąka a na niej kilka strusi.

W drodze do Altwarp - aleja młodych lip.

Przystań w Altwarp.

Lokal gastronomiczny przy przystani w Altwarp.

Widok na Zalew ze wzgórza obserwacyjnego w Altwarp.

Mewa na maszcie przystani w Altwarp.

Wieżyczka widokowa nad Jeziorem Nowowarpieńskim, niektórzy z moich wirtualnych znajomych bikerów wykonywali tu sobie zdjęcia. Proszę zwrócić uwagę na bezchmurne niebo. Tak było cały dzień a do tego ciepło.

Z wieżyczki widokowej tak prezentuje się Nowe Warpno.
Środa, 28 września 2011 Kategoria Niemcy

Z przyjemnością do Löcknitz.

Ta przyjemność z tytułu wpisu wynika z nadal świetnej pogody. Pojechałem lasem do Głębokiego a potem przejeżdżałem kolejno Pilchowo, Bartoszewo, Dobrą, Buk, Blankensee, Plöwen, by dojechać do Löcknitz . Misiacz barwnie opisał swoje zakupy w tej miejscowości, więc i ja tym razem "zaszalałem" (36 euro)zakupowo w Rewe, gdzie można płacić kartami bankowymi. W drodze powrotnej do granicy jechałem przez Boock a od granicy tradycyjnie Dobra, Wołczkowo itd.

Wtorek, 27 września 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Rajkowo - Ostoja.

Oczywiście nim dojechałem do miejscowości z tytułu wpisu musiałem wpierw przejechać przez centrum Szczecina, następnie przez ulicę Mieszka I, by wreszcie dotrzeć do Ronda Hakena, no a potem Rajkowo - Ostoja -Gumieńce i dom. Poranna wizyta u koleżanki zabrała mi sporo czasu, więc wyszło 23 km. Pogoda jednak nadal wyborna.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl