Poniedziałek, 26 września 2011
Kategoria Po mieście.
Tylko po mieście.
Niekiedy obowiązki rodzinno - domowe nie pozwalają na dłuższy pobyt poza domem, a że dziś był taki właśnie dzień, więc ograniczyłem się do jazdy w centrum miasta.

Jak świeci słonce, to i taki miejski widoczek może się podobać. Zdjęcie z ulicy Mieszka I.

Mimo świetnej pogody nie będę się silił na optymizm. Przejechałem dziś kompletnie rozgrzebaną ulicą Arkońską oraz Niemierzyńską i widok był przygnębiający, bowiem te ulice są jednym głębokim dołem. Można tylko współczuć mieszkańcom tych ulic i co gorsze to ciągle nie widać końca tych robót. Nieco lepiej wygląda tylko ulica Wszystkich Świętych.

Jak świeci słonce, to i taki miejski widoczek może się podobać. Zdjęcie z ulicy Mieszka I.

Mimo świetnej pogody nie będę się silił na optymizm. Przejechałem dziś kompletnie rozgrzebaną ulicą Arkońską oraz Niemierzyńską i widok był przygnębiający, bowiem te ulice są jednym głębokim dołem. Można tylko współczuć mieszkańcom tych ulic i co gorsze to ciągle nie widać końca tych robót. Nieco lepiej wygląda tylko ulica Wszystkich Świętych.
- DST 20.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 września 2011
Kategoria Niemcy
Skorzystałem z pięknej pogody.
Już z samego rana zapowiadała się ładna pogoda, więc gdy przez Pilchowo dojechałem do Tanowa dość długo zastanawiałem się czy jechać na Dobieszczyn i dalej do Niemiec, czy też może do Trzebieży. Wybrałem Trzebież. Pogoda nadal była bez zarzutu, więc po wykonaniu paru fotek w Trzebieży (tych co zwykle) pojechałem przez Brzózki, Warnołękę po minięciu której znowu to "coś" kazało mi się wrócić z drogi do Nowego Warpna i za strzałką pojechać po raz pierwszy w kierunku Miroszewa. Podobnie jak ostatnio dojechałem pod wał przeciwpowodziowy tym razem przy brzegu Zalewu Szczecińskiego, by wreszcie dojechać do na prawdę uroczo położonego Miroszewa czyli kilku zadbanych daczy. Stamtąd lasem do Podgrodzia z remontowanymi drogami, by wreszcie dotrzeć do Nowego Warpna też w trakcie remontu obiektów, w tym zabytkowego kościoła. Ciekawostka - w Altwarp nie widać już starego promu Adler. Z Nowego Warpna wracałem w kierunku na Dobieszczyn, bacznie obserwując odnogę w kierunku na Rieth, którą już dwukrotnie ominąłem - tym razem bez trudu zauważyłem stosowny znak na drzewie i bez przeszkód dojechałem do Rieth - skąd nie wracałem znanym mi już szlakiem wąskotorowej kolejki, lecz szosą w kierunku na Ahlbeck, by w końcu dotrzeć do Eggesin. Powrót przez Ahlbeck, Gegensee, Hintersee, Dobieszczyn, Tanowo, Głębokie - to była bardzo udana wycieczka.

Tak wygląda droga przy wale przeciwpowodziowym w kierunku na Miroszewo.

Tablica info przy tym wale.

Jedna z daczy w Miroszewie.

W Nowym Warpnie ciągle remonty.

Tak jest oznakowany szlak w kierunku na Rieth - jak mogłem go kiedyś przeoczyć ?

Kościół w Rieth.

To już z Pilchowa - żółknące liście podświetlone zachodzącym słońcem.
Mało zdjęć z Niemiec , bo bałem się, że nie starczy mi czasu na powrót w jasny dzień.

Tak wygląda droga przy wale przeciwpowodziowym w kierunku na Miroszewo.

Tablica info przy tym wale.

Jedna z daczy w Miroszewie.

W Nowym Warpnie ciągle remonty.

Tak jest oznakowany szlak w kierunku na Rieth - jak mogłem go kiedyś przeoczyć ?

Kościół w Rieth.

To już z Pilchowa - żółknące liście podświetlone zachodzącym słońcem.
Mało zdjęć z Niemiec , bo bałem się, że nie starczy mi czasu na powrót w jasny dzień.
- DST 132.00km
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 września 2011
Kategoria Niemcy
Uroczy początek jesieni.
Korzystając z rewelacyjnej pogody pojechałem do Löcknitz. Tym razem pojechałem przez Bezrzecze i chociaż jest zakaz wjazdu w kierunku Redlicy, to właśnie tę drogę wybrałem. Okazało się, że ciągle nie mam tam nie rozpoczęto remontu drogi, która jest w fatalnym stanie. Przez Redlicę, Wieńkowo, Dołuje dotarłem do Löcknitz. Powrót przez Rothenklempenow, Mewegen, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo, Głębokie. Mała ciekawostka, otóż zarówno wczoraj, jak i dzisiaj przejechałem 61 km.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie tak dobrze było widać spod Bezrzecza kominy Kombinatu Chemicznego w Policach.

To rzecz jasna widok spod Loecknitz.

Rogate stworzenie z Mewegen.

Łabędzie z małego stawu pod Mewegen.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie tak dobrze było widać spod Bezrzecza kominy Kombinatu Chemicznego w Policach.

To rzecz jasna widok spod Loecknitz.

Rogate stworzenie z Mewegen.

Łabędzie z małego stawu pod Mewegen.
- DST 61.00km
- VMAX 32.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 września 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Do brzegu Odry pod Jasienicą.
Przez Głębokie, Tanowo, Tatynię dotarłem do Jasienicy, gdzie coś mnie 1skusiło, żeby dostać się nad brzeg Odry trochę z innej strony niż w środę. Z centrum miejscowości pojechałem ulicą Wodną. Dość szybko okazało się, że jest to ulica wzdłuż kanału tego z wycieczki w środę. Sporo było to wędkarzy i to obojga płci. Część z nich dojechała tu samochodami a część na rowerach. Po pewnym czasie ulica się skończyła i stała się polną drogą, by jeszcze dalej prowadzić po wale przeciwpowodziowym - tak w końcu dotarłem do brzegu Odry. Zaskoczyły mnie tu jakieś urządzenia gazowe - może to część gazociągu przez Odrę ? Nie lubię wracać tą samą drogę, więc uparcie jechałem w kierunku północnym wałem i po ca 4 km dojechałem do Uniemyśla. Dalsza trasa to Drogoradz, Nowa Jasienica a potem lasem do szosy tanowskiej. Wyjechałem cztery kilometry za Tanowem, więc całkiem dobrze, bo to już około 20 km od mego miejsca zamieszkania.

Mnóstwo szyszek na drzewie z ogrodu w Tanowie.


Wzdłuż ulicy Wodnej są spore pastwiska i tu widoki z nich.


A tu obiekty nad Odrą.

Mnóstwo szyszek na drzewie z ogrodu w Tanowie.


Wzdłuż ulicy Wodnej są spore pastwiska i tu widoki z nich.


A tu obiekty nad Odrą.
- DST 61.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 września 2011
Kategoria Po mieście.
Od dzielnicy Pomorzany po Pilchowo.
Z konieczności jazda do centrum miasta ale potem krotki wypad pod Pilchowo.

Już tylko 6 dni do otwarcia Galerii Kaskada.


Tak dziś (ostatni dzień lata) było w Parku Kasprowicza - jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora.

Już tylko 6 dni do otwarcia Galerii Kaskada.


Tak dziś (ostatni dzień lata) było w Parku Kasprowicza - jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora.
- DST 29.00km
- VMAX 28.80km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 września 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Do ulicy Ornej i dalej.
Z samego rana kupiłem na wszelki wypadek dętkę oraz łatki w sklepie przy ul. Piłsudskiego a potem przez Niebuszewo, Żelechowo pojechałem do ulicy Ornej, by tym razem popatrzeć jak wygląda Odra i jej okolice w promieniach słońca. Obiecałem to sobie po deszczowej niedzieli. Ze Skolwina pojechałem przez Police do Jasienicy ( to już też Police), by to zajechać 3 km w kierunku Odry obok ogromnych hałd fosfogipsu. Na odrzańskich kanałach mnóstwo wędkarzy. Dalsze etapy miłej wycieczki to Dębostrów, Niekłończyca, Drogoradz, Nowa Jasienica, Jasienica, Wieńkowo, Tatynia (zatrzymałem się w sklepie pp Osowskich) a potem Tanowo, Pilchowo, Głebokie i lasem do domu. Było słonecznie i ciepło a w drodze powrotnej trochę wiało z zachodu.

Rozległy widok na koryto Odry - z ulicy Ornej.

Ogrody działkowe na Skolwinie - jeszcze pełne kolorów.

Widok na koryto Odry z ulicy Ornej - tę ulicę poznałem w ostatnią niedzielę.

Rozlewiska Odry - widok z Jasienicy.

Co prawda żarła mnie ciekawość czy jest dojazd do koryta Odry ale po przejechaniu kilkuset metrów jednak wróciłem.

Na koniec niezbyt przyjemny widok ogromnych hałd fosfogipsu a to wszystko tuż przy korycie Odry.

Rozległy widok na koryto Odry - z ulicy Ornej.

Ogrody działkowe na Skolwinie - jeszcze pełne kolorów.

Widok na koryto Odry z ulicy Ornej - tę ulicę poznałem w ostatnią niedzielę.

Rozlewiska Odry - widok z Jasienicy.

Co prawda żarła mnie ciekawość czy jest dojazd do koryta Odry ale po przejechaniu kilkuset metrów jednak wróciłem.

Na koniec niezbyt przyjemny widok ogromnych hałd fosfogipsu a to wszystko tuż przy korycie Odry.
- DST 72.00km
- VMAX 28.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 września 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Obrzeżami miasta.
Wczoraj miałem dzień gospodarczy (koszenie trawy, przycinanie żywopłotu) te czynności dość skutecznie wyleczyły mnie z cyklozy. Wtorek zaczął się od prac hydraulicznych w piwnicy, co ograniczyło czas na rower. Dość późno pojechalem na zakupy w Tesco na Pomorzanach a potem przez Rondo Hakena, Warzymice, Stobno, Mierzyn na Krzekowo, gdzie przez własną niefrasobliwość uszkodziłem dętkę w tylnym kole i dlatego spacerkiem (4 km) doszedłem do domu.


Dwa ujęcia z okolic miejscowości Stobno, w oddali charakterystyczna wieża kościoła w tej miejscowości.

Jak widać budowa hali sportowej idzie pełną parą.

Na placu Jakuba Wujka jeszcze kolorowo.


Dwa ujęcia z okolic miejscowości Stobno, w oddali charakterystyczna wieża kościoła w tej miejscowości.

Jak widać budowa hali sportowej idzie pełną parą.

Na placu Jakuba Wujka jeszcze kolorowo.
- DST 28.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 września 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Deszczowa cykloza.
Dzień zaczął się podobnie ja wczorajszy czyli od lekkiego deszczu więc myśląc optymistycznie, że podobnie jak wczoraj rychło pojawi się słońce pojechałem na Wały Chrobrego oglądnąć ci ciekawego na kiermaszu ogrodniczym. Z trudem przeciskałem się pomiędzy oglądającymi stoiska a było co oglądać, bo począwszy od licznych okazów kwiatów, krzewów itp było pieczywo, wyroby wędliniarskie, słodycze itp - jak to na kiermaszach bywa. Z Wałów Chrobrego pojechałem wzdłuż Odry za Gocław, by następnie ulicą Księżnej Dąbrówki a następnie Kościelną dojechać na Glinki. Dalsza część wycieczki cały czas w czasie padającego deszczu to jazda równolegle do ulicy Nad Odrą ale znacznie wyżej czyli ulicą Orną - zresztą pierwszy raz w życiu. Szkoda, że fatalna pogoda pozbawiła mnie możliwości wykonania zdjęć obszaru Odry i okolic. Pojadę tam przy lepszej pogodzie na pewno. Ulicą Orną dojechałem do dzielnicy Skolwin, skąd do Polic. Powrót do domu przez Siedlice, Pilchowo, Głębokie. Od czasu do czasu deszcz przestawał padać, nawet okresami miałem suche spodnie ale nie na długo.

Tak prezentowała się Galeria Kaskada 10 dni przed otwarciem.

W oddali elewator Ewa w deszczowy dzień.

Ulica Orna doprowadziła mnie do ogrodów działkowych poniżej których widać bloki mieszkalne Skolwina.

Na koniec kwitnąca róża z kroplami deszczu.

Tak prezentowała się Galeria Kaskada 10 dni przed otwarciem.

W oddali elewator Ewa w deszczowy dzień.

Ulica Orna doprowadziła mnie do ogrodów działkowych poniżej których widać bloki mieszkalne Skolwina.

Na koniec kwitnąca róża z kroplami deszczu.
- DST 39.00km
- VMAX 38.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 września 2011
Kategoria Niemcy
Kaprysy pogody.
Dzisiejsza trasa to kolejno : Bezrzecze - Wołczkowo - Dobra - Buk - Blankensee - Plöwen - Löcknitz - Boock -Mewegen - Pampow - Blankensee - Buk - Dobra - Głębokie - lasem do domu.
Rano było chłodno, gdy dojechałem do Bezrzecza zaczął padać lekki deszcz, po pewnym czasie wyszło słońce i zrobiło się znacznie cieplej, cały czas lekko wiało.


Ptasi sejmik pod miejscowością Buk.

Miejscowość Boock.

Obrazek z Plöwen .
Rano było chłodno, gdy dojechałem do Bezrzecza zaczął padać lekki deszcz, po pewnym czasie wyszło słońce i zrobiło się znacznie cieplej, cały czas lekko wiało.


Ptasi sejmik pod miejscowością Buk.

Miejscowość Boock.

Obrazek z Plöwen .
- DST 64.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 września 2011
Kategoria Po mieście.
Z konieczności tylko po mieście.
Ja w tytule.

Tak dziś wyglądały okolice budowanej Galerii Kaskada. Z przyjemnością jechałem po tej ścieżce rowerowej, której fragment widać.

Tak dziś wyglądały okolice budowanej Galerii Kaskada. Z przyjemnością jechałem po tej ścieżce rowerowej, której fragment widać.
- DST 15.00km
- VMAX 21.40km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



