Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 15 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Jeszcze gawrony nie odleciały.

Jeszcze drogi i ścieżki są ośnieżone i jest mokro ale trochę pojeździłem. Zakupy w centrum a potem wypad do Lasku Arkońskiego. Na drzewach koło mojego domu sporo gawronów, pewno przygotowują się do odlotu ?
Niedziela, 14 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wzdłuż Odry do Polic.

Mimo koszmarnej pogody (opady mokrego śniegu przez całe przedpołudnie)po raz pierwszy tego roku pojechałem do Polic przez Gocław i Skolwin. W Policah przestało padać - wracałem przez Leśno Górne i Pilchowo. Droga powrotna pod wiatr.

Tak wyglądały Ptaki Hasiora w czasie padającego śniegu.

Obrazek z Pilchowa, pies się nawet nie ruszył, gdy robiłem mu zdjęcie.
Sobota, 13 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Kierunek zachód.

Poranna wycieczka przy pochmurnej pogodzie. Krzekowo - Bezrzecze - Redlica - Dołuje - Stobno - Ostoja - centrum Szczecina i do domu.

Panorama Szczecina spod miejscowości Ostoja - kiepskie zdjęcie, bo było duże zachmurzenie ale w oddali widać jakieś zwierzęta, więc je zostawiłem.

Kiepska droga dojazdowa do miejscowości Ostoja.
Czwartek, 11 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Wiosny nadal nie widać, niestety.

Nic ciekawego. Pogoda dość ponura. Po zakupach w pobliskich sklepach pojechałem lasem do Pilchowa. Leśne alejki, do których w końcu wróciłem nie są godne polecenia, bo są pokryte koleinami zmrożonego śniegu, łatwo więc o wywrotkę.Dziś temperatura była w okolicach zera, powietrze wilgotne, więc pod Pilchowem sosny były oszronione - w innych miejscach tego zjawiska nie zaobserwowałem.

Na zdjęciu oszronione sosny - szkoda, że nie na tle błękitnego nieba ale dzień był pochmurny.

Na zdjęciu pierwsze zabudowania w Pilchowie, w oddali oszronione sosny.
Środa, 10 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Na zachód.

Pojęcia nie mam dlaczego tego roku stale jeżdżę w zachodnie części powiatu szczecińskiego - widać trasy w kierunku na Police mi się znudziły. A tak na prawdę, to unikam błotnistych ścieżek leśnych, którymi jeździłem na północ.
Dziś miła wycieczka przez Krzekowo, Mierzyn, Skarbimierzyce, Dołuje, Lubieszyn, Buk, Dobra, Wołczkowo, Bezrzecze, las i dom. W drodze powrotnej zrobiło się ciepło i słonecznie.
Wtorek, 9 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wiosna już blisko.

Sympatyczny dzień. Pojechałem jak to ostatnio bywa na Bezrzecze, skąd przez Redlicę, Wąwelnicę do miejscowości Dołuje. Tym razem zamiast w kierunku Lubieszyna pojechałem przez Dołuje, Stobno, Mierzyn, Gumieńce do Lasku Arkońskiego, skąd do domu.

Powyżej kolejne ujęcie wieży kościelnej w Stobnie.

Ruina ze Stobna ale na sprzedaż chyba tylko działka, na której stoi.

To ujęcie często u mnie się powtarza - wykonywane przy powrocie do domu.
Poniedziałek, 8 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S" nr 3 i trochę więcej.

Wpierw pojechałem przez dzielnice Niebuszewo, Warszewo, Osów skąd zjechałem ulicą Miodową do Głębokiego a potem, "na deser", po raz trzeci tego roku przejechałem pętlę sławoszewską. Robi się ruch na drogach, bo mimo wczesnej pory widziałem na trasie paru bikerów, w tym jedną damę (Dzień Kobiet).

Na zdjęciu kościół w dzielnicy Warszewo, obok którego jest bocianie gniazdo"podglądane" przez kamerę, no ale na bociany trzeba trochę poczekać.

Mały wróbelek na przyciętym żywopłocie przed moim mieszkaniem.
Niedziela, 7 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Sarny pod Redlicą.

Dziś był pochmurny dzień i trochę wiało z północnego - zachodu ale jechało się sympatycznie. Pojechałem na Bezrzecze (ode mnie to 6 km) a potem przez Redlicę ( tu "upolowałem" stadko saren - vide zdjęcie), Wąwelnicę, Dołuje, Lubieszyn, Dobrą, Wołczkowo do Głębokiego skąd "na rozgrzewkę" pojechałem do dzielnicy Osów (dość długi podjazd) skąd w dół do skraju Lasku Arkońskiego a potem do domu. W drodze powrotnej, dwa kilometry od domu stwierdziłem, że w tylnym kole mam przebitą dętkę - nr 1 w tym roku.

Sobota, 6 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Jeszcze raz przez Rondo Hakena.

Przy doskonałej pogodzie przejechałem przez Gumieńce do Ronda Hakena a następnie Rajkowo, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Wąwelnica, Redlica, Bezrzecze, Krzekowo i ulicami (by zbytnio nie zabłocić roweru) do domu.

Droga z Wąwelnicy do Bezrzecza.

Wjazd do miejscowości Dołuje, od strony Stobna.


Dziś jest 6 marca a gawrony nadal są u nas.
Czwartek, 4 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Zdążyłem przed śniegiem.

Podobnie jak wczoraj był to dzień "chodnikowy" ( do pierwszego mandatu) chociaż zahaczyłem i o Warszewo, i o Turzyn. Zaczął padać drobny śnieg, a przed tym obfitszym zdążyłem wrócić do domu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl