Informacje

  • Wszystkie kilometry: 237673.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118902.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1520839 kcal
Liczba aktywności:2951
Średnio na aktywność:40.29 km
Więcej statystyk
Niedziela, 2 maja 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Runda z Łukaszem przez Police do Tatyni.

Raczej niespodziewanie chęć jazdy ze mną zadeklarował Łukasz, na dość kiepskim rowerze. Pojechaliśmy przez Pilchowo , Siedlice, Police (wizyta w Lidlu na drobne zakupy), Jasienicę, Wieńkowo do Tatyni. Po krótkim pobycie w sklepie ruszyliśmy w kierunku Tanowa, ponieważ jednak siodełko roweru Łukasza zaczęło zmieniać położenie musieliśmy wrócić do Tatyni, by tam pożyczyć narzędzia do właściwego ustawienia siodełka. Powrót przez Tanowo, Pilchowo, las - tam znowu powtórzyły się kłopoty siodełkowe. Tak to jest jak kupuje się używany rower i jeździ się bez narzędzi. W sumie jazda we dwóch ma jednak swoje dobre strony.
Niedziela, 25 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Na smutek i żal - rower.

Bezrzecze - Wołczkowo - Dobra - Wołczkowo - Głębokie - Park Arkoński i dom. Jednak po południu musiałem pojechać do centrum, by wysłać pilną kartkę pocztową do Łukasza.
Sobota, 24 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pod Kombinat Chemiczny w Policach.

Tym razem pojechałem do Polic przez Puszczę Wkrzańską. Od Głębokiego lasem do Polany Harcerskiej, następnie do Dębów Bogusława - 2 km w dól fatalną drogą leśną do Siedlic, skąd przez Police pod Kombinat Chemiczny. Powrót przez brzeg Polic, Siedlice, Leśno Górne, Pilchowo, Głębokie do domu. Dzień słoneczny, prawie bez wiatru.


To jest dość nudne, że co pewien czas powtarzam zdjęcia z Kombinatu Chemicznego w Policach ale dziś było takie ładne niebo a do tego gęste dymy, że nie mogłem się powstrzymać, by kolejny raz zrobić tam fotki. Widać Kombinat nadal funkcjonuje, chociaż jest od dawna na skraju bankructwa.
Niedziela, 18 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wiosenny spacer poza Szczecin.

Doskonała pogoda - przed południem, znowu z Łukaszem, pojechaliśmy przez Bezrzecze, Redlicę, Lubieszyn do miejscowości Dobra, skąd przez Grzepnicę, Sławoszewo, Bartoszewo, Żółtew lasem do Głębokiego (tej części trasy nie polecam rowerzystom, bo jest to polna droga,w dużej części piaszczysta i mój kompan mnie przeklinał)i do domu.

Droga do miejscowości Wąwelnica i dalej na Bezrzecze.
Sobota, 17 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Puszcza Wkrzańska i okolice.

Skoro świt dachy oszronione, potem jednak wyśmienita pogoda. Kolejny raz Łukasz wprosił się na wspólną wycieczkę, co trochę ograniczyło jej długość, bo dopiero zaczął sezon. Głębokie - Pilchowo - Leśno Górne - Dęby Bogusława (już dawno ich nie ma) - Osów - Głębokie - wokół jeziora i powrót lasem do domu.

Uroczysko u podnóża Puszczy Wkrzańskiej.
Wtorek, 13 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S nr 6 plus wypad na zakupy.

Pogoda sprzyja, więc pod zakupach pojechałem lasem pod Głębokie, skąd zrobiłem kółeczko tak zwaną pętlą sławoszewską. Nie polecam jazdy przez Pilchowo, gdzie na skutek robót drogowych ruch odbywa się wahadłowo. Pod Grzepnicą po brzegach szosy pasło się siedem koni, w tym dwa urocze młode koniki. Bezprzewodowy licznik spisuje się prawie dobrze, piszę "prawie" bo powtarza się sytuacja sprzed paru lat, gdy posługiwałem się podobnym licznikiem, że przejeżdżający tramwaj powoduje, iż wreszcie mam świetne wyniki w zakresie szybkości maksymalnej, np 55.5 km/h - prawie jak mm85. Inne dane nie podlegają zmianom.

Na zdjęciu młody konik, bardzo ciekawski.

A tu już ze swoją mamą.
Niedziela, 11 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wbrew prognozom pogody było nieźle.

Bardzo tradycyjna wycieczka do Tatyni przez Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę - powrót przez Tanowo, Głębokie. W drodze powrotnej wiatr był sprzyjający, bo ze wschodu. U nas to rzadkość, bo zwykle wieje z zachodu lub północy.

Na zdjęciu rozlewiska na obrzeżu Polic.

Malowniczy, zabytkowy kościół w Jasienicy.
Niedziela, 4 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Do Buku i z powrotem.

Jak wyjeżdżałem z domu lekko padał deszcz ale potem, wbrew pesymistycznym prognozom, było całkiem sympatycznie a w drodze powrotnej pokazało się nawet słońce. W Wołczkowie, jak i Dobrej w gniazdach są bociany.

Na koniec wiosennej serii zdjęć bocianów fotka z gniazda na kościele w Wołczkowie.

Kolejny raz ten sam widok ale nie mogłem się oprzeć, by i tym razem nie zrobić zdjęcia wczesnej wiosny, tuż przed Lasem Arkońskim.
Sobota, 3 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Szlakiem bocianych gniazd.

Prawie wszystkie bociany z okolic Szczecina są już na miejscu a dziś, po raz pierwszy tego roku, miałem okazję zrobić zdjęcie bocianowi z Tatyni (w głębi komin Kombinatu Chemicznego Police). Nim tradycyjną trasą pojechałem do Tatyni krótki wypad na rynek Pogodno. Jako ciekawostkę dodam, że wczoraj w hipermarkecie kupiłem "kota w worku" to jest licznik rowerowy, starannie opakowany, produkcji niemieckiej i w domu okazało się, że jest to licznik bezprzewodowy. Ten rodzaj liczników kiedyś mi się ie sprawdził, bo przejeżdżające tramwaje wywoływały na wyświetlaczu kosmiczne wartości szybkości jazdy. Po pierwszej jeździe nie mam jednak zastrzeżeń co do jego funkcjonowania.

Środa, 31 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S" nr 5 plus małe co nieco.

Dziś był rano lekki deszcz, był zachodni wiatr, było też odrobinę słońca ale to jeszcze nie kwiecień. Nim przejechałem pętlę sławoszewską pojechałem na Warszewo (długi podjazd ulicą Duńską, gdzie na szczęście jest ścieżka rowerowa), zrobiłem zdjęcie ciągle samotnemu bocianowi internetowemu, pokręciłem się po osiedlach pod lasem a następnie udało mi się dostać do dzielnicy Osów, skąd prosto w dół do Głębokiego - no i stąd kółeczko sławoszewskie. Po powrocie do domu i po obiedzie krótki wypad do pralni po zasłony. Nie ma jak to święta.

Na zdjęciu bocian z Warszewa (dzielnica Szczecina).

Krokusy nadal kwitną na Jasnych Błoniach, tuż przy Urzędzie Miasta.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl