Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236816.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1517232 kcal
Liczba aktywności:2944
Średnio na aktywność:40.33 km
Więcej statystyk
Sobota, 17 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Miła sobota.

Dla mnie to był dobry dzień, chociaż do południa musiałem siedzieć w domu (instalacja nowego dekodera i sprawdzanie licznika gazu). Po obiedzie pokazało się słońce i od razu było sympatycznie. Przejechałem pętle sławoszewską, z tym że wracałem nie przez Głębokie, lecz przez Bezrzecze, po fatalnie i ciągle rozkopanej ulicy Koralowej.
Piątek, 16 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Już znacznie mniej deszczu.

Nieco cieplej i prawie bez deszczu, więc spokojnie pojechałem przez Leśno Górne do Polic a wracałem przez Trzeszczyn (świetna nazwa do wymówienia dla obcokrajowców)i Tanowo.
Wtorek, 13 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Deszcz, deszcz, odrobina słońca, deszcz, deszcz.

Pogoda koszmarna ale nie potrafię wyrzec się roweru przez dwa kolejne dni, więc w czasie nieomal nieustannie padającego deszczu przejechałem 32 km. Rondo Hakena, Warzymice, Dołuje, Redlica, Bezrzecze skąd tym razem bez wypadu do Lasu Arkońskiego pojechałem do domu. Pierwszy raz od lat skorzystałem z peleryny.
Na pierwszym ze zdjęć widać niezbyt dobrze tęczę na ciemnym niebie.

Niedziela, 11 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Od Podjuch, po Głębokie.

Niedziela była kiepskim dniem, bo od rana była mżawka lub siąpił deszcz, słońca ani śladu. Mimo wszystko nie usiedziałem w domu i po raz pierwszy od wielu miesięcy pojechałem na prawobrzeże zatem przez ulicę Wyszyńskiego. Gdańską - potem Zdroje, Podjuchy, Dziewoklicz, Rondo Hakena, Gumieńce, Pogodno, Las Arkoński, Głębokie i powrót do domu, oczywiście lasem. Mimo, że w obecności świadków, pod koniec ubiegłego roku postanowiłem w 2009 roku nie "kolekcjonować" kilometrów, to udało mi się to tylko do wiosny, potem przyszło słoneczne lato, zacząłem patrzeć (nie wiadomo po co) na rankingi i znowu zaczęła się pogoń za kilometrami. Obudził się we mnie duch sportowca, z lekka przeterminowany, ale zawsze jakiś tam duch. Dziś byłem dzielny i wesoły, bo jednak ciągle lubię nieco trudniejsze warunki jazdy.

Kolejne zdjęcie Ptaków Hasiora, tym razem wykonane w czasie porannej mżawki.

Mimo fatalnej pogody brzegi Odry i jej odnóg obsiedli panowie wędkarze. Może nawet ryby mogą być smaczniejsze, bo mamy już nowoczesną oczyszczalnię ścieków ?
Sobota, 10 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Wpierw po mieście a potem "pętla sławoszewska".

Tak było - wpierw musiałem zrobić jesienne porządki cmentarne, potem wypad do salo Sony a na deser "pętla sławoszewska". Całkiem sympatyczny dzień mimo pochmurnego nieba, tradycyjnego wiatru oraz niezbyt wysokiej temperatury.

Na zdjęciu widok z kładki nad ulicą Wyszyńskiego.

Gospoda w Sławoszewie - a któż tu może być klientem ?
Piątek, 9 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Police do Tatyni itd.

Dziś pogoda była przyjazna dla bikerów z czego skrzętnie skorzystałem. Przez Pilchowo, Siedlice do Polic skąd przez Jasienicę (obecnie to już tylko dzielnica Polic) do Tatyni. Tu zatrzymałem się na miłą pogawędkę w sklepie pp Osowskich a potem tradycyjną trasą czyli przez Tanowo wróciłem do Szczecina.
Poniżej zdjęcie z rozbudowującego się Bezrzecza (obrzeża Szczecina), które jednak zrobiłem kilka dni wcześniej.
Czwartek, 8 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Maraton po deszczu.

Całe przedpołudnie lało, więc tym razem dość późno wyjechałem z domu. A przejechałem "dużą pętlę sławoszewską" (dużą, bo powiększoną o kółeczko do Buku) i krótki wypad do centrum.

Tak wygląda obecnie dawna stacja PKP Szczecin Łękno.

Liście kasztanowca przy drodze do Buku.

Nadal nie mam pojęcia co to za obiekt w pobliżu Sławoszewa.
Poniedziałek, 5 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

A jednak ruszyłem się.

W domu awaria systemu grzewczego, która trwała 2 dni i pewno dlatego dziś zupełnie nie miałem ochoty na dłuższą wycieczkę ale kiedy wsiadłem na rower, to przestałem się dąsać. Najpierw ulica Chopina (z konieczności) a następnie Osów i "pędem" w dół ulicą Miodową (marna szybkość, bo pod wiatr) do Głębokiego a potem tradycyjna pętla sławoszewska. Powrót do domu ale potem wypad do Lasu Arkońskiego, by skorzystać z ostatnich promieni słońca.

Na zdjęciu błękitne niebo i wieża kościoła przy ulicy Słowackiego.
Niedziela, 4 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Silny wiatr i częste deszcze.

Już w nocy zaczęły się deszcze oraz silny wiatr i tak było cały dzień. A moja wycieczka prowadziła przez cmentarz (drugi co do wielkości w Europie)potem Rondo Hakena, Rajkowo, Warzymice, Dołuje, Wąwelnica, Redlica, Bezrzecze, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu.

Na zdjęciu orzech z cmentarnej alei - jest nimi obsadzona na całej swej długości.

Zbiornik przy miejscowości Stobno ale nie mam pojęcia co w nich jest składowane.

Na zdjęciu młody klon ze zmieniającymi kolor liściami.
Czwartek, 1 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Był deszcz, wiatr i chłód.

Deszcz na szczęście złapał mnie dopiero w Sławoszewie i chcąc nie chcąc musiałem jechać dalej. Wcześniej wpadłem do centrum na drobne zakupy a potem na pętlę sławoszewską.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl