Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234663.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Niemcy

Dystans całkowity:54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Suma podjazdów:1979 m
Suma kalorii:895823 kcal
Liczba aktywności:858
Średnio na aktywność:64.06 km
Więcej statystyk
Piątek, 25 marca 2016 Kategoria Niemcy

Deszczowy Wielki Piątek.

Mimo fatalnej pogody kolejny raz zdecydowaliśmy się wraz z Kubą pojechać poza granicę. Przez Pilchowo i Sławoszewo do Dobrej, skąd pod Blankensee. Cały czas nękał nas drobny deszcz. Od Blankensee do miejscowości Bismark prowadzi pięcio- kilometrowa, pofałdowana droga, którą obaj lubimy jeździć. Potem dojechaliśmy do granicy pod Lubieszynem ale jej nie przekoczyliśmy jadąc do Grambow - tuż przed tą miejscowością jest brukowa droga w kierunku Kościna i tę drogę wybraliśmy jako drogę powrotną do Polski.  Następnie kolejno były Dołuje, Będargowo, Warzymice, Przecław i hipermarket Auchan. Lubimy tam robić zakupy. Mnóstwo klientów ale bez kolejek przy licznych kasach. Powrót do domu przez cmenatrz. Gniazda bocianie są nadal bez lokatorów. Na zdjeciu Kuba po drugiej stronie granicy. Niestety ciągle nie ma mapek z wycieczek.
Nasza wycieczka.
  • DST 63.00km
  • VMAX 32.50km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1850kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 marca 2016 Kategoria Niemcy

Poranny deszcz nas nie odstraszył.



Przez Tanowo i Dobieszczyn pojechaliśmy wczesnym przedpołudniem do Eggesin i całą tę trasę towarzyszyły nam opady deszczu. Dalsza trasa to jazda do Ueckermünde już w znośnych warunkach pogodowych. Z przyjemnością muszę tu dodać, że w osobie Kuby zyskałem równorzędnego partnera od momentu, gdy zmienił rower. Droga powrotna  prowadziła przez Stolec i Dobrą. Dwa zdjęci z Eggesin i dwa z Ueckermünde - kiepska pogoda nie zachęcała do robienia zdjęć.

 
  • DST 121.00km
  • VMAX 26.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 3840kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 marca 2016 Kategoria Niemcy

Być może to już pożegnanie żurawi.

Diametralnie zmieniła się moja relacja z Kubą, który w naszych wycieczkach dotąd był dla mnie "hamulcowym" , teraz to pewno ja będę pełnił tę niewdzięczną rolę wobec niego, bo na nowym rowerze - po co mi to było - pędzi jak szalony -:) . Pojechaliśmy przez Warzymice, Warnik do Ladenthin a potem przez małe wioski za Bismark. Tydzień tam  właśnie było mrowie żurawi, teraz jednak zostały tylko nieliczne grupki - szkoda. Pozostaje czekać na bociany. Na granicy za Blankensee o 12:00 zastaliśmy dużą grupę bikerów z Polski, my jednak byliśmy już w drodze powrotnej.
Niedziela, 13 marca 2016 Kategoria Niemcy

Warto było przekroczyć granicę.

Na pierwszym zdjęciu Kuba usiłuje usprawnić tylne koło  i na szczęście to mu się udalo, bo już groził nam powrót do domu spod Sławoszewa. Przez Dobrą dotarliśmy jednak do granicy - stamtąd czekała nas wycieczka 5 km do miejscowości Bismark i był to szczególnie udany odcinek, bo po drodze można bylo obserwować ogromne ilości żurawi na polach ale i w powietrzu. Niestety mój aparat fotograficzny jest w trakcie naprawy, więc niezbyt wiele ujęć się udało. Gorąco polecam ten odcinek tym, którzy mają dobry sprzęt fotograficzny i potrafią się nim posługiwać - najwięcej ptaków jest na końcowych trzech kilometrach przed Bismarkiem.
Piątek, 4 marca 2016 Kategoria Niemcy

Na niemieckie tereny przez Warnik.

Jak tylko wyjechaliśmy poza Dołuje, to cały czas towarzyszył nam klangor żurawi. Sokolooki Kuba gdzieś na niebiosach potrafił dostrzec klucze tych ptaków. Trasa naszej wycieczki takze i dziś była urozmaicona, bowiem po drobnych zakupach w centrum miasta ruszyliśmy przez Gumieńce, Mierzyn, Dołuje, Bobolin i Warnik na drugą stronę granicy a konkretnie do Ladenthin. Dalsza trasa to Schwennenz, Grambow pod przejście graniczne w Lubieszynie, skąd do domu było już tylko 15 km. Zdjęcie, które tu załączam było wykonane smartfonem - niestety cała seria zdjęć z Olympusa nie dała się przenieść do blogu na skutek awarii połączeń.
Wtorek, 1 marca 2016 Kategoria Niemcy

Przez Dobieszczyn - Glashütte - Grünhof - Blankensee

Tym razem pojechaliśmy nieco dalej niż ostatnio, wykorzystując sprzyjającą pogodę. Na zdjęciach mój przyjaciel pod drogowskazami, malowniczy widok spod Pampow oraz strusie z hodowli w Blankensee.
Środa, 24 lutego 2016 Kategoria Niemcy

Do Blankensee .

Nieco wiało, co trochę padały z nieba grudki śniegi, lecz mimo to zdecydowaliśmy się zaglądnąć na niemieckie tereny. Trasa dosyć oklepana, bo przez Wołczkowo i Dobrą pod Blankensee, skąd falistą drogą do miejscowośći Bismark. Powrót przez Lubieszyn i Bezrzecze. Całkiem udana wycieczka.
Niedziela, 7 lutego 2016 Kategoria Niemcy

Polska - Niemcy 38:24

Szkoda,  że tytuł wycieczki nie dotyczy meczu piłkarzy ręcznych z mistrzostw Europy, lecz pokazuje stosunek kilometrów które dziś przejechałem na terenie Polski i Niemiec. Trasa  prowadziła przez Tanowo, Sławoszewo, Dobrą pod Blankensee. Jeszcze na polskiej stronie dopadł mnie pędzący Mirek (srk23) miłe acz krótkie spotkanie, bo znając tempo jazdy Mirka nie mogłem przystać na Jego propozycję, by razem pędzić na niemieckie tereny. Mirku, to trzeba było proponować 20 lat temu ! Wcześniej obserwowałem duży klucz żurawi - czyżby wiosna była blisko ? Od Blankensee przez Boock do Loecknitz i powrót przez Lubieszyn i Mierzyn. Wiatr był z południa a temperatura rewelacyjnie wysoka, bo aż 11 stopni C. Kolejny raz nie zdało egzaminu Endomondo, więc nie ma mapki z wycieczki.
Środa, 6 stycznia 2016 Kategoria Niemcy

Przez Dobieszczyn na drugą stronę granicy.

Co prawda gdy wyjeżdżałem z domu  na termometrze było minus 10 stopni ale temperatura stopniowo  rosła, więc jazda sprawiała mi przyjemność zwłaszcza, że nie dokuczał wiatr.  Niestety moja Nokia wraz z aplikacją Runtastic zawiodły i pełnej mapki z wycieczki nie mogę przedstawić (wyczerpała się bateria). Trasa to Tanowo, Dobieszczyn i przez Glashuette, Pampow, Blankensee przez Buk do Dobrej i do domu. Od granicy pod Dobieszczynem (stał tam wóz policji niemieckiej) do granicy za Blankensee to ca 21 km - warto pamiętać planując wycieczki. Na słonecznych zdjęciach (kolejność odwrotna) zamarznięta Gunica, przecinka leśna przed Dobieszczynem, droga do Pampow,  tuż za Grunhof oraz hodowla strusi w okolicach Blankensee. Do domu wróciłem tuż po 14:00 i było minus 6 stopni.
Piątek, 25 grudnia 2015 Kategoria Niemcy

Świątecznie do Krackow - z Kubą.

https://www.runtastic.com/sport-sessions/110059982...
Dopóki pogoda sprzyja więc się ruszamy. Świąteczny dzień to wyjątkowa okazja , by gdzieś dalej pojechać i tak też było. Zarówno po polskiej stronie, jak i niemieckiej  przed południem nieomal nie było żadnego ruchu samochodowego, więc nawet niezbyt przyjemny wiatr (w drodze tam) przyjmowaliśmy z uśmiechem na ustach. Celem wycieczki była mała miejscowość o swojsko brzmiącej nazwie Krackow i tam też dotarliśmy już drugi raz w tym miesiącu. Droga powrotna była tym milsza, że wiatr sprzyjał ale już pojawiły się liczne samochody, szczególnie po naszej stronie. 


  • DST 57.00km
  • VMAX 32.50km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 1010kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl