Sobota, 13 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Pamieci olimpijczyków.
Przejeżdżając przez cmentarz zauważyłem świeżo powstały kącik poświęcony szczecińskim olimpijczykom i ze zdziwieniem stwierdziłem, że większość z nich zmarła w stosunkowo młodym wieku. Zdjęcie poniżej.
Dzisiejsza trasa to Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo itd. Do znudzenia powtarzam te same trasy ale ciągle sprawia mi to przyjemność. Pogoda była dziś wyśmienita a jedynym minusem był silny wiatr z południowego zachodu.
Dzisiejsza trasa to Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo itd. Do znudzenia powtarzam te same trasy ale ciągle sprawia mi to przyjemność. Pogoda była dziś wyśmienita a jedynym minusem był silny wiatr z południowego zachodu.
- DST 46.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 listopada 2010
Kategoria Po mieście.
Deszczowo i wietrznie.
Po zakupach w centrum pokręciłem się po Lasku Arkońskim. Wiał mocny wiatr południowo - zachodni i co trochę padał deszcz, co zniechęciło mnie do dłuższej wycieczki. Było stosunkowo ciepło.
- DST 27.00km
- VMAX 24.10km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 listopada 2010
Kategoria Niemcy
Do Löcknitz.
Dobra pogoda zobligowała mnie do wypadu do Löcknitz - kolejno przez Berzecze, Wołczkowo, Dobrą, Buk do Blankensee, a potem Plöwen i Löcknitz. Droga powrotna to Boock skąd uroczą drogą przez pola do Mewegen, a potem Pampow, Blankensee, Dobra itd. Nie padało, wiatr był zachodni i było ciepło. Na marginesie dodam, że po otwarciu granic pesymiści twierdzili, że teraz Niemcy "wykupią" polskie ziemie itp - dziś w kilku gospodarstwach na trasie wycieczki widziałem generalne remonty domów, przy których stały auta z polską ( nie tylko szczecińską) rejestracją.
- DST 64.00km
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
We mgle porannej.
Aż strach było jeździć, bo w Szczecinie i okolicy była gęsta mgła mimo to lasem dojechałem do Głębokiego, potem ścieżką rowerową do Pilchowa, skąd z duszą na ramieniu szosą do Bartoszewa. Z Bartoszewa jechało mi się już zupełnie dobrze, bo na trasie do miejscowości Dobra prawie nie ma ruchu samochodowego a i mgła nieco była już mniejsza. Zmobilizowałem się i z Dobrej pojechałem do Blankensee, którą to miejscowość objechałem nie widząc ani jednej osoby. W dwóch obejściach widziałem natomiast auta ze szczecińską rejestracją. Powrót do domu przez Wołczkowo i Bezrzecze.

Mglisty widok na ekskluzywne osiedle pod Grzepnicą - jakoś nie widać tu mieszkańców, ani też końca budowy poszczególnych obiektów.

Mglisty widok na ekskluzywne osiedle pod Grzepnicą - jakoś nie widać tu mieszkańców, ani też końca budowy poszczególnych obiektów.
- DST 46.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Tradycyjna trasa przez Tatynię.
Właściwie już wszystkie moje wycieczki można nazwać tradycyjnymi,bo kręcę się po nich od lat. Zatem dziś kolejno : Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienica, Tatynia, Tanowo, Głębokie no i przez las i park Kasprowicza do domu. Z samego rana powietrze było tak spokojne, że ramiona wiatraka prądotwórczego w Leśnie Górnym stały bez ruchu,jednak w drugiej części jazdy lekko wiało z zachodu. Trwają nadal prace przy budowie ścieżki rowerowej na odcinku Pilchowo - Tanowo ale już nie złoszczę się, że to idzie tak powoli, bo są to prace wymagające wielu czynności a do tego pośpiech nie jest wskazany. Spore nierówności terenu wyrównuje się piaskiem, potem dochodzi nakładka jakiejś ciemnej mieszaniny i dopiero potem są kładzione płytki, co oczywiście nie kończy robót.
- DST 50.00km
- VMAX 31.10km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Po trzech dniach przerwy.
Jak w tytule - trzy dni bez roweru, bo nieustannie padał deszcz i wiał silny wiatr. Coś okropnego. A dziś Gumieńce - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo - Bezrzecze i do domu. Taka dość typowa dla mnie trasa ale dziś jechało się bardzo przyjemnie, przerwa zrobiła swoje. Było dość pochmurno ale pokazywało się słońce a wiatru pawie nie było.
- DST 38.00km
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
W deszczu.
Mimo kiepskiej pogody i lekkiego przesytu jazdą na rowerze jednak zdecydowałem się wyjechać z domu. Wpierw do centrum a potem na pętlę sławoszewską i tam właśnie złapał mnie deszcz. Prace przy budowie ścieżek rowerowych w kierunku Tanowa i Bartoszewa idą dość wolno i można mieć nikłe nadzieje, że do końca roku zostaną zakończone.
- DST 43.00km
- VMAX 31.80km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 listopada 2010
Kategoria Po mieście.
Od Turzyna po Pilchowo.
Cały dzień było całkowite zachmurzenie, deszcz "wisiał" w powietrzu ale mnie nie dopadł. Po dość długich wycieczkach w październiku (przejechałem wówczas rekordowy dystans 1404 km) czas na krótsze wypady za miasto choćby dlatego, że dni są coraz krótsze a i pogoda może być niezbyt łaskawa dla bikerów. Dziś Turzyn, Głębokie, Pilchowo, wokół jeziora i alejki leśne. Miło, relaksowo.
- DST 32.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 listopada 2010
Kategoria Wokół Szczecina
Okolice Szczecina.
Przed południem nieco pokropił deszcz ale potem było sympatyczniej.po zagranicznych (he he) wojażach dziś pojeździłem po najbliższej okolicy : dzielnica Niebuszewo, potem ulicą Duńską pod górę na Warszewo, skąd na Osowo, z górki na Głębokie, rundka wokół jeziora, wypad do Pilchowa, skąd przez Las Arkoński do domu.

O siódmej rano taka piękna tęcza pojawiła się na niebie - zdjęcie z okna mego pokoju.

O siódmej rano taka piękna tęcza pojawiła się na niebie - zdjęcie z okna mego pokoju.
- DST 32.00km
- VMAX 35.30km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 października 2010
Kategoria Niemcy
Znowu do Niemiec.
Skorzystałem z ciągle świetnej pogody i kolejny dzień poświeciłem na jazdę skrajem Niemiec. Do Ronda Hakena, potem kolejno Warzymice, Karwowo, Smolęcin, Barnisław, Bobolin, Schwennenz, Grambow, Ramin, Löcknitz i powrót przez
Plöwen, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo, Las Arkoński i dom.

Wśród mnóstwa rodzajów drobiu w Warzymicach, dziś wyróżniał się indor.

Liście już w dużym stopniu opadły, widać więc jak prezentuje się kościół w Bobolinie, tuż przy granicy z Niemcami.

Miejscowość Grambow i malutki staw z kaczkami.

Tablica z informacjami w trzech językach na temat przyrody w okolicach Ploewen.

Urocze sarenki, które widząc mnie z daleka niestety bardzo się oddaliły, nim udało mi się wyciągnąć z sakwy aparat fotograficzny. Tereny pod Blankensee.

Ścieżka rowerowa z Blankensee do granicy - końcowy jej odcinek.
Plöwen, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo, Las Arkoński i dom.

Wśród mnóstwa rodzajów drobiu w Warzymicach, dziś wyróżniał się indor.

Liście już w dużym stopniu opadły, widać więc jak prezentuje się kościół w Bobolinie, tuż przy granicy z Niemcami.

Miejscowość Grambow i malutki staw z kaczkami.

Tablica z informacjami w trzech językach na temat przyrody w okolicach Ploewen.

Urocze sarenki, które widząc mnie z daleka niestety bardzo się oddaliły, nim udało mi się wyciągnąć z sakwy aparat fotograficzny. Tereny pod Blankensee.

Ścieżka rowerowa z Blankensee do granicy - końcowy jej odcinek.
- DST 71.00km
- VMAX 31.10km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



