Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236046.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 6 lutego 2011 Kategoria Po mieście.

W deszczu ulicami miasta.

Raczej nie ulicami miasta ale po chodnikach dziś jeździłem, bo niestety cały czas siąpił lekki deszcz, no i było w miarę ciepło.
Sobota, 5 lutego 2011 Kategoria Wokół Szczecina

W siąpiącym deszczu i silnym wietrze.

Chyba to nie miało sensu, żeby przy takiej pogodzie wybierać się za miasto, bo wiał silny wiatr i siąpił drobny deszcz. Ten deszcz pewno nie był taki drobny, bo po powrocie do domu byłem przemoczony "na wylot". A trasa tradycyjna - do Ronda Hakena a potem Warzymice, Będargowo, Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn i skrajem Gumieniec do domu.
Piątek, 4 lutego 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Po deszczu.

Po deszczu nie wytrzymałem w domu i pojechałem na sympatyczną wycieczkę. Sprawdziłem jak postępują prace przy budowie obwodnicy śródmiejskiej w okolicy ulicy Chopina (efekty widać) a następnie pojechałem na Osowo, skąd ulicą Miodową mocno w dół do Głębokiego.Deszcz już nie padał ale było ciepło, wiał dość silny wiatr z południowego zachodu, więc dobrze mi się jechało do Pilchowa i dalej do Bartoszewa. Około 2 km jechałem ścieżką rowerową, ciągle nie ukończoną i nie uprzątniętą, to akurat można było zrobić. Potem kolejno Bartoszewo - Sławoszewo -Dobra - Wołczkowo - Bezrzecze i dom.
Środa, 2 lutego 2011 Kategoria Po mieście.

Ulicą Zieloną.

Krótki wypad do centrum miasta a następnie w spacerowym tempie do Głębokiego (na jeziorze dziś także szaleli łyżwiarze !)lasem a potem Wołczkowo, tuż przed Dobrą skręciłem ulicą Zieloną w kierunku hodowli owiec by dojechać do miejscowości Redlica, gdzie ostatnio dość często przejeżdżam i mimo mocno zniszczonej drogi pojechałem na Bezrzecze, skąd już tylko 6 km do domu. Wg prognoz czekają nas deszcze, więc trudno będzie jeździć. Oby do wiosny.
Wtorek, 1 lutego 2011 Kategoria Wokół Szczecina

No i już luty !

Dziś nieco zmieniłem swą trasę, bo chociaż do Polic pojechałem przez Pilchowo, Siedlice to potem zdecydowałem się wracać przez Przęsocin (pozdrowienia dla mm85), skąd przez podleśne łąki dotarłem na Warszewo. Następnie z górki czyli ulicą Duńską na Niebuszewo i do domu.



Zdjęcia ze wzgórz warszewskich, szkoda że niebo było całkowicie zachmurzone.
Poniedziałek, 31 stycznia 2011 Kategoria Po mieście.

Wokół miasta.

Dziś krótka wycieczka na trasie przez las do Głębokiego a potem Wołczkowo, Bezrzecze znowu Las Arkoński a na koniec dzielnica Niebuszewo.
Niedziela, 30 stycznia 2011 Kategoria Niemcy

Siedemnaście km przez Niemcy.

Przy znakomitej pogodzie pojechałem znowu na Bezrzecze (tak omijam Las Arkoński, gdzie ścieżki są ciągle oblodzone) a potem kolejno Wąwelnica, Dołuje, Lubieszyn. Dziś mgła była mniejsza, więc pojechałem na stronę niemiecką. Bismark, potem urocza brzozowa droga w kierunku na Blankensee ale wcześniej skręciłem do Plöwen, skąd przez las do Blankensee a potem na przejście graniczne pod miejscowością Buk. Ruch samochodowy niewielki, parę grup polskich bikerów, którzy w przeciwieństwie do Niemców nie mają w zwyczaju pozdrawiać się a przyjacielskie gesty z mojej strony wywołują ich zdziwienie, więc ich zaprzestaję. Z Buku przez Dobrą, Grzepnicę, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo, Głębokie dojechałem w końcu do domu.

Na tym zdjęciu i na następnych widać ja ładnie prezentują się oszronione gałęzie drzew. A na fotce droga do miejscowości Bismark (3 km od granicy).






Ostatnie zdjęcie to krajobraz na przejściu granicznym pod Bukiem.
Sobota, 29 stycznia 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Mgła i szadź.

Co prawda planowałem wypad do Niemiec ale gęsta mgła i kiepskie światła roweru spowodowały, że zmieniłem plany i pojechałem na Bezrzecze, skąd przez Redlicę i Wawelnicę do miejscowości Dołuje. Tu właśnie zobaczyłem intensywny ruch aut do Niemiec i z powrotem, straciłem ochotę na wypad do Löcknitz i pojechałem do Dobrej skąd przez Grzepnicę, Bartoszewo, Tanowo do Tatyni. W sklepie pp Osowskich zostałem poczęstowany herbatą imbirową, więc wzmocniony dojechałem do domu przez Jasienicę, Police, Leśno Górne, Pilchowo i Głębokie. Słońce pokazało się na moment tuż przed 13:00 gdy bylem w Policach.

Tak malowniczo wyglądała dziś rano ulica Litewska, tuż przy stadionie lekkoatletycznym. Mgły opadły dopiero po południu.
Piątek, 28 stycznia 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Żal było wracać do domu.

Dziś pojechałem w odwrotnym kierunku niż zwykle a było to kolejno Bezrzecze - Redlica - Dołuje - Będargowo - Warzymice - Gumieńce. Był to tak uroczy dzień, że wprost nie chciało się wracać do domu ale musiałem, bo niebacznie zaprosiłem gościa na 15:00.

Jak widać wiatru nie było.

W oddali Redlica, dojazd z Bezrzecza jest w fatalnym stanie.

Sarny na polu tuz przed Będargowem.

I jeszcze jeden widok spod Będargowa.
Czwartek, 27 stycznia 2011 Kategoria Po mieście.

Od Bramy Portowej po Pilchowo.

W nocy odrobinę poprószył śnieg ale nadal pogoda sprzyja. Po wypadzie koleżeńskim w okolice Bramy Portowej pojechałem kilkaset metrów za Pilchowo, by sprawdzić czy coś się dzieje na budowie ścieżki rowerowej ale nie dzieje się nic. Pewno robotnicy nadal wykonują dla kierowców brukowane wjazdy do lasu ale już nie miałem ochoty jechać pod Tanowo, by to sprawdzić.

Tak wyglądał dziś początkowy fragment budowanej ścieżki rowerowej tuż za Pilchowem. Zdjęcie wykonałem aparatem telefonu komórkowego, stąd jakość.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl