Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 6 października 2009 Kategoria Po mieście.

Sympatyczny dzień.

Dzień był słoneczny i w miarę ciepły, więc obok krótkiego wypadu do centrum na zakupy sporo kilometrów przejechałem leśnymi alejkami.Wcześniej jednak kolejny raz miałem kłopoty z dętką tylnego koła, więc volens nolens kupiłem u Kadrzyńskiego oponę i dętkę. Wymiany dokonał pan Leszek. Powoli schodzę na psy. Jadąc do lasu nie mogłem się oprzeć, by nie spojrzeć na las od strony ul.Kochanowskiego i stamtąd zrobić tradycyjne zdjęcie - vide poniżej.
Poniedziałek, 5 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

A jednak ruszyłem się.

W domu awaria systemu grzewczego, która trwała 2 dni i pewno dlatego dziś zupełnie nie miałem ochoty na dłuższą wycieczkę ale kiedy wsiadłem na rower, to przestałem się dąsać. Najpierw ulica Chopina (z konieczności) a następnie Osów i "pędem" w dół ulicą Miodową (marna szybkość, bo pod wiatr) do Głębokiego a potem tradycyjna pętla sławoszewska. Powrót do domu ale potem wypad do Lasu Arkońskiego, by skorzystać z ostatnich promieni słońca.

Na zdjęciu błękitne niebo i wieża kościoła przy ulicy Słowackiego.
Niedziela, 4 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Silny wiatr i częste deszcze.

Już w nocy zaczęły się deszcze oraz silny wiatr i tak było cały dzień. A moja wycieczka prowadziła przez cmentarz (drugi co do wielkości w Europie)potem Rondo Hakena, Rajkowo, Warzymice, Dołuje, Wąwelnica, Redlica, Bezrzecze, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu.

Na zdjęciu orzech z cmentarnej alei - jest nimi obsadzona na całej swej długości.

Zbiornik przy miejscowości Stobno ale nie mam pojęcia co w nich jest składowane.

Na zdjęciu młody klon ze zmieniającymi kolor liściami.
Sobota, 3 października 2009 Kategoria Po mieście.

Bywa i tak !

Tym razem nie będę się chwalił dzisiejszym "osiągnięciem" ale bywa i tak. Do południa cały czas padał deszcz a do tego wiał przykry wiatr. Dopiero po południu pogoda nieco, ale tylko nieco, się poprawiła ale nie lubię jazdy po błotnistych ścieżkach, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum na drobne zaupy.
Piątek, 2 października 2009 Kategoria Po mieście.

Dzień jak codzień.

Nic ciekawego. Centrum, a potem Las Arkoński.
Czwartek, 1 października 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Był deszcz, wiatr i chłód.

Deszcz na szczęście złapał mnie dopiero w Sławoszewie i chcąc nie chcąc musiałem jechać dalej. Wcześniej wpadłem do centrum na drobne zakupy a potem na pętlę sławoszewską.
Środa, 30 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Tym razem Bezrzecze.

Po wizycie w centrum pojechałem przez dzielnicę Krzekowo zwiedzać nowe uliczki Bezrzecza. Rano było zimno i wiał wiatr, niebo zachmurzone ale jeździło się dobrze.

Na zdjęciu Osiedle Kaliny.

Ciemne chmury nad Bezrzeczem.

Bardzo kolorowo wyglądają domki na Bezrzeczu.
Wtorek, 29 września 2009

Jak nie deszcz, to mżawka - tak było rano.

Było jak w tytule ale nie poddałem się i po zakupach w centrum (prawie centrum) pojeździłem po mokrych alejkach Lasku Arkońskiego. Bez aparatu fotograficznego.
Poniedziałek, 28 września 2009 Kategoria Po mieście.

Po obrzeżach Szczecina.

Wbrew ponurym prognozom pogoda była dobra. Co prawda słońca nie było zbyt wiele, było nieco chłodniej niż ostatnio i wiał lekki wiatr z zachodu ale nie padało. Przez dzielnicę Niebuszewo pojechałem ulicą Duńską pod górę do dzielnicy Warszewo, gdzie pojeździłem po zupełnie nowych ulicach, nowych osiedli ("Nad strumykiem", "Nad Doliną Siedmiu Młynów" oraz "Przylesie"). Kiedyś były tu duże, niezagospodarowane pola a obecnie kwitnie budownictwo jednorodzinne. Niektóre wille wyglądają niezwykle elegancko, zwłaszcza gdy są opasane piękną zielenią, większość jednak to sztampowe budownictwo, pod sznurek, pod kolor ale mimo to chętnie bym tam zamieszkał. Ze wzgórz warszewskich dotarłem do dzielnicy Osów, która praktycznie rzecz biorąc jest już połączona ze wspomnianymi osiedlami. Ulicą Miodową zjechałem w dól do Głębokiego, lecz ponieważ wiał wiatr w twarz (zachodni) więc znowu nie przekroczyłem 40 km/m maksymalnej szybkości. Z Głębokiego lasem do domu. Poniżej zdjęcia z nowych osiedli.


Niedziela, 27 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Super pogoda.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie pojechałem wzdłuż Odry pod Police, gdzie zwiedziłem ulicę Artyleryjską i dalsze (pod kościół skolwiński) a potem Police, okolice byłej fabryki benzyny syntetycznej (gruzy) wróciłem do Polic i pojechałem przez Siedlice, Leśno Górne, Pilchowo do domu.

Na zdjęciu ruina po niemieckiej fabryce cementu.

A na tym zdjęciu rozlewiska Odry - widok z ulicy Artyleryjskiej.

Ulica Artyleryjska - ładny zjazd pod Police.

Nietoperze mają świetne miejsca do zimowania w gruzach po niemieckiej fabryce benzyny syntetycznej.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl