Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118313.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1510120 kcal
Liczba aktywności:2929
Średnio na aktywność:40.39 km
Więcej statystyk
Sobota, 24 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pod Kombinat Chemiczny w Policach.

Tym razem pojechałem do Polic przez Puszczę Wkrzańską. Od Głębokiego lasem do Polany Harcerskiej, następnie do Dębów Bogusława - 2 km w dól fatalną drogą leśną do Siedlic, skąd przez Police pod Kombinat Chemiczny. Powrót przez brzeg Polic, Siedlice, Leśno Górne, Pilchowo, Głębokie do domu. Dzień słoneczny, prawie bez wiatru.


To jest dość nudne, że co pewien czas powtarzam zdjęcia z Kombinatu Chemicznego w Policach ale dziś było takie ładne niebo a do tego gęste dymy, że nie mogłem się powstrzymać, by kolejny raz zrobić tam fotki. Widać Kombinat nadal funkcjonuje, chociaż jest od dawna na skraju bankructwa.
Niedziela, 18 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wiosenny spacer poza Szczecin.

Doskonała pogoda - przed południem, znowu z Łukaszem, pojechaliśmy przez Bezrzecze, Redlicę, Lubieszyn do miejscowości Dobra, skąd przez Grzepnicę, Sławoszewo, Bartoszewo, Żółtew lasem do Głębokiego (tej części trasy nie polecam rowerzystom, bo jest to polna droga,w dużej części piaszczysta i mój kompan mnie przeklinał)i do domu.

Droga do miejscowości Wąwelnica i dalej na Bezrzecze.
Sobota, 17 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Puszcza Wkrzańska i okolice.

Skoro świt dachy oszronione, potem jednak wyśmienita pogoda. Kolejny raz Łukasz wprosił się na wspólną wycieczkę, co trochę ograniczyło jej długość, bo dopiero zaczął sezon. Głębokie - Pilchowo - Leśno Górne - Dęby Bogusława (już dawno ich nie ma) - Osów - Głębokie - wokół jeziora i powrót lasem do domu.

Uroczysko u podnóża Puszczy Wkrzańskiej.
Wtorek, 13 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S nr 6 plus wypad na zakupy.

Pogoda sprzyja, więc pod zakupach pojechałem lasem pod Głębokie, skąd zrobiłem kółeczko tak zwaną pętlą sławoszewską. Nie polecam jazdy przez Pilchowo, gdzie na skutek robót drogowych ruch odbywa się wahadłowo. Pod Grzepnicą po brzegach szosy pasło się siedem koni, w tym dwa urocze młode koniki. Bezprzewodowy licznik spisuje się prawie dobrze, piszę "prawie" bo powtarza się sytuacja sprzed paru lat, gdy posługiwałem się podobnym licznikiem, że przejeżdżający tramwaj powoduje, iż wreszcie mam świetne wyniki w zakresie szybkości maksymalnej, np 55.5 km/h - prawie jak mm85. Inne dane nie podlegają zmianom.

Na zdjęciu młody konik, bardzo ciekawski.

A tu już ze swoją mamą.
Niedziela, 11 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wbrew prognozom pogody było nieźle.

Bardzo tradycyjna wycieczka do Tatyni przez Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę - powrót przez Tanowo, Głębokie. W drodze powrotnej wiatr był sprzyjający, bo ze wschodu. U nas to rzadkość, bo zwykle wieje z zachodu lub północy.

Na zdjęciu rozlewiska na obrzeżu Polic.

Malowniczy, zabytkowy kościół w Jasienicy.
Niedziela, 4 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Do Buku i z powrotem.

Jak wyjeżdżałem z domu lekko padał deszcz ale potem, wbrew pesymistycznym prognozom, było całkiem sympatycznie a w drodze powrotnej pokazało się nawet słońce. W Wołczkowie, jak i Dobrej w gniazdach są bociany.

Na koniec wiosennej serii zdjęć bocianów fotka z gniazda na kościele w Wołczkowie.

Kolejny raz ten sam widok ale nie mogłem się oprzeć, by i tym razem nie zrobić zdjęcia wczesnej wiosny, tuż przed Lasem Arkońskim.
Sobota, 3 kwietnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Szlakiem bocianych gniazd.

Prawie wszystkie bociany z okolic Szczecina są już na miejscu a dziś, po raz pierwszy tego roku, miałem okazję zrobić zdjęcie bocianowi z Tatyni (w głębi komin Kombinatu Chemicznego Police). Nim tradycyjną trasą pojechałem do Tatyni krótki wypad na rynek Pogodno. Jako ciekawostkę dodam, że wczoraj w hipermarkecie kupiłem "kota w worku" to jest licznik rowerowy, starannie opakowany, produkcji niemieckiej i w domu okazało się, że jest to licznik bezprzewodowy. Ten rodzaj liczników kiedyś mi się ie sprawdził, bo przejeżdżające tramwaje wywoływały na wyświetlaczu kosmiczne wartości szybkości jazdy. Po pierwszej jeździe nie mam jednak zastrzeżeń co do jego funkcjonowania.

Środa, 31 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "S" nr 5 plus małe co nieco.

Dziś był rano lekki deszcz, był zachodni wiatr, było też odrobinę słońca ale to jeszcze nie kwiecień. Nim przejechałem pętlę sławoszewską pojechałem na Warszewo (długi podjazd ulicą Duńską, gdzie na szczęście jest ścieżka rowerowa), zrobiłem zdjęcie ciągle samotnemu bocianowi internetowemu, pokręciłem się po osiedlach pod lasem a następnie udało mi się dostać do dzielnicy Osów, skąd prosto w dół do Głębokiego - no i stąd kółeczko sławoszewskie. Po powrocie do domu i po obiedzie krótki wypad do pralni po zasłony. Nie ma jak to święta.

Na zdjęciu bocian z Warszewa (dzielnica Szczecina).

Krokusy nadal kwitną na Jasnych Błoniach, tuż przy Urzędzie Miasta.
Wtorek, 30 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Bociany w Tanowie.

Rano zrobiłem sobie wycieczkę grzecznościową do pp Osowskich w Tatyni i kiedy jechałem do nich bocianie gniazdo w Tanowie było puste, podobnie jak i w Tatyni. W drodze powrotnej, po raz pierwszy tego roku, mogłem podziwiać parkę bocianów w Tanowie. Szkoda, że było pochmurno i dość mglisto, bo gdyby nie to zdjęcie mogłoby prezentować się lepiej. Trasa tradycyjna, więc nie ma co wymieniać tych paru miejscowości po drodze. Rano było chłodno, potem jednak temperatura szybko się podnosiła.
Niedziela, 28 marca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Zachodni wiatr.

Po wczorajszej absencji dziś mogłem dość wcześnie wyruszyć "w świat daleki" a trasa tradycyjna, bo Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienica, Tatynia, Tanowo, Pilchowo, Głębokie i lasem do domu. W tytule wpisu podałem "zachodni wiatr" ale to nie była żadna przeszkoda, bo przez większą część jazdy był dla mnie sprzyjający i dopiero na odcinku Jasienica - Tanowo z lekka przeszkadzał. Zarówno w Tatyni, jak i Tanowie gniazda bocianie były puste. W Lidlu kupiłem licznik rowerowy.

Po dłuższej przerwie znowu widać odbiór towaru (drogą wodną) z Kombinatu Chemicznego, który jest na skraju bankructwa.

Taka oto sympatyczna informacja pokazała się na Polanie Sportowej przy Głębokim.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl