Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234696.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Niemcy

Dystans całkowity:54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Suma podjazdów:1979 m
Suma kalorii:895823 kcal
Liczba aktywności:858
Średnio na aktywność:64.06 km
Więcej statystyk
Niedziela, 12 sierpnia 2012 Kategoria Niemcy

Do Niemiec przez Dobieszczyn.

Dziś jakoś nie miałem ochoty na dłuższą (jak dla mnie) wycieczkę zwłaszcza, że musiałem być w domu na czternastą, pogoda jednak była sprzyjająca i po minięciu Tanowa rozkręciłem się i pojechałem przez Dobieszczyn na drugą stronę granicy. Kolejno Glashütte niedokończoną ścieżką rowerową do Grünhof, potem Pampow, Blankensee, Buk, Dobra, Głębokie i lasem do domu - czyli nihil novi.


Na zdjęciu przebudowana (prawie) ulica Wszystkich Świętych.

Obrazek ze Smolęcina - w gnieździe brak miejsca, więc zostal wolny komin. © jotwu
  • DST 67.00km
  • VMAX 28.40km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 705kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 sierpnia 2012 Kategoria Niemcy

Przez Sławoszewo za granicę.

Pewno polubiłem pętlę sławoszewską i dlatego od strony Sławoszewa dojeżdżam do Blankensee. Konkretnie wpierw Głębokie, potem Pilchowo i Bartoszewo, Sławoszewo, Grzepnica, Dobra, Buk i już jest Blankensee. Więcej miejscowości niż kilometrów. Dalsze miejscowości to Mewegen, Boock i Löcknitz . Dojazd do tej ostatniej miejscowości jest mocno utrudniony, bo są tam prowadzone prace drogowe. W Löcknitz odrobinę popadał deszcz. Dziś trochę wiało ale w drodze powrotnej przez Lubieszyn, Mierzyn, Krzekowo wiatr mi wyraźnie pomagał. Przedpołudniowe eliminacje lekko atletyczne postanowiłem nagrać, by nie marnować dobrej pogody na siedzenie przed telewizorem.

Na horyzoncie miejscowość Mewegen. © jotwu


Słonecznik z niemieckiego ogródka w Boock. © jotwu
  • DST 63.00km
  • VMAX 32.20km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 595kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 sierpnia 2012 Kategoria Niemcy

Już sierpień ...

Niestety już sierpień, czas nieubłaganie ucieka. Na szczęście nie uległem nastrojom kalendarzowym i po 25 km byłem już w Dobieszczynie, a po prawie 10 km następnych w Glashütte. Mirku - ścieżka rowerowa w kierunku Grünhof jest prawie gotowa, jedynie kilkaset metrów czeka na położenie końcowej warstwy asfaltu. Niestety nie widać żadnych śladów, by ścieżka miała być przedłużona bądź to w kierunku Hintersee, bądź też Rothenklempenow. Nietrudno się domyślić, że kolejne etapy mojej wycieczki to Pampow, Blankensee, Buk, Wołczkowo, Bezrzecze no i dom.

Prace na przebudowie kąpieliska w pełnym toku, zdjęcie przez płot 1 sierpnia 12 r. © jotwu


Pod Grünhof ścieżka rowerowa w kierunku Glashütte prawie gotowa. © jotwu


Droga Pampow - Grünhof jest wyjątkowo urocza, chociaż to tylko niecałe 5 km. © jotwu


No to jeszcze jedno ujęcie tej samej drogi z Pampow do Grünhof - 1 sierpnia 12 r. © jotwu
  • DST 66.00km
  • VMAX 27.10km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 630kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 lipca 2012 Kategoria Niemcy

Wreszcie i ja dojechałem do Mescherin.

Przez Rondo Hakena, Kurów, Siadło Dolne dojechałem do Kołbaskowa (23 km)skąd pojechałem zobaczyć jak wygląda przebudowa mostu w Mescherin. Będąc już na miejscu (31 km) mogłem stwierdzić, że dostęp do mostu jest zablokowany licznymi pojazdami dostawczymi ale spokojnie pojechałem w kierunku Gartz krętymi, zadbanymi alejkami przez Naturpark.Mescherin bardzo mi się spodobało, robi wrażenie letniskowej miejscowości z licznymi miejscami do wypoczynku. Dalsza droga prowadziła przez miejscowości często odwiedzane przez Cyborginie, no i wcale się nie dziwię. Okolice są urocze, duże otwarte krajobrazy, umiarkowany ruch na dobrych drogach, aż chce się tam bywać. Z Gartz jechałem kolejno przez Hohenselchow, Casekow, Wartin, Penkun, Storkow, Krackow,Lebehn aż do Schwennenz czyli tak jak bym był już w domu. Od Casekow miałem cały czas miły wiatr w plecy ale jednocześnie gniały za mną ciemne chmury deszczowe. Dalsza trasa po polskiej stronie stereotypowa, bo kolejno Bobolin,Stobno, Mierzyn, Gumieńce i dom. Parę minut po wejściu do domu zaczął padać deszcz ale nie trwało to długo.

Do Mescherin 4 kilometry ale most na Odrze nadal w remoncie. © jotwu


Nieszczęsny most na Odrze łączący Gryfino z Mescherin - w remoncie. © jotwu


W drodze do Gartz - dom w Meschrin z oryginalnym otoczeniem. © jotwu


Kominy Zakładów Energetycznych "Dolna Odra" - widok z Mescherin. © jotwu


Jeszcze jedno ujęcie z Mescherin - tablica informacyjna na temat Parku Przyrody. © jotwu


Droga prowadząca spod Hohenselchow do miejscowosci Casekow. © jotwu


Łany dorodnych słoneczników pod miejscowością Sommersdorf. © jotwu

Przy okazji polecam artykuł Kazimierza Mrówki doktora filozofii, lat 40 z numeru 30 / 2012 z Polityki pod tytułem " W Alpy na rowerze" przy odrobinie trudności i kosztów można ten artykuł odnaleźć poprzez internet.
  • DST 101.00km
  • VMAX 35.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1090kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lipca 2012 Kategoria Niemcy

Nad Keesee.

Tym razem wyjeżdżając z domu wiedziałem gdzie konkretnie pojadę, co nie często się zdarza. Mocno leciwy sąsiad zachęcił mnie bym zaglądnął nad jezioro Keesee pod Krugsdorf i skorzystałem z tej zachęty, zresztą kilku bikerów z naszej "parafii" było tam już dawno - prawda, że mam rację Mirku ? Przez Buk dojechałem do Blankensee a potem kolejno Mewegen, Rothenklempenow, Breitenstein, Koblenz i już byłem w Krugsdorf. Jezioro prezentuje się bardo ładnie, na plaży niewiele osób. Bilety wstępu po 1 euro ale w kasie nie było nikogo - zresztą i tak nie miałem ochoty korzystać z kąpieli. Wracając koło Głębokiego mogłem podziwiać tłumy plażowiczów.

Budynek gospodarczy w miejscowości Breitenstein. © jotwu


Pod Krugsdorf - jezioro o nazwie Kiesee. © jotwu


Kiesee pod Krugsdorf - na tej plaży tloku nie ma. © jotwu


Na rozstajnych drogach - może się przydać przy planowaniu wycieczek. © jotwu
  • DST 79.00km
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 789kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 lipca 2012 Kategoria Niemcy

Niemcy - Polska 74 : 46 ale to nie wynik sportowy lecz liczba kilometrów przejechanych na danym terenie.

Śladami Mirka i ja zdecydowałem się odwiedzić Pasewalk ale od strony Torgelow. Przez Tanowo dojechałem do Dobieszczyna (25 km) a potem kolejno Hintersee (31 km), Ahlbeck (41 km), Eggesin (49 km), Torgelow (54 km) no i na deser Pasewalk (75 km). W nawiasach podaję wskazania licznika od wyjazdu z domu, przy dojeździe do centrum danej miejscowości.Chyba na trasie Pasewalk - Torgelow odbywał się bieg długodystansowy z udziałem sportowców w zaawansowanym wieku, co trochę przebiegali obok mnie zawodnicy obojga płci. Być może wypuszczani na start kolejno, co minutę czy może dwie. Prawie całą trasę z Eggesin do Pasewalku można przejechać ścieżką rowerową, natomiast zdecydowanie odradzam jazdę trasą Pasewalk - Löcknitz, bo ruch samochodowy jest na tej trasie bardzo intensywny, w tym dużo aut ciężarowych z Polski lub do Polski, no a ścieżki rowerowej praktycznie brak. Dojeżdżając do Löcknitz licznik wskazał, że przejechałem już 92 km, zaś na granicy w Lubieszynie było 104 km. Od granicy pojechałem przez Dołuje, Stobno, Mierzyn i Krzekowo.

Centrum Eggesin - może dla bikerów będą ciekawe dane z drogowskazów. © jotwu


Interesujące wykorzystanie pni drzew w centrum miejscowości Eggesin. © jotwu


Tak kolorowo prezentowała się rzeka Randow, tuż za Eggesin. © jotwu


W samym centrum miejscowości Pasewalk góruje nad calością obiekt sakralny. © jotwu
  • DST 120.00km
  • VMAX 29.90km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 1306kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 lipca 2012 Kategoria Niemcy

25 km w Niemczech - powrót w czasie burzy.

Deszczowa trasa : Głębokie, Sławoszewo, Buk, Blankensee, Plöwen, Löcknitz, Plöwen, Kutzowsee, Blankensee, Buk, Dobra itd.
W drodze do Niemiec parę razu złapał mnie deszcz, natomiast wracając już przez Las Arkoński dopadła mnie ulewa z wyładowaniami. Co miałem na sobie już się pierze. Dzięki deszczom mogłem w kilku miejscach podziwiać spacerujące po polach i łąkach dorodne bociany a spłoszyłem kruka, który pastwił się nad padliną.

Bociany na łące między Dobrą a Bukiem, tuż po deszczu. © jotwu


Zaciekawiony bocian na łące pod miejscowością Blankensee. © jotwu
  • DST 67.00km
  • VMAX 35.20km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 715kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 lipca 2012 Kategoria Niemcy

50 mil morskich.

Na przekór minorowym prognozom pogody zdecydowałem się wpaść do Löcknitz ale dość okrężną drogą. Pojechałem bowiem przez Pilchowo, Tanowo za Dobieszczyn. Do tego miejsca pogoda sprzyjała ale ledwo przekroczyłem granicę zaczęło padać. Na odcinku Glashütte - Grünhof mimo deszczu trwały intensywne prace przy budowie ścieżki rowerowej. Dodam, że jakieś dwa kilometry jechałem już gotową ścieżką, nawierzchnia jest asfaltowa. Na trochę pojawiło się słońce ale gdy minąłem Rothenklempenow lało aż do Löcknitz. Nie omieszkałem wstąpić do sklepu Rewe, by zrobić tam drobne zakupy. W drodze powrotnej postanowiłem zahaczyć o matecznik Cyborgiń, więc po dojechaniu do miejscowości Bismark skręciłem do Gellin, skąd malowniczą drogą polną do Neu Grambow a potem kolejno Grambow, Schwennenz, Ladenthin i przez granicę do Polski. Tu złapał mnie kolejny deszcz. Gniazdo bocianie w Bobolinie wydaje się być puste mimo, że wcześniej widziałem w nim lokatora. Dalej było stereotypowo więc Stobno, Mierzyn, Gumieńce i dom.

Uroczysko zawsze urocze - poranek 17 lipca 12 r. © jotwu


Zdjęcie z miejscowości Löcknitz , spod sklepu Rewe. © jotwu


Moja ulubiona droga z Gellin do Neu Grambow - przez pola. © jotwu


Zawsze aktualna oferta z miejscowości Neu Grambow. Czasami w języku polskim. © jotwu


Jeszcze jedna, malowniczo prezentująca się droga Schwennenz - Ladenthin. © jotwu
  • DST 93.00km
  • VMAX 32.40km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1000kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 lipca 2012 Kategoria Niemcy

Szlakiem bocianich gniazd.

Po sygnale od Uli, że w Dołujach jest "zaludnione" gniazdo bocianie dziś tak ułożyłem sobie trasę, by tam zaglądnąć. Z Bezrzecza z dużym trudem, bo przez kompletnie rozgrzebaną drogę dotarłem przez Redlicę do Wąwelnicy, gdzie "zaliczyłem" pierwsze gniazdo bocianie. Po dojechaniu do miejscowości Dołuje zaskoczył mnie na skrzyżowaniu widok widok wozu straży pożarnej, policji, trochę gapiów i dwóch, chyba czołowo zderzonych aut osobowych z polską rejestracją. Ruch do granicy był prowadzony bocznymi,wąskimi uliczkami z kałużami wody. O gniazdo bocianie zapytałem przechodnia i byłem zaskoczony jak mogłem go wcześniej nie dostrzegać. Dalsza trasa to przejazd przez granicę za Bismark, by zaglądnąć nad Kutzowsee, gdzie bardziej było słychać mowę polską, niż niemiecką ale nad jeziorem tłumów nie było. Kolejne gniazdo bocianie było w Plöwen, skąd dotarłem do Löcknitz , gdzie w centrum miejscowości od lat funkcjonuje gniazdo z bocianami. Wysoko nad nim szybował bocian, więc liczyłem że może wreszcie uda mi się zdjęcie z momentu, gdy będzie lądował w gnieździe ale zabrakło mi jednak cierpliwości, by czekać na ten moment. Opuściłem Löcknitz jadąc tym razem przez Gurkow, gdzie skończyła się droga asfaltowa a ja musiałem jechać odtąd polno - leśnymi drogami, które doprowadziły mnie do Rothenklempenow. Potem Mewegen, Blankensee, Buk (o gniazdach bocianich już milczę), Dobra, Wołczkowo (gniazdo na kościele), Głębokie (tłumy plażowiczów) i lasem do domu.

Droga Bezrzecze - Redlica wreszcie w generalnym remoncie. © jotwu


Lubieszyn i droga prowadząca do granicy. © jotwu


Dziwnym trafem dotąd nie dostrzegalem tego gniazda w Dołujach, dopiero Ula ... © jotwu


Kutzowsee przy młodzieżowym ośrodku w Plöwen. © jotwu


Do kolekcji bocianich gniazd dodaję gniazdo z Plöwen . © jotwu


W centrum miejscowosci o długiej nazwie Rothenklempenow. © jotwu
  • DST 65.00km
  • VMAX 32.10km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 627kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 lipca 2012 Kategoria Niemcy

Możliwość burzy 95 % !

Wg porannej prognozy było 95% szans, że będzie na naszym terenie burza, więc ostrożnie pojechałem przez Tanowo, Tatynię (18 km), Jasienicę do Trzebieży ( 36 km). Odrobinę posiedziałem nad zalewem a że nie zbierało się na burzę więc 17 km pojechałem do Dobieszczyna (53 km) przekroczyłem granicę i jak zwykle Glashütte (62 km), Grünhof
(66 km), Pampow (71 km) do granicy ( 75.5 km). Potem Łęgi, Dobra, Wołczkowo itd. Pierwszy raz spróbowałem zebrać fotki w kolażu ale nie jestem z tego rozwiązania zadowolony, bo trudno opisywać co zawierają. A są w nim zdjęcia z przebudowy Arkonki, z kanału ośrodka żeglarskiego w Trzebieży, tablica informacyjną o budowie ścieżki rowerowej w kierunku Hintersee, a ciekawskie cielaczki z hodowli w Blankensee. Jest też zdjęcie ze ścieżki rowerowej brzegiem miejscowości Buk pod Łęgi.
Kolaż z wycieczki przez Trzebież, Dobieszczyn do Niemiec. © jotwu
  • DST 100.00km
  • VMAX 31.20km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 937kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl