Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Niemcy

Dystans całkowity:54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.40 km/h
Suma podjazdów:1979 m
Suma kalorii:895823 kcal
Liczba aktywności:858
Średnio na aktywność:64.06 km
Więcej statystyk
Środa, 25 stycznia 2012 Kategoria Niemcy

Tym razem inną drogą do Löcknitz.

Jako, że dziś była świetna pogoda, więc pojechałem do Löcknitz inną trasą, niż parę dni wcześniej. Kolejno Głębokie, Bartoszewo, Sławoszewo, Dobra, Blankensee, Boock i Löcknitz. Powrót przez Lubieszyn, Mierzyn itd.

Na Goplanie została spora przestrzeń bez lodu i tam się zgrupowały kaczuszki.

Na granicy widok wcale nie był z końca stycznia.


W Löcknitz spory kawałek leciał a mną ten obrączkowany gawron, pewno liczył na coś do zjedzenia.



I na koniec fotki z trasy Löcknitz - Lubieszyn.
  • DST 62.00km
  • VMAX 28.80km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 510kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 stycznia 2012 Kategoria Niemcy

Najkrócej do Löcknitz .

Rano zachmurzenie było duże, można było spodziewać się deszczu więc dopiero w Dołujach podjąłem decyzję, by pojechać do Löcknitz. Chyba nigdy żadna z moich wycieczek do Löcknitz nie była taka krótka, bo tym razem wyszło mi tylko 50 km. Kolejno Bezrzecze, potem Redlica, wzmiankowane Dołuje, potem prosto do celu oczywiście przez Lubieszyn i Bismark. Rzadko mi się to zdarza ale powrót był tą samą trasą, do czego zachęcał wyraźnie zachodni wiatr.

Tuż przed celem wycieczki. Wolne tłumaczenie ostrzeżenia "to nie jest miejsce do umierania".

W samym centrum Löcknitz jest zgrupowanie sklepów, w tym także Netto.


Piekarnia w miejscowości Bismark - 3 km przed granicą w Lubieszynie.
  • DST 50.00km
  • VMAX 31.60km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Kalorie 457kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 stycznia 2012 Kategoria Niemcy

Lodowaty wiatr z północy.

Celem mojej dzisiejszej wycieczki była niemiecka miejscowość Löcknitz, zatem ten silny wiatr co najwyżej spychał mnie z szosy lub pod auta ( no, nie było tak źle) bo był północny lub północno - zachodni. A trasa to przez Bezrzecze, Lubieszyn do Löcknitz i z powrotem. Chciałem co prawda wracać przez Buk ale odstręczył mnie od tego właśnie ten lodowaty, przenikliwy wiatr.


Różnorodne poranne chmury - a na drugim zdjęciu w oddali można dostrzec kominy Zakładów Chemicznych Police - widziane spod Redlicy.

Dość spory ruch w Lubieszynie w drodze do granicy.


I kto by pomyślał, że te zdjęcie z Plöwen były wykonane 14 stycznia 12 ?
  • DST 53.00km
  • VMAX 30.20km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 443kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 stycznia 2012 Kategoria Niemcy

Wreszcie wycieczka pełnometrażowa.

Dziś pogoda była rewelacyjnie rowerowa, bo było ciepło jak na styczeń a wiatr mało szkodliwy na mojej trasie. Przez Głębokie, Tanowo dojechałem do Dobieszczyna a następnie po stronie niemieckiej przez Glashütte, Grünhof, Pampow, Blankensee, Łęgi, Dobrą, Wołczkowo do Głębokiego, skąd lasem do parku Kasprowicza i do domu.
Postanowiłem wracać przez Łęgi, bo byłem ciekawy czy alejka asfaltowa pozwalająca omijać Buk jest już gotowa, otóż nie jest i na tym odcinku dziś nic się nie działo. Przy szosie Buk - Stolec widać przygotowany profil ścieżki ale roboty stoją.

Nie ma wątpliwości, w dole rzeka Gunica.

Tu na chwilę zatrzymałem się, by sprawdzić co nowego w Kurierze. Miejsce wypoczynku parę kilometrów przed granicą.

Strzelnica w Dobieszczynie.

Dość często powtarzam to ujęcie pewno dlatego, by odpocząć po przejechaniu tych górek a jest to trasa Grünhof - Pampow niezbyt długi odcinek ale miło tędy wracać do Polski.

Spojrzenie prosto w oczy - lama z Blankensee.

A tu an profile.
  • DST 71.00km
  • VMAX 30.50km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 668kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 grudnia 2011 Kategoria Niemcy

Porywisty zachodni wiatr.

Dziś nie stchórzyłem przed wiatrem i dojechałem do Löcknitz dość pokrętną trasą bo przez Pilchowo, Sławoszewo, Grzepnicę, Dobrą, Buk, Blankensee i Boock. W Löcknitz nie omieszkałem wstąpić na drobne zakupy w Rewe, gdzie tym razem po wskazówkach Misiacza posłużyłem się kartą MasterCard. Powrót do domu przez Bismark, Gellin, Grentzdorf, Lubieszyn, Dołuje, Redlicę i Bezrzecze. Wiatr wpierw opóźniał tempo jazdy, potem zaś przy powrocie pomagał.

Tu było kiedyś przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów mieszkańców przygranicznych powiatów.

Reklama Galerii Kaskada widoczna w Niemczech.

Niemieckie krowy bardziej w błocie, niż na trawie a to przecież 29 grudnia 11.

Z miejscowości Redlica zrobiłem zdjęcie dziś dobrze widocznego wiatraka prądotwórczego z Leśna Górnego, duża odległość, stąd jakość zdjęcia.
  • DST 63.00km
  • VMAX 29.90km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 589kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 grudnia 2011 Kategoria Niemcy

Kaprysy pogody.

Lasem dojechałem do Głębokiego skąd przez Pilchowo, Sławoszewo, Grzepnicę, Dobrą i Buk dojechałem do Blankensee. I tu się zaczęło moje zmaganie z pogodą, bo od tej miejscowości po Ladenthin czekał mnie dość silny wiatr w twarz, raz silniejszy, raz słabszy. Z Blankensee pojechałem moją ulubiona trasą do miejscowości Bismark a potem Gellin, Neu Grambow, Schwennenz i Ladenthin. Po niemieckiej stronie było to około 21 km pod wiatr.Od granicy wiatr był już sprzyjający ale "za to" zaczął padać deszcz, który mi towarzyszył aż do domu. Wracałem przez Bobolin, Stobno, Mierzyn i Gumieńce.



Trwają na prawdę intensywne prac przy oczyszczaniu Syrenich Stawów w ramach tworzenia tam ogrodu dendrologicznego.

Obiekt sakralny w Buku, przy okazji można zobaczyć ile kilometrów jest do Dobieszczyna i Rzędzin.

Jezioro w Blankensee ale daleko w głębi.

Z trasy Blankensee - Bismark. Często wąskie drogi po niemieckiej stronie są obsadzone młodymi brzozami i niezależnie od pory roku jest ładny widok.
Pięć kilometrów od Blankensee jest Bismark.
Kwitnący krzew w miejscowości Bismark.



Malownicza droga między Gellin a Neu Grambow.


Kościół w Schwennenz, na wieży gwiazda morawska.

Tuż przed Bobolinem zauważyłem daleko, na tle zieleni białe plamy, zdjęcie przy pomocy zoom'u wykazało, że to łabędzie.
  • DST 62.00km
  • VMAX 30.90km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 592kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 grudnia 2011 Kategoria Niemcy

Przez Sławoszewo do ...

Troszkę wiało, czasami popadywał lekki deszcz ale to przecież grudzień, więc nie ma co narzekać. Przez Pilchowo, Sławoszewo, Dobrą i Buk dojechałem do Blankensee, skąd blisko 13 km do Löcknitz. Tam odwiedzam sklep Rewe, ponieważ mogę płacić kartą bankową, chociaż nie jest to transakcja opłacalna, bo z wyliczenia wynika, że za 1 euro wychodzi około 10 groszy więcej, niż aktualny kurs sprzedaży.Z Löcknitz wracałem trasą tradycyjną przez Bismark, Lubieszyn, Redlicę i Bezrzecze. W drodze powrotnej miałem cały czas sprzyjający wiatr.

Droga Grzepnica - Dobra.

Pozostałość po starym młynie w okolicy Boock.
  • DST 63.00km
  • VMAX 31.60km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Kalorie 627kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 listopada 2011 Kategoria Niemcy

Okrężną drogą do Löcknitz.

Dzisiejsza trasa : Głębokie, Tanowo, Dobieszczyn, Glashütte, Grünhof, Rothenklempenow, Löcknitz, Lubieszyn, Dobra, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu.
Wyśmienita pogoda spowodowała, że dziś zrobiłem dłuższą niż zwykle wycieczkę. Co prawda "buksuje" mi tylne koło ale do naprawy oddam jutro. Było ciepło, słonecznie a w drodze powrotnej pomagał mi wiatr.


Tradycyjnie dojeżdżam do lasu przez alejki parku Kasprowicza, gdzie już mocno widać późną jesień.

A tak prezentuje się obecnie rzeczka Gunica.

A tu odcinek drogi tuż za Gunicą - 3600 metrów prostej w kierunku na Dobieszczyn przez który nie lubię tej trasy.

Może się komuś przydać ? To z drogi do Rothenklempenow.


Takie dziwne dziki na ogrodzonym terenie przy drodze do Löcknitz.
  • DST 80.00km
  • VMAX 29.10km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 833kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 listopada 2011 Kategoria Niemcy

Częściowo śladami @rowerzystki.

Trochę wiało, mniej niż wczoraj ale było słonecznie, więc z przyjemnością pojechałem do Głębokiego a potem przez Pilchowo, Sławoszewo, Grzepnicę, Dobrą, Buk i tu postanowiłem wzorem @rowerzystki przejechać wzdłuż granic ale po stronie niemieckiej, więc z Buku dojechałem do granicy w Lubieszynie, przejechałem na stronę niemiecką i przez Neu Grambow, Schwennenz dotarłem do Ladenthin. Na tej niemieckiej części wycieczki nie minął mnie żaden samochód. Wróciłem do Polski i przez Warnik, Bobolin, Stobno, Gumieńce dotarłem do centrum miasta a następnie do domu.

Na granicy w Lubieszynie trwają intensywne prace drogowe.

Niezrównana @rowerzystka już wcześniej opisywała fakt sadzenia drzew na drodze od granicy w kierunku Schwennenz a dziś tak prezentował się ten odcinek drogi.

Ciekawy obiekt w okolicy Grambow.

Centrum Schwennenz - bardzo trudno mi przychodzi prawidłowe napisanie tej nazwy.

Wygodny dojazd do Ladenthin.

Na koniec spojrzenie spod Stobna na fragment Szczecina.
  • DST 55.00km
  • VMAX 30.50km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 511kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 listopada 2011 Kategoria Niemcy

Było świetnie.

Do pełni szczęścia brakowało mi tylko odrobiny słońca, bo jechało mi się wyjątkowo dobrze. Przez Gumieńce dojechałem do Warzymic, skąd jak parę dni temu przez Karwowo, Smolęcin i Kołbaskowo dojechałem pod Moczyły. Tym razem jednak pojechałem przez Kamieniec, Pargowo (na tym odcinku, na poboczach sporo puszek po piwie Harnaś, może by zacząć zbierać - he he) pod Stafflelde. Brak słońca i przymglone powietrze pozbawiło mnie możliwości robienia zdjęć, szkoda bo tereny są rozległe, pofałdowane warte obiektywu. Dalsza trasa (z lekkim wiatrem w plecy) to Neurochlitz, Tantow, Radekow, Rosow, Nadrensee i Ladenthin. Tu na liczniku miałem 48 km. Jazda po podanych terenach to sama przyjemność, bo prawie bez aut i pod dobrej lub bardzo dobrej nawierzchni. Dalsze miejscowości przez które przejeżdżałem to kolejno Bobolin, Stobno, Dołuje, Wąwelnica, Redlica i Bezrzecze. Droga od Dołuj w katastrofalnym stanie, stąd na jej części zakaz ruchu. Korzystając z wyjątkowo dobrego samopoczucia zjechałem przez Wołczkowo do Głębokiego, skąd lasem do domu.

Mnóstwo wróbelków na krzakach w Warzymicach.

Tym razem jednak ominąłem Moczyły i pojechałem w kierunku Kamieńca.

Na zdjęciu widać przymglony horyzont, lecz także oznakowanie szlaku na pniu drzewa.

Mgła jeszcze bardziej gęsta. Pojechałem w kierunku Tantow.

Na koniec zdjęcie z wiaduktu nad autostradą w pobliżu Nadrensee.
  • DST 75.00km
  • VMAX 36.10km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 771kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl