Wpisy archiwalne w kategorii
Niemcy
| Dystans całkowity: | 54966.40 km (w terenie 50.00 km; 0.09%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 1979 m |
| Suma kalorii: | 895823 kcal |
| Liczba aktywności: | 858 |
| Średnio na aktywność: | 64.06 km |
| Więcej statystyk | |
Środa, 28 września 2011
Kategoria Niemcy
Z przyjemnością do Löcknitz.
Ta przyjemność z tytułu wpisu wynika z nadal świetnej pogody. Pojechałem lasem do Głębokiego a potem przejeżdżałem kolejno Pilchowo, Bartoszewo, Dobrą, Buk, Blankensee, Plöwen, by dojechać do Löcknitz . Misiacz barwnie opisał swoje zakupy w tej miejscowości, więc i ja tym razem "zaszalałem" (36 euro)zakupowo w Rewe, gdzie można płacić kartami bankowymi. W drodze powrotnej do granicy jechałem przez Boock a od granicy tradycyjnie Dobra, Wołczkowo itd.


- DST 66.00km
- VMAX 29.40km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 września 2011
Kategoria Niemcy
Skorzystałem z pięknej pogody.
Już z samego rana zapowiadała się ładna pogoda, więc gdy przez Pilchowo dojechałem do Tanowa dość długo zastanawiałem się czy jechać na Dobieszczyn i dalej do Niemiec, czy też może do Trzebieży. Wybrałem Trzebież. Pogoda nadal była bez zarzutu, więc po wykonaniu paru fotek w Trzebieży (tych co zwykle) pojechałem przez Brzózki, Warnołękę po minięciu której znowu to "coś" kazało mi się wrócić z drogi do Nowego Warpna i za strzałką pojechać po raz pierwszy w kierunku Miroszewa. Podobnie jak ostatnio dojechałem pod wał przeciwpowodziowy tym razem przy brzegu Zalewu Szczecińskiego, by wreszcie dojechać do na prawdę uroczo położonego Miroszewa czyli kilku zadbanych daczy. Stamtąd lasem do Podgrodzia z remontowanymi drogami, by wreszcie dotrzeć do Nowego Warpna też w trakcie remontu obiektów, w tym zabytkowego kościoła. Ciekawostka - w Altwarp nie widać już starego promu Adler. Z Nowego Warpna wracałem w kierunku na Dobieszczyn, bacznie obserwując odnogę w kierunku na Rieth, którą już dwukrotnie ominąłem - tym razem bez trudu zauważyłem stosowny znak na drzewie i bez przeszkód dojechałem do Rieth - skąd nie wracałem znanym mi już szlakiem wąskotorowej kolejki, lecz szosą w kierunku na Ahlbeck, by w końcu dotrzeć do Eggesin. Powrót przez Ahlbeck, Gegensee, Hintersee, Dobieszczyn, Tanowo, Głębokie - to była bardzo udana wycieczka.

Tak wygląda droga przy wale przeciwpowodziowym w kierunku na Miroszewo.

Tablica info przy tym wale.

Jedna z daczy w Miroszewie.

W Nowym Warpnie ciągle remonty.

Tak jest oznakowany szlak w kierunku na Rieth - jak mogłem go kiedyś przeoczyć ?

Kościół w Rieth.

To już z Pilchowa - żółknące liście podświetlone zachodzącym słońcem.
Mało zdjęć z Niemiec , bo bałem się, że nie starczy mi czasu na powrót w jasny dzień.

Tak wygląda droga przy wale przeciwpowodziowym w kierunku na Miroszewo.

Tablica info przy tym wale.

Jedna z daczy w Miroszewie.

W Nowym Warpnie ciągle remonty.

Tak jest oznakowany szlak w kierunku na Rieth - jak mogłem go kiedyś przeoczyć ?

Kościół w Rieth.

To już z Pilchowa - żółknące liście podświetlone zachodzącym słońcem.
Mało zdjęć z Niemiec , bo bałem się, że nie starczy mi czasu na powrót w jasny dzień.
- DST 132.00km
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 września 2011
Kategoria Niemcy
Uroczy początek jesieni.
Korzystając z rewelacyjnej pogody pojechałem do Löcknitz. Tym razem pojechałem przez Bezrzecze i chociaż jest zakaz wjazdu w kierunku Redlicy, to właśnie tę drogę wybrałem. Okazało się, że ciągle nie mam tam nie rozpoczęto remontu drogi, która jest w fatalnym stanie. Przez Redlicę, Wieńkowo, Dołuje dotarłem do Löcknitz. Powrót przez Rothenklempenow, Mewegen, Blankensee, Buk, Dobrą, Wołczkowo, Głębokie. Mała ciekawostka, otóż zarówno wczoraj, jak i dzisiaj przejechałem 61 km.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie tak dobrze było widać spod Bezrzecza kominy Kombinatu Chemicznego w Policach.

To rzecz jasna widok spod Loecknitz.

Rogate stworzenie z Mewegen.

Łabędzie z małego stawu pod Mewegen.

Przy pięknej, słonecznej pogodzie tak dobrze było widać spod Bezrzecza kominy Kombinatu Chemicznego w Policach.

To rzecz jasna widok spod Loecknitz.

Rogate stworzenie z Mewegen.

Łabędzie z małego stawu pod Mewegen.
- DST 61.00km
- VMAX 32.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 września 2011
Kategoria Niemcy
Kaprysy pogody.
Dzisiejsza trasa to kolejno : Bezrzecze - Wołczkowo - Dobra - Buk - Blankensee - Plöwen - Löcknitz - Boock -Mewegen - Pampow - Blankensee - Buk - Dobra - Głębokie - lasem do domu.
Rano było chłodno, gdy dojechałem do Bezrzecza zaczął padać lekki deszcz, po pewnym czasie wyszło słońce i zrobiło się znacznie cieplej, cały czas lekko wiało.


Ptasi sejmik pod miejscowością Buk.

Miejscowość Boock.

Obrazek z Plöwen .
Rano było chłodno, gdy dojechałem do Bezrzecza zaczął padać lekki deszcz, po pewnym czasie wyszło słońce i zrobiło się znacznie cieplej, cały czas lekko wiało.


Ptasi sejmik pod miejscowością Buk.

Miejscowość Boock.

Obrazek z Plöwen .
- DST 64.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 września 2011
Kategoria Niemcy
Błądziłem ale trafiłem do Rieth.
Dziś wyjechałem z domu dość późno a trasa to : lasem do Głębokiego a potem kolejno Pilchowo - Tanowo - Dobieszczyn skąd pojechałem w kierunku Nowego Warpna. Po minięciu Myśliborza Wielkiego bacznie rozglądałem się na leśne drogi w kierunku Rieth - drogi tej nie znalazłem już dwukrotnie. Gdy na liczniku miałem już 34 km skręciłem w leśną alejkę, bo na drzewach zobaczyłem sporą kropkę koloru pomarańczowego a kropki były widoczne dość długo na kolejnych drzewach. Na tej alejce miałem awarię siodełka (pękły wsporniki na których się opiera - ważę 69 kg, więc chyba mnie za dużo)) ale to nie wykluczało dalszej jazdy. Po paru kilometrach jazdy okazało się, że te pomarańczowe kropki jednak nie prowadzą do Rieth, więc intuicyjnie (co mnie z reguły zawodzi) pojechałem w kierunku, który wydał mi się prawidłowy i udało się. Po raz pierwszy dojechałem do Rieth od strony Nowego Warpna. Od mostku granicznego już bez żadnych trudności zwiedziłem Rieth, bardzo mi się ta miejscowość podoba. Zrobiłem tam parę zdjęć (są poniżej) a potem już mi znanym szlakiem byłej kolejki wąskotorowej dojechałem do skraju Hintersee a potem już objeżdżoną trasą, czyli Glashütte - Grünhof - Pampow - Blankensee - Buk - Dobra - Wołczkowo - Głębokie i Aleją Wojska Polskiego (nie lasem) do domu. Jazda polskimi drogami po godzinie siedemnastej jest zdecydowanie bardziej ryzykowna, niż rano - parę razy mijały mnie auta nieomal ocierając się o mnie.

To jeszcze kościół na Głębokim.

Nowa wiata przystankowa pod Tanowem (jedna z dwóch).

Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem ten słupek graniczny.






Widoki znad jeziora Nowowarpieńskiego ( Neuwarper See).

Punkt odżywczy w okolicach Hintersee, chyba o nim wcześniej wspominał Misiacz i spółka.

To jeszcze kościół na Głębokim.

Nowa wiata przystankowa pod Tanowem (jedna z dwóch).

Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem ten słupek graniczny.






Widoki znad jeziora Nowowarpieńskiego ( Neuwarper See).

Punkt odżywczy w okolicach Hintersee, chyba o nim wcześniej wspominał Misiacz i spółka.
- DST 88.00km
- VMAX 32.80km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 września 2011
Kategoria Niemcy
Karwowo - Smolęcin i dalej.
Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Barnisław - Ladenthin - Schwennenz - Grambow - Linken - Lubieszyn - Dołuje - Stobno - Mierzyn - Bezrzecze - Osiedle Zawadzkiego - dom.
Ciekawy jestem jak by wyglądała mapka z GPS'u z dzisiejszej wycieczki, bo kluczyłem wyjątkowo. Droga od Ladenthin do Schwennenz to 3 km ale jej remont trwa i jest gotowe zaledwie 1 km. Z Dołuj jechałem w kierunku Stobna ale skręciłem w lewo tuż przed złomowiskiem samochodów, dojechałem do eleganckiego osiedla (chyba "Pod lipami") i tak dostałem się do ulicy Zeusa, z której jest ładny widok na Szczecin (zdjęcia przy następnej wycieczce) - tak dotarłem na skraj Mierzyna. Mierzyn przejechałem inaczej niż zwykle, także przez nowe osiedle, by dotrzeć do ulicy Nowowowiejskiej prowadzącej do Bezrzecza. Dalej było standardowo.


Skoro tak ładnie jeszcze prezentują się kwiaty pod płotem w Warzymicach to znak, że ciągle jest jeszcze lato.

Już po niemieckiej stronie na zoranym polu trafił mi się taki ptaszek - czy to może kruk ?

Z ciągle nie gotowej ulicy Zeusa są piękne widoki na Szczecin. Kiedyś tu będzie efektowne osiedle.
Ciekawy jestem jak by wyglądała mapka z GPS'u z dzisiejszej wycieczki, bo kluczyłem wyjątkowo. Droga od Ladenthin do Schwennenz to 3 km ale jej remont trwa i jest gotowe zaledwie 1 km. Z Dołuj jechałem w kierunku Stobna ale skręciłem w lewo tuż przed złomowiskiem samochodów, dojechałem do eleganckiego osiedla (chyba "Pod lipami") i tak dostałem się do ulicy Zeusa, z której jest ładny widok na Szczecin (zdjęcia przy następnej wycieczce) - tak dotarłem na skraj Mierzyna. Mierzyn przejechałem inaczej niż zwykle, także przez nowe osiedle, by dotrzeć do ulicy Nowowowiejskiej prowadzącej do Bezrzecza. Dalej było standardowo.


Skoro tak ładnie jeszcze prezentują się kwiaty pod płotem w Warzymicach to znak, że ciągle jest jeszcze lato.

Już po niemieckiej stronie na zoranym polu trafił mi się taki ptaszek - czy to może kruk ?

Z ciągle nie gotowej ulicy Zeusa są piękne widoki na Szczecin. Kiedyś tu będzie efektowne osiedle.
- DST 52.00km
- VMAX 33.60km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 września 2011
Kategoria Niemcy
Z Łukaszem do Löcknitz.
O dziwo Łukasz zaproponował mi wspólną wycieczkę do Niemiec aby skorzystać ze świetnej prognozy pogody - z reguły nie odmawiam, więc odbyliśmy miłą wycieczkę na trasie Głębokie - Dobra - Buk - Blankensee - Mewegen - Boock - Löcknitz - Rothenklempenow - Mewegen - Blankensee - Dobra itd. Co prawda Łukasz od połowy wycieczki narzekał na pewną część ciała ale dzielnie dotrzymywał mi kroku.

Tuż przed Mewegen.

Na slupie ogłoszeniowym w centrum Löcknitz.

Tuż przed Mewegen.

Na slupie ogłoszeniowym w centrum Löcknitz.
- DST 67.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 sierpnia 2011
Kategoria Niemcy
Test roweru po wymianie napędu.
Rower odebrałem o dziesiątej i zdecydowałem się pojechać nieco dalej, by korzystając z dobrej pogody przetestować pojazd.Przez Tanowo, Tatynię, Jasienicę dojechałem do Trzebieży i tak mi się spodobała jazda, że z rozpędu pojechałem przez Brzózki, Warnołękę do Nowego Warpna. Tu zastałem kompletnie rozgrzebaną główną ulicę tej miejscowości a także remont w centrum, w tym kościoła.Tradycyjnie usiadłem na ławce nad zalewem, by zjeść i wypić produkty tu kupione a także zrobić zdjęcie staremu promowi, który dogorywa po niemieckiej stronie. Jako, że jechało mi się bardzo dobrze, więc postanowiłem wpaść do Rieth i drugi raz skręciłem nie w tę alejkę leśną co trzeba i zamiast do Rieth dojechałem do Myśliborza Wielkiego i to od strony jezior. Wcześniej męcząc się na mało uczęszczanych dróżkach leśnych miałem okazję zobaczyć spore stado dorodnych jeleni (aparat był w sakwie a zwierzęta płochliwe). W końcu dojechałem do Dobieszczyna, skąd pojechałem na stronę niemiecką, by przez Glashütte, Grünhof, Pampow dojechać do przejścia granicznego za Blankensee (22 km od Dobieszczyna). Dalsza trasa jak zwykle Dobra, Wołczkowo, Bezrzecze, Osiedle Zawadzkiego i do domu.

Nenufar kwitnący w mętnej wodzie zalewu.

Na plaży w Trzebieży - piątek 26 sierpnia 11.

Promenada trzebieska.

Remont kościoła w Nowym Warpnie.

Główna ulica Nowego Warpna też czeka na nowy asfalt (stary już zdarto).

Niedawno otwarta Aleja Żeglarzy.

Ciekawy jestem jak długo ten wysłużony prom będzie stał w Altwarp ?

Nenufar kwitnący w mętnej wodzie zalewu.

Na plaży w Trzebieży - piątek 26 sierpnia 11.

Promenada trzebieska.

Remont kościoła w Nowym Warpnie.

Główna ulica Nowego Warpna też czeka na nowy asfalt (stary już zdarto).

Niedawno otwarta Aleja Żeglarzy.

Ciekawy jestem jak długo ten wysłużony prom będzie stał w Altwarp ?
- DST 116.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 sierpnia 2011
Kategoria Niemcy
Sympatyczna niedziela.
Pogoda była dobra a na trasie wiatr przeważnie mi pomagał, bo często wiał w plecy. Dojechałem do Ronda Hakena, zaglądnąłem do Warzymic, gdzie ku memu zdziwieniu zobaczyłem w gnieździe dwa wylegujące się bociany i pojechałem do Będargowa. Co prawda jest stamtąd zakaz jazdy w kierunku Warnika ale mimo to pojechałem tą remontowaną drogą. Okazało się, że do wylania asfaltu zostało już tylko kilkaset metrów, bo znaczna część drogi (za wyjątkiem rozgrzebanych poboczy) jest już gotowa. Wygodnie dojechałem do Warnika (od domu 19 km), by skierować się do Ladenthim skąd do miejscowości Nadrensee miałem co prawda pod wiatr ale "za to" w dużej części "z górki". Na obrzeżach tej miejscowości tradycyjnie obserwuję wiele (pod 10) aut ze szczecińską rejestracją a pod blokami bawią się polskie dzieci. O dziwo w czasie dzisiejszej wycieczki po niemieckich terenach nie widziałem żadnego plakatu wyborczego NPD. Pustą szosą pojechałem do miejscowości Krackow, potem Lebehn i do przygranicznej miejscowości Schwennenz, by potem skierować się do Bobolina. Na poboczu drogi zostały tylko opakowania po wyrzuconych pomidorach - parę dni temu publikowałem zdjęcie z tego wybryku. Zostało mi już tylko Stobno, Mierzyn, Krzekowo i dojazd do domu.

21 sierpnia a bociany nadal w gnieździe w Warzymicach.

Pola już bez zbóż.

Niemiecki porządek na polach.

Na horyzoncie wiatraki prądotwórcze.

Przydrożna jabłoń - jest ich cały szereg ale czy jabłka mogą być jadalne ?

21 sierpnia a bociany nadal w gnieździe w Warzymicach.

Pola już bez zbóż.

Niemiecki porządek na polach.

Na horyzoncie wiatraki prądotwórcze.

Przydrożna jabłoń - jest ich cały szereg ale czy jabłka mogą być jadalne ?
- DST 55.00km
- VMAX 32.30km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 sierpnia 2011
Kategoria Niemcy
Na rozklekotanym rowerze.
Mój rower po wymianie części jest faktycznie w stanie wymagającym szczególnej ostrożności, bo na przykład nie działa tylny hamulec, stąd też za radą 'rowerzystki" udałem się na ulicę Ratajczaka 23 by w tamtejszym warsztacie dokonać koniecznych napraw, niestety warsztat zaczyna działalność dopiero od 12:00, więc chcąc, nie chcąc zmieniłem plany i pojechałem ryzykownie przez Mierzyn, Lubieszyn do Löcknitz. Jak zwykle drobne zakupy w Rewe a potem powrót przez Rothemklempenow, Mewegen, Pampow do Blaknensee, skąd jak zwykle przez Buk,Dobrą, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu. Jechało się marnie ale cykloza to "choroba", która ogranicza myślenie, więc zaliczyłem stosowną dawkę kilometrów.

Bociany w Mierzynie jeszcze nie odleciały.

To właśnie to parka, która jeszcze jest z nami.


Centrum Löcknitz 18 sierpnia 11.

Droga do Rothemplenkenow.

Rodzinna scenka z Blankensee.

Bociany w Mierzynie jeszcze nie odleciały.

To właśnie to parka, która jeszcze jest z nami.


Centrum Löcknitz 18 sierpnia 11.

Droga do Rothemplenkenow.

Rodzinna scenka z Blankensee.
- DST 64.00km
- VMAX 30.70km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



