Sobota, 15 października 2011
Kategoria Niemcy
Było miło.
Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Warnik - Ladenthin - Schwennenz - Grambow - Sonnenberg - Ramin - Löcknitz - Bismark - Lubieszyn - Dołuje - Mierzyn - Gumieńce - dom.
Co prawda jeszcze wczoraj miałem ochotę sprawdzić trasę do Mescherin śladami Tuni ale skoro roboty trwają, to szkoda tułać się po wertepach. Dojechałem do Będargowa i tu skręciłem szosą pod Warnik. Droga jest już praktycznie gotowa aczkolwiek nadal jest zakaz wjazdu. Za Warnikiem minęła mnie grupa polskich bikerów wracających z Niemiec. Z przyjemnością odwzajemniłem im miłe gesty powitania. Z dużą dozą przyjemności pojeździłem po niemieckich drogach, praktycznie bez aut. Droga z Ladenthin do Schwennenz jest gotowa, lecz i tu jest zakaz wjazdu. Bez wiatru, słonecznie i ciepło, wiec tak się "rozjechałem" że dotarłem do Löcknitz , gdzie znowu wpadłem do Rewe na drobne zakupy. Powrót do domu był jeszcze milszy, bo pomagał mi lekki wiatr w plecy.

Widok na Stobno z drogi do Warnika (opcja zdjęcia pop art).

Panorama Szczecina zza miejscowości Będargowo.

Droga Warnik - Będargowo po remoncie.

Wiatraki na horyzoncie, więc to już Niemcy.

Grambow w pop art.

Grambow z oddali.
Co prawda jeszcze wczoraj miałem ochotę sprawdzić trasę do Mescherin śladami Tuni ale skoro roboty trwają, to szkoda tułać się po wertepach. Dojechałem do Będargowa i tu skręciłem szosą pod Warnik. Droga jest już praktycznie gotowa aczkolwiek nadal jest zakaz wjazdu. Za Warnikiem minęła mnie grupa polskich bikerów wracających z Niemiec. Z przyjemnością odwzajemniłem im miłe gesty powitania. Z dużą dozą przyjemności pojeździłem po niemieckich drogach, praktycznie bez aut. Droga z Ladenthin do Schwennenz jest gotowa, lecz i tu jest zakaz wjazdu. Bez wiatru, słonecznie i ciepło, wiec tak się "rozjechałem" że dotarłem do Löcknitz , gdzie znowu wpadłem do Rewe na drobne zakupy. Powrót do domu był jeszcze milszy, bo pomagał mi lekki wiatr w plecy.

Widok na Stobno z drogi do Warnika (opcja zdjęcia pop art).

Panorama Szczecina zza miejscowości Będargowo.

Droga Warnik - Będargowo po remoncie.

Wiatraki na horyzoncie, więc to już Niemcy.

Grambow w pop art.

Grambow z oddali.
- DST 62.00km
- VMAX 30.20km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Poranny szron.
Wczesnym rankiem na dachach garaży bielił się pierwszy tej jesieni szron. Dzisiejsza wycieczka to klasyczna pętla jasienicka.

Na skraju Siedlic bardzo długo była tabliczka "przyjmę ziemię", spory wykop i długo, długo nic. Teraz w błyskawicznym tempie powstał ten obiekt - zdjęcie wykonałem wg opcji"kamera otworkowa".

Na skraju Siedlic bardzo długo była tabliczka "przyjmę ziemię", spory wykop i długo, długo nic. Teraz w błyskawicznym tempie powstał ten obiekt - zdjęcie wykonałem wg opcji"kamera otworkowa".
- DST 48.00km
- VMAX 29.70km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Petlą sławoszewską - powrót przez Bezrzecze.
Co prawda 3 godziny spędziłem na pracach nad przydomową zielenią ale mimo to nie straciłem ochoty na przejażdżkę na rowerze zwłaszcza że zachęcała do tego pogoda.

W Lasku Arkońskim ma powstać arboretum co wiąże się z koniecznością gruntownej rewitalizacji Syrenich Stawów - trwa budowa kanału do stawów.


Dwie fotki z ulicy Górnej na Bezrzeczu.

W Lasku Arkońskim ma powstać arboretum co wiąże się z koniecznością gruntownej rewitalizacji Syrenich Stawów - trwa budowa kanału do stawów.


Dwie fotki z ulicy Górnej na Bezrzeczu.
- DST 32.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Po przerwie ...
Głębokie - Tanowo - Dobieszczyn - Myślibórz Wielki - Trzebież - Dębostrów - Jasienica -Tatynia - Tanowo - Głębokie i na pierogi do domu.
Miło się mi jeździło po przerwie w wycieczkach, miałem też szczęście, że obeszło się bez deszczu. W planie miałem od Dobieszczyna pojechać niemiecką stroną do Blankensee ale odstraszył mnie od tego silny wiatr z zachodu, więc poszedłem na łatwiznę i pojechałem w kierunku na Trzebież mimo fatalnej drogi. Dla orientacji podam, że od Dobieszczyna na skraj Trzebieży jest ca 17 km. Po drodze parę razy zsiadałem z roweru i przy drodze szukałem choćby jednego "rasowego" grzyba po to, by zrobić mu zdjęcie. I nic z tego - na tym odcinku chyba trzeba się sporo nachodzić, by coś znaleźć i nawet samochodów tam było mało na poboczach drogi.

A oto druga z wiat na drodze do Tanowa, na której jest dokładna mapa Pomorza.

Brzozowy zagajnik tuż przed Dobieszczynem.

Jesienne leśne runo.

Tak wygląda droga z Dobieszczyna pod Karszno.

Zamiast prawdziwka czy choćby podgrzybka.
Miło się mi jeździło po przerwie w wycieczkach, miałem też szczęście, że obeszło się bez deszczu. W planie miałem od Dobieszczyna pojechać niemiecką stroną do Blankensee ale odstraszył mnie od tego silny wiatr z zachodu, więc poszedłem na łatwiznę i pojechałem w kierunku na Trzebież mimo fatalnej drogi. Dla orientacji podam, że od Dobieszczyna na skraj Trzebieży jest ca 17 km. Po drodze parę razy zsiadałem z roweru i przy drodze szukałem choćby jednego "rasowego" grzyba po to, by zrobić mu zdjęcie. I nic z tego - na tym odcinku chyba trzeba się sporo nachodzić, by coś znaleźć i nawet samochodów tam było mało na poboczach drogi.

A oto druga z wiat na drodze do Tanowa, na której jest dokładna mapa Pomorza.

Brzozowy zagajnik tuż przed Dobieszczynem.

Jesienne leśne runo.

Tak wygląda droga z Dobieszczyna pod Karszno.

Zamiast prawdziwka czy choćby podgrzybka.
- DST 73.00km
- VMAX 28.80km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 października 2011
Kategoria Niemcy
Pogoda lepsza, niż prognozy.
Trasa mojej wycieczki : Bezrzecze - Redlica - Dołuje - Lubieszyn - Bismark - Löcknitz - Rothenklempenow - Mewegen - Pampow - Blankensee - Buk - Dobra - Głębokie - dom.
Z samego rana wziąłem udział w wyborach i ze spokojną głową pojechałem do Löcknitz - wbrew pesymistycznym prognozom obeszło się bez deszczu a i wiatr nie był uciążliwy.

Bezrzecze widziane spod Redlicy.

Jesienne drzewo przy szosie do granicy.

W oddali pastwisko w pobliżu Löcknitz .

W oddali miejscowość Plöwen.

Centrum miejscowości Löcknitz.

Droga w kierunku Rothenklempenow.

Mój ulubiony widok.

Zdjęcie z 9 października a tak wiosenne.

Na koniec prozaiczny gołębnik z Dobrej.
Z samego rana wziąłem udział w wyborach i ze spokojną głową pojechałem do Löcknitz - wbrew pesymistycznym prognozom obeszło się bez deszczu a i wiatr nie był uciążliwy.

Bezrzecze widziane spod Redlicy.

Jesienne drzewo przy szosie do granicy.

W oddali pastwisko w pobliżu Löcknitz .

W oddali miejscowość Plöwen.

Centrum miejscowości Löcknitz.

Droga w kierunku Rothenklempenow.

Mój ulubiony widok.

Zdjęcie z 9 października a tak wiosenne.

Na koniec prozaiczny gołębnik z Dobrej.
- DST 62.00km
- VMAX 32.50km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 października 2011
Kategoria Po mieście.
Wietrznie, deszczowo, zimno - jesień.
Sporo czasu zajęła mi poranna wizyta koleżeńska, więc zabrakło czasu na dłuższą wycieczkę. Spod ulicy Mieszka I widok granatowej chmury, wróżącej deszcz spowodował, że szybko wróciłem do domu. Deszcz jednak zdążył mnie lekko pokropić.
- DST 15.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Dwie wycieczki.
Rzadko mi się to zdarza ale dziś dwa razy opuszczałem dom na rowerze. Przed meczem pojechałem do banku w samym centrum Szczecina, skąd przez Niebuszewo do ulicy Duńskiej i pod górę na skraj Warszewa do ulicy Miodowej. A skoro Miodowa, to łatwo się domyślić, że tą ulicą zjechałem pod Głębokie. To było mocno w dół ale licznik nie przekroczył 40 km/h. Z Głębokiego to już tylko 5 km do domu. Po meczu z Koreą (wynik 2:2) nie usiedziałem w domu i pojechałem pod Tanowo, które objechałem wokoło i wróciłem prostą drogą do domu.

Kolejne zdjęcie z budowy obwodnicy śródmiejskiej wykonane z ul. Duńskiej.

Świetny pomysł, na obu wiatach przystanków autobusowych na drodze do Tanowa są duże, szczegółowe mapy pojezierza, warto sie przy nich zatrzymać.

Kolejne zdjęcie z budowy obwodnicy śródmiejskiej wykonane z ul. Duńskiej.

Świetny pomysł, na obu wiatach przystanków autobusowych na drodze do Tanowa są duże, szczegółowe mapy pojezierza, warto sie przy nich zatrzymać.
- DST 51.00km
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 października 2011
Kategoria Po mieście.
Po mieście ale i odrobinę po lesie.
Powoli zaczyna się odczuwać jesień - jest odrobinę chłodniej, dziś troszkę popadało (pewno nie wszędzie), no i do tego dość silny wiatr. Z konieczności pokręciłem się po centrum Szczecina a na deser objechałem kąpielisko Arkonka. Wczoraj wieczorem przetestowałem przednią lampę i sprawiło mi to sporo radości , bo włączenie lampki powoduje wariacje licznika i wreszcie miałem szybkość maksymalną na poziomie cyborga a to 55 km/h - widać jestem skazany wyłącznie na dzienne wycieczki. Vivat wyroby made in China.
- DST 22.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Kolejny raz petlą sławoszewską.
Głębokie - Pilchowo - Bartoszewo - Sławoszewo - Grzepnica - Dobra - Wołczkowo - Głębokie i do domu. Chyba nieco przesadziłem we wrześniu i dziś dość trudno mi było zmobilizować się do jazdy, no ale żal nie korzystać z ciągle dobrej pogody na rower, skoro lada dzień ma być chłodno i mokro. Spod Grzepnicy dojechałem do Dobrej lasem, lewą stroną nieczynnych kortów tenisowych, zaś po minięciu Wołczkowa do Głębokiego dojechałem lewą stroną jeziora, stąd ta pętla była nieco dłuższa.
- DST 35.00km
- VMAX 24.90km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 października 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Zmodyfikowana pętla jasienicka.
W jeździe w kierunku Głębokiego nieco "przeszkodziły" mi dwa spotkania ze znajomymi, kiedy to nie wypadało gnać przed siebie. Głębokie, Tanowo, Tatynia, Jasienica, Police, Siedlice skąd jednak nie pojechałem przez Leśno Górne, lecz skręciłem na miejsce zwane dębami Bogusława ( 2 km od szosy) a potem pod skraj ulicy Miodowej (także 2 km) i tą właśnie ulicą zjechałem pod Białą Leśniczówkę. Podjeżdżając pod krawężnik znowu trzasnęła mi dętka w tylnym kole, którą wymieniłem na nową na ławce przy kąpielisku Arkonka. Dalsza jazda do domu była już bez kłopotów.

Taki jest aktualny stan remontu zabytkowej wiaty na końcowym tramwaju nr 3.


Sympatyczne stadko krów pod Tanowem.

Taki jest aktualny stan remontu zabytkowej wiaty na końcowym tramwaju nr 3.


Sympatyczne stadko krów pod Tanowem.
- DST 50.00km
- VMAX 34.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



